reklama baner reklama

Nowe Teksty

Okładka miesiąca: listopad 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
Who Watches the Series?
Pawełek o serialu "Strażnicy"
Udany powrót Godzilli
Pawełek o filmie "Godzilla II. Król Potworów"
Wizyta w Królestwie Traw
Słoński o "Grass Kings. Tom 3"
Swoboda idzie z duchem czasu
Sławiński o "Osiedle Swoboda. Centrum"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Obaner

Recenzja

Czas to pieniądz

Przemysław Pawełek recenzuje Azymut #02: Niech piękna zdycha
6/10
Czas to pieniądz
6/10
W pierwszym tomie autorzy serii uformowali drużynę i zarysowali ramy swojego fantastycznego świata. Tom drugi popycha bohaterów do przodu i pakuje ich w różne kabały i mam wrażenie, że ich podróż ma być dla czytelnika szaloną podróżą rollercoasterem przez wnętrze kolorowego kalejdoskopu (przynajmniej z założenia), ale wciąż nie wiem, dokąd ta górska kolejka ma nas zawieźć. Co więcej - zaczynam mieć wątpliwości, czy wiedzą to sami autorzy.

"Niech piękna zdycha" to komiks z podobnymi problemami, co "Poszukiwacze zaginionego czasu". Brak tu jasno zarysowanych motywacji bohaterów, o których w dalszym ciągu wiemy niewiele, w efekcie kich kolejne losy zdają się być bardziej przypadkowymi sytuacjami które przeżywają w przypadkowym towarzystwie, niż faktycznymi przygodami. Z drugiej strony - tym razem udaje się zarysować dwa oddzielone od siebie epizody, które zdają się popychać historię do przodu, jednak - jak się zastanowić - zostawiają na koniec naszą drużynę w tym samym punkcie, w którym znajdowała się ona na początku tomu.

Odnoszę wrażenie, że autorów w dalszym ciągu dużo bardziej bawi kreacja świata, niż zajęcie się fabułą i rozwojem postaci. W efekcie poznajemy barona Smutek w jego przedziwnej, wypranej z kolorów krainie, trafiamy też do Banku Czasu, miejsca tyleż intrygującego, co - jak już przychodzi co do czego - fabularnie po prostu zmarnowanego. Motywem głównym serii pozostaje czas, jego upływ, a także jego wartość, gdzieś tam grasuje Pożeracz Czasu, o którym wciąż wiemy bardzo mało, gdzie indziej ważą się losy życia jednej z bohaterek, ale dramatyzmu to tu za dużo nie ma.

Album przypomina piękną wydmuszkę - pustawą, ale fascynująco kolorową, a w dodatku przyozdobioną przykuwającymi wzrok świecidełkami. To w dalszym ciągu popis fantazji autorów, błyszczących pomysłami na miejsca, bohaterów i stworzenia, zaludniające ich świat. Graficznie tom drugi prezentuje się jeszcze lepiej od pierwszego, w czym pomagają nasycone barwy, które są miłe dla oka. Po lekturze zostaje jednak - nomen omen - pustka w głowie. Niewiele z tego wynika. Album nie gwarantuje też, czy cokolwiek sensownego jeszcze z tego wyniknie.

Autor recenzji jest pracownikiem Polskiego Radia.

Opublikowano:



Azymut #02: Niech piękna zdycha

Azymut #02: Niech piękna zdycha

Scenariusz: Wilfrid Lupano
Rysunki: Jean-Baptiste Andreae
Wydanie: I
Data wydania: Marzec 2016
Seria: Azymut
Tytuł oryginału: Azimut 2 - Que la belle meure
Rok wydania oryginału: 2014
Wydawca oryginału: Vents d'Ouest
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 241 x 318 mm
Stron: 48
Cena: 44,90 zł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
ISBN: 978-83-64638-37-4
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Czas to pieniądz Czas to pieniądz Czas to pieniądz

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-