Nowe Teksty

Zbiry z ferajny
Słoński o "The Goon. Tom 2"
Stara, lepsza Liga
Kleszcz o "Liga Sprawiedliwości. Bez Sprawiedliwości"
Nowy, stary Superman
Kleszcz o "Superman. Action Comics #01: Niewidzialna mafia"
Okładka miesiąca: grudzień 2019
Chmielewski wybiera okładkę miesiąca
To nie jest kraj dla pechowych złodziejaszków
Pawełek o "Criminal #01: Tchórz. Lawless"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Podróż w nieznane i bez celu

Przemysław Pawełek recenzuje Azymut #01: Poszukiwacze zaginionego czasu
6/10
Podróż w nieznane i bez celu
6/10
Wydawnictwo Komiksowe zaprasza nas na nową podróż do fantastycznych krain. Gdzieś tam, nie wiadomo gdzie, toczy się życie w innym świecie, w którym żyją istoty i panują zasady zupełnie inne od naszych. Portalem, który kusi do przekroczenia progu, jest przepiękna okładka. Czy po drugiej stronie nie czeka jednak na nas pustka i nuda?

"Poszukiwacze zaginionego czasu" - jak na pierwszy tom serii przystało - wprowadzają nas w wymyślone realia i przedstawiają bohaterów. Problem polega jednak na tym, że pierwszy tom ma zwykle też grać na naszej ciekawości i zachęcać do sięgnięcia po kolejne odsłony cyklu, a ja się czuję nie tyle zaciekawiony, co najwyżej zaintrygowany, i to bynajmniej nie dość chaotyczną fabułą. Szczerze powiedziawszy - nie wiem, o czym jest ten komiks, nie jestem w stanie powiedzieć, kto tu jest głównym bohaterem, a sama intryga w efekcie nie chwyciła mnie za absolutnie żadną część ciała. Ten tomik to przydługa ekspozycja, gdzie poznajemy bohaterów, ale już niekoniecznie dowiadujemy się, jak się zmienią i gdzie popchną ich wzajemne relacje. Gdzieś tam, za horyzontem, majaczy niby widmo Pożeracza Czasu, ale jest ono na tyle mgliste i niedopowiedziane, że nie wywołuje żadnego napięcia.

Pierwszy "Azymut" nie jest komiksem złym - nie przekreśla, jak na razie w moich oczach całej serii, może się też podobać. Autorom na pewno nie zabrakło fantazji, jeśli chodzi o wymyślanie świata. Lupano zaludnił go nie tylko ludźmi, ale też baśniowymi stworami, wśród których prym, jeśli chodzi o pomysłowość, wiodą hybrydy różnej maści żyjątek i chronometrów. Andreae zadbał o ich atrakcyjny wygląd, a efekt wizualny, jaki wywiera album, na pewno pogłębiają jego kolory. Sam tytuł tomu, powtarzalny motyw zegarków czy złowróżbny Pożeracz - wszystko to wiąże się z czasem, nie wiadomo jednak, jaką ma on w serii odegrać rolę i czy warto byśmy się tym w ogóle przejmowali. Od pierwszego tomu oczekuję jednak nieco więcej.


Autor recenzji jest pracownikiem Polskiego Radia.

Opublikowano:



Azymut #01: Poszukiwacze zaginionego czasu

Azymut #01: Poszukiwacze zaginionego czasu

Scenariusz: Wilfrid Lupano
Rysunki: Jean-Baptiste Andreae
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2016
Seria: Azymut
Tytuł oryginału: Azimut 1 - Les Aventuriers du temps perdu
Rok wydania oryginału: 2012
Wydawca oryginału: Vents d'Ouest
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: 240x320 mm
Stron: 48
Cena: 44,90 zł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
ISBN: 978-83-64638-36-7
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Podróż w nieznane i bez celu Podróż w nieznane i bez celu Podróż w nieznane i bez celu

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-