reklama baner reklama

Nowe Teksty

Piękna, zimna i zabójcza
Kamiński o "Czarna Wdowa. Powrót do domu"
Zabawa kryształkami czasu
Gierszewski o 19. tomie "Armady"
Niewolnica w Indiach
Tymczyński o 3. tomie "Rani"
Graficzny granat, fabularny niewypał
Kamiński o "Lone Sloane" Druilleta

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Café Budapeszt

Marcin "Dr.Agon" Górski recenzuje Café Budapeszt
9/10
Café Budapeszt
9/10
Nie jestem wielkim fanem komiksu historycznego. Wolę historie, które nie opierają się na żadnym ważnym wydarzeniu. Dlatego na początku do "Cafe Budapeszt" podszedłem z pewną rezerwą. Zapoznałem się z opisami historii, z przykładowymi stronami i powoli zacząłem się przekonywać do dzieła Alfonso Zapico, który odwiedził w tym roku nasz kraj w ramach Festiwalu Komiksowa Warszawa. Ostatecznym argumentem, który namówił mnie na zdobycie komiksu, był fakt, że opowiada o rodzinie żydowskiej. A ja z przyjemnością czytam wszystko, co jest z nimi związane.

Młody Jechezkel Damjanich (zwany Chaskelem) dostaje list od mieszkającego w Jerozolimie wuja. Mężczyzna prowadzi tam tytułowy lokal Café Budapeszt. Zaprasza on swojego siostrzeńca wraz z jego matką do Miasta Ze Złota, miasta świętego, tygla kultur i religii. Młodzieniec wyrusza do Palestyny, gdyż w Węgrzech doskwiera głód i króluje bieda. Problem w tym, że wspaniała Jerozolima nie jest taka przyjazna, jak się wydaje. Szczególnie, jeśli jest to okres tuż po II Wojnie Światowej i stacjonujące tam wojska brytyjskie zamierzają się niedługo wycofać. Napięcie między żydami a muzułmanami zaczyna rosnąć, wystarczy iskra, by konflikt wybuchł. A biedny Chaskel zakochuje się w Arabce Yaizie. Jest koniec lat 40. XX wieku i nie dzieje się dobrze.

Pod względem scenariusza komiks wydaje się być prostą historią o ciężkim losie zwykłych ludzi na tle wielkich przemian historycznych. Prawda, choć zarazem można uznać to za zaletę komiksu. Gdy tak sobie pomyślimy, to w czasie takich wydarzeń zawsze były osoby, które próbowały się odciąć od tego wszystkiego (w tym przypadku wuj Chaskela, Josef) i ci, którzy chcieli się kochać, choć powinni stać po dwóch stronach barykady (Chaskel i Yaiza). Dzięki temu komiks zyskuje na realizmie, odzwierciedleniu realiów. Skupia się nie na bohaterach rewolucji, a na tych, którzy przyglądali się im przez okna.

Czuć lekki dydaktyzm w sposobie opowiadania historii, chociaż od samego początku, ze wstępu Pedro Moury, dowiadujemy się, że Zapico stara się nie opowiadać po żadnej z stron konfliktu. W każdym razie mi osobiście historia przypadła do gustu. Mamy również ciekawą galerię bohaterów, Żydów, Anglików, muzułmanów, wszyscy znakomicie obrazują kulturowe zróżnicowanie w Jerozolimie. Zapico nie skupia się jednak tylko i wyłącznie na wydarzeniach w Jerozolimie. Mamy również opowieści o nazistowskich obozach koncentracyjnych i powstaniach związkowców. To wszystko składa się na trafny obraz Europy z początku XX wieku.

Strona graficzna również zasługuje na pochwałę. Komiks rysowany w czerni i bieli, przypomina trochę kreskę Joanna Sfara albo Lewisa Trondheima, szczególnie całostronicowe grafiki. Bardzo spodobał mi się sposób narracji w niektórych momentach, na przykład po ostatniej wspólnej grze Chaskela i doktora Hassana. Cztery kadry, przedstawienie dwóch wydarzeń, z jednej strony różnych, z drugiej, strasznie podobnych. Zapico nie boi się rysować nagości, martwych ciał czy scen przemocy, lubi również bawić się kadrami. Raz zamyka w nich poszczególne sceny, raz uwalnia swoje rysunki, dając im swoistą "chwilę wytchnienia".

Sposób wydania komiksu to dodatkowy plus. Offsetowy papier, kolorowa, miękka okładka z skrzydełkiem, na którym znajdziemy króciutką biografię autora. Przed opowieścią znajduje się przedmowa wspomnianego wcześniej Pedro Moury. Komiks jest wart swojej ceny, szczególnie, że nie jest ona wcale taka wysoka (w internecie możecie znaleźć dzieło Zapico za około 40 zł). "Cafe Budapeszt" to przykład świetnego połączenia wciągającej narracji i cieszących oko rysunków. Jeden z najlepszych tytułów, jaki wpadł mi w ręce w tym roku.

Opublikowano:



Café Budapeszt

Café Budapeszt

Scenariusz: Alfonso Zapico
Rysunki: Alfonso Zapico
Wydanie: I
Data wydania: Kwiecień 2011
Tytuł oryginału: Café Budapest
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Stron: 160
Cena: 49 zł
Wydawnictwo: Timof Comics
ISBN: 978-83-61-08-1579
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Café Budapeszt Café Budapeszt Café Budapeszt

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-