reklama baner reklama

Nowe Teksty

Za stówę, za trzy - sierpień 2017
Chmielewski typuje sierpniowe zakupy komiksów
Tak powinno się to robić
Kleszcz o 1. tomie "Universal War One"
Promyk nadziei
Kleszcz o 6. tomie "Avengers"
Literaci na wojnie
Tymczyński o 3. tomie "Bungou: Stray Dogs"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Bler. Pierwsza wersja życia

Maciej Pałka recenzuje Bler #1: Pierwsza wersja życia
10/10
Bler. Pierwsza wersja życia
10/10
Sekretna receptura na komiksowy sukces według Rafała Szłapy jest prosta i znana od lat: wystarczy wymyślić bohatera na miarę Thorgala lub Tytusa, a potem regularnie wydawać kolejne dobre albumy.

Problemy zaczynają się gdy wchodzimy w detale.

Po pierwsze, trzeba takiego bohatera wymyślić. Rafał ma więc swojego Blera – polskiego superbohatera. Bler debiutował w magazynie Arena Komiks w lipcu 2002 roku i funkcjonował na łamach do października 2004. Na forum publiczne nasz bohater wrócił trzy lata później, gdy Kultura Gniewu zapowiedziała, że będzie wydawać dobre polskie zeszytówki („dobre” – domyślnie w odróżnieniu od „złych” polskich zeszytówek, które wówczas były jedynie w ofercie... Timofa). W zapowiedziach KG Bler powisiał mniej więcej do Komiksowej Warszawy 2010, niedługo po której autor wystartował z Blerowym blogiem. Tam zapowiedział, że nie dość że komiks wyda jednak sobie sam, to również zmienia koncepcję graficzną.

Po drugie, zgodnie ze słowami wieszcza trzeba mierzyć siły na zamiary, a nie zamiar podług sił, czyli należy dostosować technikę do czasu, jakim dysponujemy. Szłapa pierwszego Blera rysował, szukając swojego stylu. Zaczął od charakterystycznego sianka i upraszał aż do skutku w postaci szybkiej kreski i radykalnych kontrastów. Zapowiadaną zeszytówkę chciał malować. W międzyczasie popełnił sporo dzieł na zlecenie (między innymi album o pielgrzymce Jana Pawła II i dwa zeszyty Olimpijczyków), gdzie wypracował nowy wręcz przezroczysty styl. Po drodze za scenariusze do Blera próbowali zabrać się Radosław Smektała i Karol Konwerski, a z homeopatycznym efektem ich pracy można było się zapoznać w antologii "Pozdrowienia z Interstrefy". W końcu stanęło na tym, że od 2010 roku stałym punktem trzech kolejnych edycji MFK(iG) były kolejne części blerowej trylogii narysowanej elegancką realistyczną kreską i fachowo cyfrowo pokolorowanej. Wybór takiej techniki budził pewne nieśmiałe sprzeciwy fanów Szłapy, ale należy przyznać, że autor miał rację. Nie dość, że zakończył trylogię w świetnym stylu, to dokonał tego wyczynu z zadziwiającą konsekwencją i wyczuciem czasu, co przy realiach naszego rynku jest ewenementem.

Po trzecie, ale nie najmniej ważne, należy podtrzymywać kontakt z fanami i nie dać im zapomnieć o swoim bohaterze. Bler nie ma pozycji Funkiego Kovala, więc Szłapa, aby ciągnąć ten wózek, musi na każde MFK(iG) przywozić kolejny pachnący świeżością (farby drukarskiej) album. No i on to robi. Nie dość, że zaczął pracę nad czwartym albumem regularnej serii (gdzie znowu zmienia styl rysowania – tym razem w kierunku digitalpaintingu), ale też publikuje epizody w magazynie "Coś na progu". Ma też w zanadrzu szufladę pełną równie interesujących wcześniejszych podejść do swojego komiksu. Właśnie do szuflady sięgnął w tym roku, aby podtrzymać zainteresowanie czytelników.

„Bler – Pierwsza wersja życia” to malowana „Lepsza wersja życia” wzbogacona o nowelkę „Punkt widzenia”, za którą Szłapa zdobył wyróżnienie na konkursie MFKiG w 2010 roku. Czterdziestostronicowy album to alternatywna wersja pierwszej części trylogii (z drobnymi elementami drugiego albumu), czyli origin bohatera. Wielkim plusem są ilustracje, bo malowany Bler prezentował się fenomenalnie. Ważniejsze jednak są walory edukacyjne, gdy do lektury podejdzie się, porównując obie „wersje życia”. Autor daje wgląd w swój warsztat i pokazuje jak zmieniał nie tylko grafikę, ale też kompozycję plansz i scen, jak modyfikował dialogi i pogłębiał fabułę. Z jednej strony jest to rzecz dla fanów i kolekcjonerów. Jednocześnie jest to zamknięta i spójna fabuła, z którą poradzi sobie przypadkowy czytelnik. Taki czytelnik być może sięgnie po pozostałe części Blera, tak jak ja nabrałem ochoty, aby przeczytać je ponowie.

Czekając na kolejny album, zasugeruję nieśmiało: może by tak „Najwcześniejsza wersja życia” z materiałem publikowanym w "Arenie"?

Opublikowano:



Bler #1: Pierwsza wersja życia

Bler #1: Pierwsza wersja życia

Scenariusz: Rafał Szłapa
Rysunki: Rafał Szłapa
Wydanie: II rozszerzone
Data wydania: Październik 2013
Seria: Bler
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: A4
Stron: 40
Cena: 35 zł
Wydawnictwo: Blik Studio
ISBN: 978-83-931632-3-6
Malowana wersja pierwszej części Blera.
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Bler. Pierwsza wersja życia Bler. Pierwsza wersja życia Bler. Pierwsza wersja życia

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-