reklama baner reklama

Nowe Teksty

Przed burzą
Chmielewski o 25. tomie "Żywych trupów"
Witamy w Klubie 27
recenzja biografi Roberta Johnsona
Ultrasi
Kamiński o 1. zeszycie "Barras"
Starcie dwóch herosów
Kleszcz o 'Wojnie Domowej"
Stare walczy z nowym
Gierszewski o "Fechmistrzu"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

Recenzja

Pościg za ostatnim z Wilków

Krzysztof Tymczyński recenzuje Comanche #04: Czerwone niebo nad Laramie
9/10
Pościg za ostatnim z Wilków
9/10
Całkiem niedawno bardzo wysoko oceniłem trzeci tom serii ”Comanche” i wyraziłem nadzieję, że kolejna odsłona będzie przynajmniej równie udana. Na premierę ”Czerwonego nieba nad Laramie” na szczęście nie przyszło nam długo czekać, dzięki czemu bardzo szybko mogliśmy poznać zamknięcie dyptyku poświęconego starciu z Russem Dobbsem i jego braćmi. Za takie tempo publikacji z pewnością trzeba pochwalić Wydawnictwo Komiksowe. Czy równie miłe słowa zostaną skierowane wobec autorów historii?

Ostatni z Wilków z Wyoming przemierza tereny USA, znacząc wszędzie swoją obecność zbrodniami i przelewem krwi niewinnych osób. Red Dust opuścił ranczo Trzy Szóstki, by udać się w pościg za Russem Dobbsem. Z każdym kolejnym dniem pogoni zdaje on sobie sprawę z tego, że być może przyjdzie mu porzucić wszystkie zasady, jakimi się kierował, jeśli chce zakończyć rządy terroru szaleńca. Na swojej drodze napotka on dość niecodzienną grupę sojuszników, a także starego znajomego Sida Bullocka. Finał zaś rozegra się na ulicach małego miasteczka Laramie.

Twórcy serii tym razem nieco odeszli od tego, do czego przyzwyczaili nas w poprzednich odsłonach ”Comanche”. Recenzowany komiks nie przedstawia kolejnych kłopotów, które nadciągnęły nad ranczo tytułowej bohaterki, zaś ona sama pojawia się tak naprawdę tylko na początkowych paru stronach. Cała reszta tomu to pogoń Dusta za Dobbsem, skupiająca się nie tylko na kolejnych przestępstwach popełnianych przez tego drugiego, ale przede wszystkim na wyraźnej ewolucji postaci szlachetnego kowboja. Swego czasu narzekałem na to, że Red jest do przesady kryształową postacią, a przez to momentami jest zbyt przewidywalny oraz zwyczajnie nudny. Dlatego też z niemałym zdziwieniem obserwowałem, jak na łamach ”Czerwonego nieba nad Laramie” stopniowo przechodzi on przemianę w postać bardzo niejednoznaczną i z każdą kolejną sceną oswaja się z tym, że aby pokonać swojego wroga, będzie musiał wyrzec wielu cech, którymi się charakteryzował. Tom z praktycznie każdą kolejną stroną prowadzi do finału, który trudno nazwać niespodziewanym, lecz Gregowi i tak udało się sprawić, że rozwiązanie kwestii ostatniego z Wilków jest mocno zaskakujące.

Jednakże jak już wspomniałem, na łamach omawianego dziś tomu nie pojawiają się jedynie Red Dust i Russ Dobbs. Greg dorzucił do obsady kilka postaci, które są bardzo wyraziste, ciekawe i momentami dość nieoczywiste. Także i one przechodzą pewne przemiany w trakcie trwania historii, co świetnie obrazuje wpływ działań Dobbsa na otoczenie. Dało twórcy to możliwość napisania kilka naprawdę mocnych scen, które zapadają w pamięć na długo po zakończeniu lektury.

Bardzo duże pochwały należą się także Hermannowi. ”Czerwone niebo nad Laramie” to kolejny popis jego niebagatelnego talentu. Komiks obfituje w kilka rewelacyjnych kadrów, spośród których zdecydowanie najmocniej wyróżnia się panorama skąpanego zachodzącym słońcem miasteczka Laramie oraz moment, w którym kierowany przez Sida Bullocka powóz spada z mostu. Hermann zastosował bardzo ciekawe rozwiązania kolorystyczne. Miejscami twarz Red Dusta skąpana jest w mroku, co tylko podkreśla zmiany, jakie zachodzą w jego głowie. Ponownie bardzo dobrze prezentują się sceny dziejące się po zmroku.

Finał historii zwiastuje zaś sporo zmian w kolejnych tomach i przyznam się Wam szczerze – nie mogę się ich już doczekać.

Jakość wydania i cena nie uległa zmianom i ”Comanche” wciąż są jednym z bardziej atrakcyjnych komiksów w tym przedziale cenowym. Cieszy fakt, że Wydawnictwo Komiksowe zapowiada znaczne przyspieszenie publikacji tej serii w przyszłym roku. ”Czerwone niebo nad Laramie” udowodniło tylko, że tytuł ten zestarzał się w bardzo małym stopniu i nadal stanowi świetną i wciągającą pozycję, zdecydowanie godną polecenia. I to też ponownie robię. Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z ”Comanche”, czym prędzej nadróbcie te zaległości.

Opublikowano:



Comanche #04: Czerwone niebo nad Laramie

Comanche #04: Czerwone niebo nad Laramie

    Scenariusz: Greg
    Rysunki: Hermann
    Wydanie: I
    Data wydania: Listopad 2016
    Seria: Comanche
    Tytuł oryginału: Comanche. Le ciel est rouge sur Laramie
    Rok wydania oryginału: 1975
    Wydawca oryginału: Lombard
    Tłumaczenie: Wojciech Birek
    Druk: kolor
    Oprawa: twarda
    Format: 241 x 318mm
    Stron: 48
    Cena: 39,90 zł
    Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
    ISBN: 978-83-8069-337-1
JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Pościg za ostatnim z Wilków Pościg za ostatnim z Wilków Pościg za ostatnim z Wilków

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-