reklama baner reklama

Nowe Teksty

Ostateczny krach idei
Kleszcz o 4. tomie "Uncanny Avengers"
Rewolucja na emeryturze
Zimiński o "Lone Sloane"
Wszyscy dybią na biednego trenera
Gierszewski o 3. tomie "Bekartów z Południa"
Więcej, ale nie lepiej
Kleszcz o 2. tomie "Anihilacji"
Epilog
Sławiński o 2. tomie "Hellboya w piekle"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Złe bóstwo, którego żal

Tomasz Kleszcz recenzuje Loki
8/10
Złe bóstwo, którego żal
8/10
Lokiemu udaje się pokonać Thora, Odyna oraz wszystkich przeciwników i objąć tron Asgardu. Bóg psotnik spełnił swoje odwieczne marzenie i udowodnił, że jest kimś więcej, niż popychadłem i drugorzędną postacią. A jednak nie zaznał szczęścia ani radości. I warto wybrać się w podróż przez kamienne mury mitycznego pałacu, by dowiedzieć się dlaczego.

Zwycięstwo nad odwiecznym wrogiem, przyrodnim bratem nie przynosi ukojenia. A rządzenie królestwem, w którym poddani oczekują rozkazów i wytycznych okazuje się wysoce nieciekawe. Wydaje się, że tylko śmierć Thora pomoże Lokiemu uporać się z gorzką przeszłością, która będzie czytelnikowi towarzyszyć w albumie.

Robowi Rodiemu udało się stworzyć coś niezwykłego. W miniserii, którą napisał, nie ma ani jednej sceny walki - Lady Sif co prawda atakuje Lokiego, ale to raczej nie jest typowy widowiskowy pojedynek - co jest dość niezwykłe. Trzeba do tego dodać, że w niczym nie szkodzi to lekturze, która pozostaje ekscytująca i wciągająca, co zasługuje na najwyższe uznanie. Jedyna walka, z jaką mamy do czynienia, tytułowa postać toczy sama z sobą, nie mogąc znaleźć dość siły do zabicia Gromowładnego. Konflikt targający bogiem oszustów jest świetnie rozpisany i wzbudza silne emocje. Retrospekcje, w których scenarzysta umiejętnie i subtelnie pokazuje różne punkty widzenia, powodują, że czytelnik zaczyna utożsamiać się z małym, słabym dzieckiem, które już zawsze pozostaje na marginesie. Wrażenie powinno również zrobić niezwykle oryginalne podejście autora, w którym tłumaczy on, dlaczego Odyn postanowił wziąć w opiekę syna pokonanego wroga.

Loki, choć pokonał wrogów i zasiada na tronie Asgardu, pozostaje mimo wszystko ewidentnie słaby, co Rodi świetnie pokazał na przykładzie relacji władcy z szeregowymi strażnikami, których traktuje momentami jak równych sobie. Splendoru nie przysparza mu również wizyta matki, która jednocześnie daje ciekawy wgląd w jego psychikę, w psychikę dziecka wyrwanego ze swojego pierwotnego środowiska i to, jak przebywanie wśród obcych na niego wpłynęło. I choć jest tak słaby, znajduje w sobie dość siły, by zmienić zdanie i znaleźć drogę wyjścia z impasu, w którym utkwił. Zaciskamy kciuki, kiedy zmierza, by spotkać się z bratem, by po chwili otworzyć oczy ze zdumienia z nadzieją, że to nie mogło się tak skończyć....

Esad Ribic doskonale wywiązał się ze swego zadania, dzięki czemu album również wizualnie trzyma bardzo wysoki poziom i wyróżnia się na tle innych tytułów. Ciekawy projekt Lokiego idealnie pasuje do jego roli popychadła. Mroczne, dość monochromatyczne barwy nadają ponury, duszny klimat. Nie jest to ten sam styl, który polscy czytelnicy mają aktualnie okazję podziwiać w serii wydawanej przez Egmont, niemniej znacznie lepiej sprawdza się w tej dość smutnej i melancholijnej opowieści. Garść dodatkowych materiałów w postaci roboczych szkiców i konceptów postaci na końcu albumu stanowi miły, przez wielu czytelników pożądany dodatek.

Można oczywiście wytknąć pewne braki, jak choćby fakt, że Thora powstrzymywał zwykły łańcuch, Odyn siedział w celi nie wiadomo z jakiego powodu, czy inne, mniej istotne elementy związane z fizyką omawianego świata. Jednak w tej opowieści te rzeczy nie mają żadnego znaczenia, bo nie o realizm świata tu chodzi, który stanowi tylko konieczne tło. Najważniejsze jest w tej opowieści niekochane bóstwo i scenarzyście udało się je uczynić tak żywym i przekonującym, jak to tylko możliwe.

Loki jest zaskakująco ciekawym i oryginalnym tytułem. Daleko mu do typowych produkcji z Domu Pomysłów. Wrażliwy, inteligentny scenariusz oraz nieszablonowa oprawa graficzna sprawiają, że otrzymujemy bardzo dobry album, po który zdecydowanie warto sięgnąć.

Opublikowano:



Loki

Loki

Scenariusz: Robert Rodi
Rysunki: Esad Ribic
Wydanie: I
Data wydania: Grudzień 2016
Tłumaczenie: Robert Lipski
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Stron: 112
Cena: 49,00 zł
Wydawnictwo: Mucha Comics
ISBN: 978-83-61319-78-8
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Złe bóstwo, którego żal Złe bóstwo, którego żal Złe bóstwo, którego żal

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-