reklama baner reklama

Nowe Teksty

Zielono mi
Kleszcz o 1. tomie "Green Arrow" (Odrodzenie)
Za 100, za 300 - październik 2017
Chmielewski typuje październikowe zakupy komiksów
Kotka na gorącym, blaszanym dachu
Sławinski o "Catmowan. Nie ma lekko"
Nowa przygoda Kubatu i Kaja
Gierszewski o 3. tomie "Kubatu"
Zbędne zabójstwa
Chmielewski o 1. tomie "Akame Ga Kill!"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Felieton

Sieńczyk w Lublinie

Maciej Pałka
W piątek, 15 marca w Galerii Białej miał miejsce wernisaż wystawy Macieja Sieńczyka „Przygody na bezludnej wyspie”. Wystawa została zrealizowana w ramach akcji EndeNeu, która deklaruje między innymi chęć „przezwyciężania modernistycznych zapóźnień pokutujących w naszym art-worldzie”. Sięgnięcie po komiks wydaje się więc być jak najbardziej adekwatne.

Komiks w lubelskich galeriach to bardzo rzadki widok. Tradycyjnie został przypisany do fandomowych ekspozycji i z różnych powodów nie może wyjść poza apogeum w postaci „kultury studenckiej”. Z drugiej strony, nikt komiksu specjalnie nie szykanuje. Inspiracji komiksem nie wypiera się (wręcz przeciwnie) Mariusz Tarkawian, którego rysunkowe komentarze co miesiąc pojawiają się kulturalnym przewodniku ZOOM. Swoje pięć minut miał w Warsztatach Kultury Kuba Wojnarowski prezentujący w 2009 roku instalację nagrodzonego Grand Prix konkursu na krótką formę komiksową Hikikomori. Dopiero jednak najnowsza wystawa jest o tyle przełomowa, że jej sedno nie jest zakamuflowane jakimś wytrychem w postaci „story artu”, „rysunku satyrycznego”, a w ostateczności „animacji”. Inna sprawa, że postulaty „wyjścia z getta” i wspomniana nobilitacja medium w przypadku tej wystawy nie mają podstaw bytu. Tutaj mamy bowiem komiks w czystej postaci, umieszczony w przestrzeni galerii. Epizod z ostatniej książki Sieńczyka został przetransponowany z kart albumu na cztery spore ściany, ale prezentacja w formie instalacji artystycznej nie spowodowała drastycznej zmiany odbioru.

Projekt wystawy był dla artysty niespodzianką. Z Warszawy przyjechał niejako na gotowe i aranżacje swoich prac mógł ocenić prawie jak przypadkowy widz. „Przygody na bezludnej wyspie” zajmują dwie sale. Większą obklejono fototapetą z ciągiem kilkunastu ogromnych plansz tworzących fabularną pętlę. W mniejszej, wyciemnionej sali oderwano słowo od obrazu i rozbrzmiewa w niej minimalistyczne (również zapętlone) słuchowisko – teksty z komiksu w interpretacji Jacka Brzezińskiego, aktora Teatru Provisorium. Co ciekawe, ekspozycja powiększonych plansz wyjętych z książki zachowała istotę komiksowej formy, ale też nadała ilustracjom nowy wymiar.

Dla mnie pozytywnym wrażeniem było przesunięcie na pierwszy plan świetnej kompozycji poszczególnych kadrów, plansz i w końcu całej sekwencji, co umykało mi przy lekturze Sieńczykowych albumów. Podkreślono zarówno malarski charakter plansz, jak też rolę autora jako gawędziarza, czyli ironicznie zwrócono uwagę na syntezę obrazu z fabułą. Pomysł na to, by komiks „zagrał” w nowym środowisku był bardzo prosty, ale zadziałał skutecznie. Efekt jest nieprzekombinowany i naturalny.

Wystawę można odwiedzić do 5 kwietnia. Towarzyszy jej folder z tekstem kuratora wystawy, Piotra Pękały. Jedynym mankamentem jest brak możliwości zakupu albumów. Niestety, nikt z ponad pięćdziesięciu osób obecnych na wernisażu nie mógł „zabrać sobie Sieńczyka do domu”.

Galeria Biała, Centrum Kultury w Lublinie
ul. Narutowicza 32
Wystawa czynna do 5.04.2013 pn.-pt. 11:00 – 17:00 / sob. 12:00 – 16:00

Opublikowano:



Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-