reklama baner reklama

Nowe Teksty

Kosmos to za mało
Chmielewski o filmie
Nowa z czystą duszą
Chmielewski o 1. tomie "Inspektor Akane Tsunemori"
Albo czytasz komiks, albo oglądasz serial telewizyjny
Gierszewski o 2. tomie "Outcast. Opętanie"
Ostateczny krach idei
Kleszcz o 4. tomie "Uncanny Avengers"
Rewolucja na emeryturze
Zimiński o "Lone Sloane"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Artykuł

Podsumowanie 2014 roku - najlepsze okładki komiksów

Aleja Komiksu
Co prawda książki nie ocenia się po okładce, ale to ona potrafi sprzedać treść i może być dziełem sama w sobie. Zatem podsumowanie 2014 roku zaczynamy od najlepszych okładek. Wśród 10 najlepszych znalazły się prace piątki Polaków. Pierwsze miejsce było bezdyskusyjne. O trzecie toczyła się zażarta walka. Poniżej typy redakcji Alei Komiksu. A jakie są waszym zdaniem najlepsze?

10. Za Imperium #2: Kobiety autor: Bastien Vives
Za imperium. Kobiety
„Za imperium” to seria, która poza ciekawą i dosyć oryginalną fabułą pochwalić się może doskonałą szatą graficzną. Prosta kreska, świetne kadrowanie, no i te kolory... Przedsmakiem rysunkowej uczty są okładki. I mimo że z wydanych w zeszłym roku tomów jakoś bardziej przypadła mi do gustu ilustracja zdobiąca „Fortunę”, to „Kobiety” też zasługują na uznanie. Przede wszystkim dzięki kolorystyce. Rdza i zgniła zieleń – piękne połączenie. Do tego sam rysunek, na którym widzimy samotną, dumną amazonkę i stojącą naprzeciw niej elitę żołnierzy imperium. Jeśli w jakiejś alternatywnej rzeczywistości starożytne freski tworzono by na ścianach atomowych bunkrów, to pewnie tak by właśnie wyglądały. [Paweł Panic]

9. Yans #1 autor: Grzegorz Rosiński
Yans
Yans... Ile to już lat minęło? Cóż, Rosiński nieraz udowodnił, że jego prace skutecznie bronią się przed upływem czasu, nawet jeśli narysował scenariusz najbardziej oczywisty ze wszystkich: herosa, który chroni swą wybrankę. Napomknę też, że okładce przyznałem dodatkowy punkt za nową stylizację graficznę, która podkreśla wizję wyjątkowo ponurej przyszłości. [Karol Wiśniewski]

8. Zapętlenie autor: Daniel Chmielewski
Zapętlenie
Okładka ma nie tylko ładnie wyglądać, ale też zainteresować potencjalnego czytelnika i w efekcie sprzedać produkt. Nie wiem, czy grafika Chmielewskiego spełnia w 100% ostatni cel, ale na pewno zwraca uwagę i odróżnia się od raczej bezpiecznych czy też neutralnych treściowo okładek kolegów. Postać, która sama sobie zakłada pętlę na szyję, zdobiąca album o treściach autobiograficznych, to komunikat, ale też i wyzwanie skierowane do czytelnika. To niemal obietnica jazdy bez trzymanki (nie ważne, czy spełniona, czy nie), objeżdżającej bokiem konserwatyzm i tematy tabu, o których rozmawiać nie wypada, a tym bardziej ekshibicjonistycznie eksponować je na froncie publikacji. Jednocześnie to ostrzeżenie dla odbiorców o słabszych nerwach czy bardziej konwencjonalnym guście. Ponura, monochromatyczna grafika zwiastuje, że zawartość porusza ponure tematy, które nie są skierowane do każdego. Być może niektórych ta okładka niepotrzebnie odstraszy, a skusi odbiorców szukających banalnych kontrowersji, ale to już inna sprawa. Sama w sobie raczej nie pozwala nikomu przejść obojętnie. I chyba właśnie o to chodzi. Poza tym, pomijając przygnębiającą treść, ta okładka po prostu dobrze wygląda. [Przemysław Pawełek]

