reklama baner reklama

Nowe Teksty

Depresja Szatana
Sus o "Nasz przyjaciel Szatan"
Smerf przyleciał i odleciał
Gierszewski o "Latającym Smerfie" Peyo
Wraz z wiekiem kończy się... zabawa
Kleszcz o 4. tomie "Wolverine i X-Meni"
Venom, gobliny i ciocia May
Panic o 6. tomie
Wampiry w kosmosie!
Sławiński o 8. tomie "Amerykańskiego wampira"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

Artykuł

Za stówę, za trzy - wrzesień 2016

Łukasz Chmielewski
Typy dotyczą premier w danym miesiącu. Sto złotych to skromna jak na komiks suma, ale można już coś za to kupić. Z kolei trzysta złotych to już dość pokaźna kwota, która pozwoli kupić sporo nowości. Nie ma sensu naliczać ceny po okładkowej, bo w sklepach komiksowych nawet starsze pozycje są sprzedawane z 10% rabatem. Wyliczenia oparłem głównie na cenach sklepu Gildii, gdzie w tym roku standardem stało się -30%. Trzeba pamiętać o kosztach wysyłki w księgarniach internetowych. Limity mogę przekroczyć odpowiednio o 5 zł i o 15 zł.

Wrzesień 2016

Jeśli sierpień wydawał się trudnym miesiącem, to wrzesień podnosi poprzeczkę mocno. Sporo jest też reedycji świetnych tytułów. Wznowienia tradycyjnie pominę, bo na szczęście je mam. Z nowościami będą miał jednak ogromny problem.

Za 100

Masakra. Czytam Ygreka i raczej nie mam wyboru. Prawem serii wezmę historię o ostatnim facecie. Zostaje mi ponad 1/3 kwoty (Ygrek jest z 35% rabatem). Kupiłbym za nią trzeciego Deadpoola, też prawem serii, ale kuszą mnie tanie i budzące emocje wznowienie przygód Kajko i Kokosza (-37%). Ostatecznie polscy wojowie wygrywają z marvelowskim najemnikiem.



Za 300

Biorę Ygreka (-35%), trzeciego Deadpoola i drugie Gotham Central (bo czytam i jest fajne, oba -30%), KiK-a (-37%). Do tego dorzucam 30. już tom Usagiego (jestem fanem), „Mooncopa” i „Mute” (wszystkie z 30% rabatem) i 4. "Lazarusa" (świetna seria). Spokojnie mieszczę się w limicie.





Mój pierwszy raz

Gdyby wrzesień był tym miesiącem, w którym rodzi się nowy czytelnik/nowa czytelniczka komiksów, to poleciłbym mu/jej „Mooncopa” Toma Gaulda – jest szansa, że rozpozna rysunki i humor z licznych wrzutów na FB. Dla szukających czystej rozrywki na poziomie wybrałbym zaś „Usagiego” (dobre i tanie).



PS. Pierwszy tom „Planetes” spadł na wrzesień, więc kupuję go (bo wyszedł) za kasę jeszcze z lipca.

Opublikowano:



Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ljc -

dasdasd

vision2001 -

aaa