reklama baner reklama
baner

Recenzja

Masz wszystkie symfony

Maciej Gierszewski recenzuje Sisters #05: W centrum uwagi
8/10
Masz wszystkie symfony
8/10
„Sisters” to komiks prawie idealny. Oczywiście z drobnym, acz znaczącym zastrzeżeniem, że będzie oceniany przez docelową grupę czytelniczą. Lektura każdej kolejnej odsłony sprawia mi sporo frajdy. I nie inaczej było podczas obcowania z tomem piątym, który niedawno, bo w grudniu ubiegłego roku, ukazał się w naszym kraju. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że z całej serii album „W centrum uwagi” podobało mi się najbardziej. A to za sprawą pewnej ciągłości narracyjnej, jaka występuje pomiędzy poszczególnymi epizodami.

W konstrukcji fabularnej komiksu nic się nie zmienia. Dalej jedna strona (plansza) to jeden epizod z życia nastoletniej Wendy i jej dużo młodszej siostry – Marine. Pewne novum zastosowane przez scenarzystów polega na połączeniu zdarzeń w wyraźne ciągi, które następują po sobie. Dla przykładu młodsza siostra złamała nogę i musi nosić gips, kolejne plansze przedstawiają sytuacje, jakie dziewczynce się przytrafiają: od kłopotów z chodzeniem i koniecznością używania kul ortopedycznych, poprzez życzliwość i uczynność koleżanek z klasy, a także próby wykorzystania przez Wendy tej sytuacji, a skończywszy na okazjonalnych podpisach na gipsie i próbie ich uwiecznienia.

Dodatkowo, zgodnie z podtytułem tego tomu, jedna z sióstr zrobi wszystko, aby być w centrum uwagi, a druga z wyraźnymi emocjami będzie się temu przyglądała. No i także zostanie narratorką. Zresztą wystarczy bliżej przyjrzeć się okładce, aby od razu zgadnąć, jak rozkładają się akcenty rywalizacji między rodzeństwem, które doprowadzą do spięć i ataków furii. Dziewczynki rywalizują właściwie na każdym polu i prześcigają się w pomysłach na figle. W bieżącym tomie rozwija się także emocjonalna relacja Wendy z Maksencjuszem, a już myślałem, że autorzy zapomnieli o tej postaci. Dobrze, że chłopak powraca, dzięki temu fabuła jest ciekawsza i bliższa życiu nastolatki.

Od strony graficznej nic się nie zmienia. Nadal pozostajemy w tych samych rysunkach i kolorach. Zresztą nie ma najmniejszego powodu, aby coś w tej dobrze opracowanej i dobranej warstwie wizualnej miało się zmienić. Wszystko działa i wygląda atrakcyjnie.

„Sisters” to seria o dużym potencjale humorystycznym. Żarty mają charakter sytuacyjny i słowny. W tym drugim wypadku wynikają z niezrozumienia lub nieznajomości niektórych zwrotów przez młodszą. Świetny epizod dotyczący objawów uczulenia; patologiczna nadwrażliwość przerobiona zostaje na „uszu lenie”, a ich uzewnętrznienie na „Masz wszystkie symfony”. Brawa dla autorki przekładu, Marii Mosiewicz, która zadbała o to, aby właściwie oddać po polsku słowne kiksy.

Lubię produkcję panów Christophe’a Cazenove’a i Williama Maurego, głównie dlatego, że poszczególne komiksy mnie bawią. Czasem bardziej, czasem mniej. Omawiany album akurat bardziej. Jeśli nie jesteście pewni czy i wam (i waszym milusińskim) seria się spodoba, to polecam rozpocząć przygodę z Siostrami od omawianej odsłony, gdyż każdą można czytać niezależnie, bez konieczności znania wszystkich poprzednich.

Opublikowano:



Sisters #05: W centrum uwagi

Sisters #05: W centrum uwagi

Scenariusz: Christophe Cazenove, William
Rysunki: William
Wydanie: I
Data wydania: Grudzień 2016
Seria: Sisters
Tytuł oryginału: LES SISTERS Tome 5:
Rok wydania oryginału: 2008
Wydawca oryginału: Bamboo
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Druk: kolor
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 215x290 mm
Stron: 48
Cena: 24,99 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 9788328118294
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Masz wszystkie symfony Masz wszystkie symfony Masz wszystkie symfony

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-