reklama baner reklama

Nowe Teksty

Trup w szafie
Sus o "X-Men. Mordercza geneza"
Długa droga
Sus o "Coś wiecej, czegoś mniej" Szyłaka
Staruszek Parker
Panic o „Spider-Man: Władza”
Cudowne chwile miłości
Kamiński o "Nie musisz się mnie bać" Sfara
Bez dymu, bez ognia
Kleszcz o 4. tomie "Thunderbolts"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Wkraczając w pustkę

Jan Sławiński recenzuje Batman. Detective Comics #06: Ikar
6/10
Wkraczając w pustkę
6/10
Francis Manapul i Brian Buccellato, twórczy duet odpowiedzialny za odświeżone przygody Flasha w ramach New 52, tym razem zanurza się w mroczne zakamarki Gotham City. Już za sterami serii o najszybszym bohaterze DC nie pokazali się oni od najlepszej strony, kto więc liczy na rewolucję w „Batman: Detective Comics” ten powinien poszukać szczęścia gdzie indziej.

W Gotham pojawia się nowy, śmiertelnie niebezpieczny narkotyk – Ikar. Gdy na progu willi Wayne'a umiera kobieta pod wpływem tego właśnie specyfiku, Batman będzie musiał ruszyć do akcji i znaleźć źródło niebezpiecznej substancji. Musi się spieszyć – swoje śledztwo równolegle prowadzi Harvey Bullock, a jego głównym podejrzanym jest sam Bruce Wayne...

Twórcy nie uciekają od znanych czytelnikom schematów, a tło swojej opowieści zapełniają nijakimi postaciami drugoplanowymi. Autorzy z jednej strony próbują opowiadać poważną historię kryminalną (osadzając ją wśród narkotykowych gangów i handlarzy ludzkim towarem, a więc w brudnym, ulicznym środowisku, co jest klimatycznym rozwiązaniem). Z drugiej zaś wprowadzają w życie mocno przerysowane pomysły, które odstają od reszty (bondowski z charakteru przeciwnik Batmana, Kałamarnica, z początku intryguje, jednak jego campowy potencjał szybko zostaje zmarnowany). Finał, sprowadzony do efektownego prania się po mordach, rozczarowuje, podobnie jak rozwiązanie kilku pojawiających się na przestrzeni tomu tajemnic. Ponadto dziwić może zachowanie Bullocka, który okazuje się wielkim miłośnikiem... kotów.

„Ikar” to opowieść, która może sprawić trochę zabawy podczas lektury, jednak po odłożeniu komiksu na półkę z głowy wylecą nam jakiekolwiek szczegóły prostej fabuły. Jedyne, dzięki czemu zapamiętam szósty tom „Batman. Detective Comics”, to rysunki Francisa Manapula – dynamiczne, efektowne, pokryte nieoczywistą paletą barw Briana Buccellato sygnalizującą malarskie zacięcie.

Opublikowano:



Batman. Detective Comics #06: Ikar

Batman. Detective Comics #06: Ikar

JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Wkraczając w pustkę Wkraczając w pustkę Wkraczając w pustkę

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-