baner

Recenzja

Śmierdząca sprawa

Karol Sus recenzuje Sin City #4: Ten Żółty Drań
9/10
Śmierdząca sprawa
9/10
Frank Miller ukazuje kolejną, mroczną twarz Miasta Grzechu. Po drugim i trzecim tomie opowiadających historie Dwighta mierzącego się z problemami spadającymi na niego za pośrednictwem kolejnych kobiet, autor wraca do wątku wpływowej rodziny rządzącej miastem i znanej już z tomu pierwszego, „Trudnego pożegnania”, gdzie w groźną grę uwikłał się bezwzględny, choć w głębi duszy poczciwy, Marv. Tym razem w drogę Roarkom wchodzi nieprzekupny gliniarz John Hartigan.

Zanim jednak o głównym bohaterze warto zatrzymać się przy rodzinie Roarków. Wpływowa, bezwzględna i skrywająca mroczne tajemnice jest uosobieniem zła ciążącego nad Basin City. Biskupa Roarka czytelnicy poznali z lektury tomu pierwszego, gdzie wraz z przybranym synem odnajdował kontakt z Bogiem w dość osobliwy sposób. W „Tym żółtym draniu” na scenę wkracza senator Roark, marzący o wyniesieniu swego syna do rangi najważniejszego człowieka w państwie, prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Ohydne upodobania Juniora, jakimi jest torturowanie i gwałcenie małych dziewczynek, zdaje się wcale w tym nie przeszkadzać ani ojcu, ani jemu samemu.

Samotnym mścicielem wypowiadającym wojnę rodzinie, przypominającej swymi strukturami raczej mafię niż szacowany ród, jest podstarzały policjant w przededniu emerytury. Uwolnienie jedenastoletniej Nancy Callahan z rąk pedofila, a także przyłapanie Juniora na gorącym uczynku miało być pożegnaniem w wielkim stylu. Cóż z tego, jeśli prawie wszystko poszło nie tak, jak zaplanował to Hartigan. Prawie, gdyż Nancy mimo wszystko jest bezpieczna. Do czasu.

Co ciekawe, Hartigan jest pierwszą w serii postacią krystalicznie dobrą, gdzie sam senator Roark przyznaje, że pomimo usilnych starań, nie udało mu się znaleźć na niego nic kompromitującego. Stoi to w kontraście do pozostałych bohaterów Sin City, gdzie zarówno Marv jak i Dwight mają za sobą niechlubną przeszłość. Nie przeszkadza to oczywiście stosować policjantowi metod powszechnie uważanych za ostateczne, znane półświatkowi, z którego wywodzą się pozostali bohaterowie serii.

Czwarty tom Sin City jest pierwszym, w którym autor zerwał ze stosowanie tylko i wyłącznie czerni i bieli. Pierwsza połowa albumu nie wydaje się jednak inna od pozostałych pod tym względem. Do czasu gdy czytelnik poznaje tytułowego drania, który zgodnie z opisem jest żółty. Trzeba przyznać, że robi to piorunujące wrażenie przełamania pewnej konwencji, co stanie się wyróżnikiem serii, a co świetnie zostało wyeksponowane w filmie Rodrigueza, który wykorzystał „Tego żółtego drania” jako jedna z nowel w części pierwszej swego obrazu.

Frank Miller po raz kolejny zaprasza do brudnego i brutalnego świata Miasta Grzechu, odwołując się do starych i sprawdzonych pomysłów charakterystycznych dla najlepszych opowieści w klimacie noir. Absolutna klasyka. Nic więcej nie trzeba dodawać.

Opublikowano:



Sin City #4: Ten Żółty Drań

Sin City #4: Ten Żółty Drań

Scenariusz: Frank Miller
Rysunki: Frank Miller
Okładka: Chip Kidd
Wydanie: III
Data wydania: Lipiec 2014
Seria: Sin City
Tytuł oryginału: Sin City: That Yellow Bastard
Rok wydania oryginału: 1996-97
Wydawca oryginału: Dark Horse
Tłumaczenie: Tomasz Kreczmar
Druk: czarno-biały
Oprawa: twarda
Format: 17 x 26 cm
Stron: 240
Cena: 60,00 zł
Wydawnictwo: Egmont
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-