reklama baner reklama

Nowe Teksty

Imperium psuje się od głowy
recenzja "Karmazynowe Imperium II: Rada we krwi"
Przed burzą
Chmielewski o 25. tomie "Żywych trupów"
Witamy w Klubie 27
recenzja biografi Roberta Johnsona
Ultrasi
Kamiński o 1. zeszycie "Barras"
Starcie dwóch herosów
Kleszcz o 'Wojnie Domowej"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Artykuł

Czarnoskórzy superbohaterowie na zastępstwo

Jan Sławiński
Złota Era, Srebrna, Brązowa, Mroczna i Współczesna – to okresy, które ukształtowały historię komiksu superbohaterskiego, obecnego na amerykańskim rynku od 1938 roku. Złota Era utrwaliła archetypiczny wizerunek superherosa - posągowej figury, nieskazitelnej, dalekiej od codzienności. Srebrna wprowadziła bohaterów bliższych czytelnikowi, naznaczonych licznymi wadami i ułomnościami. Brąz to okres, gdy zaczęto sprzeciwiać się obowiązującej cenzurze - Comic Code Authority. Era Mroczna przyniosła dekonstrukcję mitu superbohatera, zaś jej manifestami programowymi stały się komiksy „Strażnicy” Alana Moore'a i Dave'a Gibbonsa oraz „Powrót Mrocznego Rycerza” Franka Millera. Obecnie trwa Era Współczesna, której początek wyznacza premiera imprintu Ultimate w komiksach Marvela. Komiks, jak każde medium, reaguje na zmiany społeczne – kiedyś nie do pomyślenia było, że czarnoskóry bohater będzie dzierżył tarczę Kapitana Ameryki.

Bohaterowie o innym niż biały kolorze skóry są oczywiście obecni w medium od samego początku jego istnienia, czyli drugiej połowy XIX wieku. Jednak w komiksach trykociarskich na większą skalę zaczęli się pojawiać dopiero w Srebrnej Erze. Pełnili najczęściej role drugoplanowe – funkcjonowali jako pomocnicy superbohaterów lub ich przyjaciele. W takich rolach zadebiutowali pomocnik Kapitana Ameryki – Falcon, czy współpracownik Petera Parkera – Joe Robertson.

Nie można oczywiście zapomnieć o White-Wash, pierwszym czarnoskórym bohaterze, który pojawił się w komiksach Timely Comics (tak pierwotnie nazywało się wydawnictwo Marvel) jeszcze w latach 40. Młodzieniec dołączył do Bucky'ego Barnesa (pomocnika Kapitana Ameryki) oraz Toro (pomocnika oryginalnego Human Torcha) we wspólnej walce z nazistami. Z dzisiejszego punktu widzenia przedstawienie tej postaci na kartach komiksu razi rasistowskimi uprzedzeniami ze strony twórców – świadczy o tym wygląd White-Washa, jak i jego zachowanie. Jako jedyny z grupy „Young Allies” nie posiada żadnej ciekawej mocy (jego głównym atutem jest umiejętność gry na harmonijce) oraz nie pełni w drużynie żadnej roli – najczęściej pozostali bohaterowie muszą go ratować z rąk nazistów.

lobowildwest

Pierwszym czarnoskórą postacią, która otrzymała własną serię był… Lobo. Nie chodzi jednak o łowcę głów z kosmosu, ostatniego Czarnianina, ale o kowboja z westernowej serii wydawanej od 1965 roku.

W 1966 zadebiutował pierwszy czarnoskóry superbohater – na łamach 52. numeru Fantastycznej Czwórki pojawił się przywódca fikcyjnego państwa Wakanda, Black Panther. Wkrótce szeregi X-Men zasiliła Storm, a swoją własną serię dostał bohater do wynajęcia o niezniszczalnej skórze – Luke Cage.

Pierwszym Afro-Amerykaninem, który zastąpił bohatera ze Złotej Ery, był John Stewart. Jego historia zaczyna się w momencie, gdy poprzedni Green Lantern – Hal Jordan – powstrzymał trzęsienie ziemi w grudniu 1971 roku. W wyniku tych zdarzeń ucierpiał Guy Gardner, który pierwotnie został wybrany na następcę Jordana. Czarnoskóry architekt borykał się właśnie z brakiem pracy i uprzedzeniami ze strony policji, gdy pojawił się Hal Jordan i w sklepie z cukierkami wyjaśnił mu jego przeznaczenie. Jego pierwszą akcją był ratunek kandydata na prezydenta, który okazuje się skorumpowanym rasistą, oraz późniejsze odkrycie jego machlojek. John Stewart to niejedyna czarnoskóra latarnia w Korpusie. Kolejną jest Simon Buzz – jeden z członków Justice League of America z New 52.

