Nowe Teksty

W tym mieście mieszkają mordercy
Wronka o "Palcojad. Tom 1"
Plastikowy Spider-Man
Panic o "Amazing Spider-Man #01: Globalna sieć. Wrogie przejęcie"
Diabeł w szczytowej formie
Kleszcz o "Hellboy. Tom 6: Burza i pasja. Piekielna narzeczona"
Spisek w Fabryce Snów
Wronka o "Podniebny Harry #02: Holywoodland"
Zbir versus ZombieŚwiat
Słoński o "The Goon. Tom 1"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

baner

Recenzja

Kronika epizodów wielkiej wojny

Paweł Panic recenzuje To była wojna okopów
9/10
Kronika epizodów wielkiej wojny
9/10
I wojna światowa dla przeciętnego Polaka ciągle pozostaje wydarzeniem nieco obcym, żeby nie powiedzieć egzotycznym. Kojarzy się ją głównie z faktem, że poprzedzała II wojnę światową, a data jej zakończenia wyznaczyła kres zaborów Rzeczpospolitej. W minionym roku, wraz z obchodami stulecia rozpoczęcia wspomnianego konfliktu, pojawiło się nieco okazjonalnych wydawnictw, które próbowały przybliżyć nam wielką wojnę. Wśród nich znalazł się również komiks.

„To była wojna okopów”, bo o tym konkretnym dziele mowa, stanowi zbiór opowieści osadzonych w realiach frontu zachodniego I wojny światowej. W albumie wyróżnić można zamkniętą historię pt. „Lej” oraz tytułowy komiks. Oprócz tego zamieszczono w nim dwa teksty wprowadzające autorstwa Tardiego. Co istotne, są one czymś więcej niż atrakcyjnym dodatkiem i stanowią integralną część tomu. Nieważne bowiem, czy śledzimy historię przedstawioną na kadrach, czy osobisty tekst autora - dzieło Tardiego jest spójne i kompletne, a każdy z przedstawionych epizodów równie istotny.

Właściwa, tytułowa część charakteryzuje się podziałem każdej planszy na trzy poziome kadry. Dominują w nich ramki narracyjne, za pomocą których opowiadana jest historia przedstawiona na ilustracjach. Jedyny wyjątek od powyższego stanowi fragment z czołgiem rozjeżdżającym uwięzionego między zasiekami piechura. Samych dialogów nie uświadczymy w omawianym dziele zbyt wiele, co jednak nie wpływa znacząco na płynność lektury. Dokumentalna forma doskonale sprawdza się w tym przypadku, umożliwiając przedstawienie na niewielu stronach kilkunastu różnych opowieści. I mimo że komiks czyta się momentami niczym zbiór ilustrowanych opowiadań, które mogłyby się obejść bez obrazków, to jasnym jest, że bez graficznego talentu Tardiego siła ich przekazu byłaby nieporównywalnie mniejsza.

Same opowieści mają różnych, niepowiązanych ze sobą bohaterów. Nie powinno to dziwić, gdyż w większości przypadków postać, której losy akurat śledzimy, dokonuje swego żywota już po kilku stronach. Każdego z bohaterów poznajemy w różnym stopniu: czasami znamy tylko ich nazwiska, innym razem śledzimy znaczne fragmenty ich życiorysów. Narratorami są oni sami lub ich koledzy. Wszyscy są Francuzami, chociaż stojący po drugiej stronie barykady Niemcy nie robią tutaj jedynie za tło i Tardi pochyla się również nad ich tragicznym losem.

„To była wojna okopów” charakteryzuje się silną wymową pacyfistyczną. Autor nie próbuje szukać winnych opisywanych wydarzeń, przynajmniej nie po stronie narodów. Wskazuje, że wojna była na rękę tylko klasom wyższym, które do swojego konfliktu wciągnęły miliony rządzonych przez siebie obywateli. Niestety „[...]człowiek jest tylko baranem, którego przyprowadzono do rzeźni i wydano mu rozkaz ''zostań''...”. I gdyby przyszło powiedzieć w jednym zdaniu, o czym jest ten komiks, to najwłaściwsza wydaje się odpowiedź, że właśnie o „baranach w rzeźni”. Bo określić dzieło Tardiego po prostu komiksem o I wojnie światowej wydaje się zbytnim uproszczeniem. Nie ma tu bowiem miejsca na kalendarium najważniejszych wydarzeń czy nazwiska dowódców, a przytaczane statystyki mają na celu ukazanie ogromu cierpienia, które stało się udziałem Europy w wyniku wspomnianego konfliktu.

Jacques Tardi słynie z pieczołowicie odwzorowanych realiów historycznych, a praca, którą włożył w przygotowanie omawianego dzieła, zasługuje na najwyższe uznanie. Umundurowanie i uzbrojenie, a także konkretne sytuacje, oddał w najdrobniejszych szczegółach. Dzięki temu „To była wojna okopów” stanowi doskonały materiał poglądowy, pokazujący jak wyglądała frontowa rzeczywistość w latach 1914-1918. Patrząc na niektóre ilustracje, ma się zresztą wrażenie, że przegląda się album z wojennymi fotografiami. I tylko charakterystyczne, „uproszczone” twarze bohaterów uświadamiają nam, że mamy do czynienia z komiksowymi rysunkami. Po zapoznaniu się z obrazem wojny, który przedstawił w swoim dziele Tardi, przestaje dziwić, że to II wojna światowa jest zdecydowanie chętniej brana na warsztat przez rozmaitych twórców z kręgu sztuk wizualnych. Niewiele jest bowiem widoków równie przygnębiających i monotonnych, co ogołocona z wszelkiej roślinności, pokryta zwałami błota ziemia, z której wystają fragmenty ludzkich ciał w różnych stadiach rozkładu. Taki krajobraz gdzieniegdzie tylko „przyozdabiają” ruiny, porzucone pojazdy i uschnięte kikuty drzew.

Akcja historii przedstawionych w komiksie Tardiego rozgrywa się na froncie I wojny światowej, lecz jest to dzieło, którego wymowę można odnieść do większości dwudziestowiecznych konfliktów zbrojnych. Wielka wojna rozpoczęła minione stulecie i w pewnym stopniu określiła charakter toczonych w nim starć. Wraz z rozwojem cywilizacyjnym wojny stały się coraz mniej cywilizowane, a człowiek, któremu w zabijaniu zaczęła pomagać zaawansowana technologia, zapomniał o swym człowieczeństwie. Jak podsumowuje narrator ostatniej opowieści: „Mogliśmy w sumie nawet wypić razem szklaneczkę, zbratać się... Ale tak się nie stało, a ponieważ każdemu z nas dali do rąk karabin, musiało się to skończyć zabijaniem...”.

Opublikowano:



To była wojna okopów

To była wojna okopów

Scenariusz: Jacques Tardi
Rysunki: Jacques Tardi
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2014
Tłumaczenie: Katarzyna Dargiel
Druk: czarno-biały
Oprawa: twarda
Format: 225 x 290 mm
Stron: 128
Cena: 69,90 zł
Wydawnictwo: Centrala
ISBN: 978-83-63892-36-4
Wydanie na rynek polski.
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Kronika epizodów wielkiej wojny Kronika epizodów wielkiej wojny Kronika epizodów wielkiej wojny

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-