7. Wonder Woman #1: Krew autor: Cliff Chiang
Wonder Woman
Na tle innych okładek z N52, praca Cliffa Chainga wypada niemalże surowo. W świecie, gdzie każdy albo pręży muskuł, albo stara się wypaść jak najbardziej tajemniczo, okładka "Wonder Woman" jest powiewem świeżości. Brawa tym większe, że postać pozornie już ograną, udało się na powrót zdefiniować w jednej scenie. Oto nowa Wonder Woman: prawdziwa wojowniczka, która nie boi się rozlewu krwi. [Karol Wiśniewski]

6. Munch autor: Steffen Kverneland
Munch
Ta okładka sprzedała mi ten komiks. Jeszcze go nie kupiłem, ale nadrobię to niedopatrzenie. Nie tylko dlatego, że zwyczajnie mi się podoba, ale męczy mnie też ciekawość, dlaczego "Krzyk", który przedstawia, jest niemy. [Przemysław Pawełek]

5. Reprobus autor: Markus Farber
Reprobus
Może okładka "Reprobusa" nie przyciąga wzroku od pierwszego spojrzenia, ale trudno nie zgodzić się, że jest w niej coś niepokojącego i jednocześnie magnetyzującego. Duża zasługa w tym samej kolorystyki, skąpej i utrzymanej w ciemnej tonacji. Niesamowity styl Markusa Farbera sprawił, że na widok okładki "Reprobusa" przeszły mi dreszcze po plecach. [Karol Sus]

4. Za imperium #3: Fortuna autor: Bastien Vives
Za Imperium. Fortuna
Świetna, sugestywna okładka. Dowód na to, że wcale nie musi się dużo na okładce dziać, żeby robiła wrażenie. O wiele ważniejsze jest bowiem to, co niewidoczne dla oka widza. Coś, co przykuło wzrok centralnej postaci i nieubłaganie zbliża się do grupy bohaterów. [Karol Sus]

3. Wilq #20: Syfon i papierosy autor: Bartosz Minkiewicz
Wilq. Syfon i papierosy
Wygląda mi to na Magnum kaliber 44. A Gondor ma zawsze szczęście. Nie zaryzykuję, bo imię jego jest Wilq... [Łukasz Chmielewski]

2. Zeszyty komiksowe #18: Komiks dla dzieci autor: Tomasz Samojlik
Zeszyty Komiksowe
Czego może chcieć od okładki człowiek, który uwielbia polski komiks, a swoje pierwsze czytelnicze komiksowe kroki stawiał podczas panowania Krajowej i Młodzieżowej Agencji Wydawniczej? Sylwetki najważniejszych komiksowych bohaterów z tamtych czasów wryły mi się mocno w głowę i raduje mnie każdorazowo, gdy ktoś z teraźniejszych rysowników bierze je na tapetę. Tak też zrobił Tomek Samojlik z okładką osiemnastych Zeszytów Komiksowych, czym spowodował, że dla mnie osobiście ta grafika jest najważniejszą okładką tego roku. [Jacek Jastrzębski]

1. Benedykt Dampc vs Pogromca Pornografów autor: Anna Helena Szymborska
Pogromca Pornografów
Cieszy, że pierwsze miejsce w zestawieniu zajęła nie tylko okładka polska, ale w dodatku wydana w ramach szeroko rozumianych inicjatyw niezależnych, ponownie udowadniając, że małe inicjatywy nie muszą się odróżniać od pozycji większych wydawców. Grafika przedstawiająca Pogromcę Pornografów robi wrażenie warsztatem autorki, ale też odwołuje się do klasycznych superbohaterskich klimatów i zdradza pewną pastiszową nutę, którą można wychwycić w samym komiksie. Dzięki Szymborskiej komiks Szyłaka i Pałki wyróżniał się w mojej opinii na stoliczkach okalających łódzką Arenę w trakcie tegorocznego MFKiG. Warto pokreślić, że nowy Dampc, razem z drugą pozycją listy, czyli Zeszytami Komiksowymi, zebrał najwięcej nominacji naszych redaktorów przy tworzeniu zestawienia, co potwierdza, że pierwsze miejsce nie jest tu przypadkiem. [Przemysław Pawełek]



Okładki typowali Łukasz Chmielewski, Karol Wiśniewski, Jacek Jastrzębski, Maciej Gierszewski, Przemysław Pawełek i Karol Sus oraz Paweł Panic.

Każdy z typujących wskazał 10 okładek, które uszeregował, przyznając im punkty od 10 do 1. O miejscach decydowało w kolejności:
1. liczba punktów,
2. ilość wskazań recenzentów,
3. najwyższa z ocen.


[ljc]

Opublikowano:



Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-