zielonalarabiaB

W 1993 roku w wyniku słabej sprzedaży i pojedynku z Doomsdayem uśmiercono Supermana. Jego miejsce zajęło czterech uzurpatorów, jednym z nich był Steel – John Henry Irons. Bohater inspirowany folkowymi opowieściami o budowniczym tuneli w komiksie ma swój charakterystyczny atrybut – ogromny młot. Jego historia przedstawia się następująco: gdy broń, którą zbudował, wpadła w niepowołane ręce i została wykorzystana przeciw niewinnym ludziom, genialny inżynier sfingował swoją śmierć i przeniósł się do Metropolis. Tam – zainspirowany działalnością samego Supermana - zbudował zbroję, dzięki której mógł pomagać ludziom. Po powrocie Kryptończyka zza grobu, Steel wrócił do rodzinnego Waszyngtonu i stał się bohaterem solowej serii. W 1997 roku powstał film fabularny „Steel” z Shaquille O'Nealem w roli tytułowej, który zapisał się w zbiorowej popkulturowej świadomości jako jedna z najgorszych ekranizacji komiksu w dziejach kina.

Na podobne przetasowanie przyszło nam czekać do przełomu 2014 i 2015 roku. Gdy w efekcie pojedynku z Ran Shenem, Kapitan Ameryka stracił swe moce i solidnie się postarzał, jego tarczę przejął Falcon. Nie było to jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać. Nieposiadający żadnych nadnaturalnych zdolności Sam Wilson musiał udowodnić, że jest godzien nosić tarczę pierwszego superżołnierza. Szybko nadarzyła się ku temu okazja, gdy miasto zostaje zaatakowane przez Zolę, a rezydencję Avengers odwiedza syn Rogersa z innego wymiaru. Falcon poświęca się, by uratować miasto, cudem udaje mu się przeżyć dzięki skrzydłom z vibranium zaprojektowanym przez Tony’ego Starka. Po tym wydarzeniu sam Steve Rogers namaszcza go na następnego Kapitana Amerykę.

kapitan_amerykax2

Superman, Green Lantern, Kapitan Ameryka – to bohaterowie Złotej Ery, którzy zostali zastąpieni przez osoby o innym niż biały kolorze skóry. Oczywiście herosi z innych Er również bywali zastępowani. Punisher przeszedł nawet operację plastyczną, która zmieniła jego kolor skóry. Warto wspomnieć o Black Goliacie, protegowanym Henry’ego Pyma, o Milesie Moralesie, który w świecie Ultimate zastąpił Petera Parkera w roli Spider-Mana, oraz o Kamali Khan, która stała się pierwszą muzułmańską nastoletnią superbohaterką, przyjmującą imię Ms. Marvel.

Warto zauważyć, że choć ciemnoskórzy bohaterowie na jakiś czas zastępowali białoskórych, to – nie licząc Wally’ego Westa – po jakimś czasie dochodziło do sytuacji, w której oryginalni bohaterowie i ich następcy współdzielili komiksowy świat. Po powrocie Supermana zza grobu Steel przeprowadził się do Waszyngtonu, John Stewart współpracował z Halem Jordanem, obecnie w świecie Marvela mamy kilku Kapitanów Ameryka oraz dwóch Spider-Manów – nastoletniego Moralesa i dojrzałego Parkera.

Jedynym wyjątkiem jest Wally West, którego kolor skóry został zmieniony na potrzeby serii w New 52. Również jego historia została napisana na nowo: Wally’ego wychowała ulica, miał kłopoty z prawem i cierpi z powodu braku ojca. W świecie po wydarzeniach znanych jako Flashpoint – czyli w rzeczywistości New 52 - rudowłosy Wally West w żółto-czerwonym kostiumie, jaki pojawiał się w komiksach od lat 60., nigdy nie istniał. W wydanym dosłownie kilka dni temu DC Rebirth #1 – zeszycie rozpoczynającym kolejny event częściowo restartujący multiwersum DC Comics – okazuje się, że czarnoskóry Wally West jest kuzynem Kid Flasha ze Srebrnej Ery. Można się więc domyślać, że już wkrótce oba wcielenia Westa będą biegać ramię w ramię po komiksach DC, a wyjątek, o którym wyżej wspominałem, przestanie mieć znaczenie.

Opublikowano:



Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

nrt -

Kiedy wymyślą czarnego batmana to będzie koniec świata ;D

voydd -

Ja tam i tak czekam na wiecej superbohaterow azjatow:)

soplic -

E tam czarny, czarny trans gej

ragman -

Stewart zastąpił postać ze srebrnej ery.

GL ze złotej ery to Alan Scott i nie ma nic wspólnego z Green Lantern Corps.