reklama baner reklama

Nowe Teksty

Pod piracką banderą
Sławiński o 3. tomie Ygreka
Batman wrogiem policji z Gotham
Gierszewski o 3. tomie "Gotham Central"
Wikingowie mangowym okiem
Tymczyński o 1. tomie "Sagi Winlandzkiej"
James Leski
Kleszcz o "Bradlu"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Recenzja

Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym

Maciej Pałka recenzuje Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym
Według mitu założycielskiego kultury gniewu, powstała ona specjalnie po to, aby opublikować komiksy Dariusza „Pały” Palinowskiego. Faktycznie, album „Zakazany owoc - antologia” zbierający pięć numerów kultowego punkowego zina o tym samym tytule jest historycznie pierwszą publikacją wydaną przez działającego jeszcze wówczas solo Jarosława Składanka. Z okazji celebracji 10-lecia istnienia tej zasłużonej oficyny na sklepowe półki trafiła specjalna limitowana edycja zawierająca cały dotychczasowy dorobek undergroundowego komiksiarza.

Od razu należy przyznać, że "Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym", czyli kompletna antologia prac Pały, nie jest obszerną pozycją. "Zakazany owoc" to reprinty pięciu numerów kilkustronicowego zina, wypuszczanego własnym sumptem przez Palinowskiego na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX wieku. Historia o braciach Kowalskich to zaś trzecie już wydanie albumiku pod tytułem „Niezwykłe przygody braci Kowalskich”. Są to 32 strony komiksu, który po raz pierwszy ukazał się w 1996 roku. Zbioru dopełniają rysunki wcześniej rozsiane po punkowych samizdatach oraz dosłownie kilka nowych stripów. Jak widać, cały komiksowy dorobek autora jest nad wyraz skąpy i mieści się w zaledwie 134 stronach elegancko wydanego jubileuszowego albumu.

Wydaje się, że to trochę mało jak na legendę formatu Palinowskiego. Tak, zapomniałem bowiem dodać, że Pała to znakomitość komiksu undergroundowego. Co do jego osoby termin „legenda” nie jest wcale nadużyciem! Obecnie, gdy komiks jako taki funkcjonuje jedynie w fandomie komiksowym warto wspomnieć, że nie jest to ani sytuacja normalna, ani zdrowa. Nie zawsze tak było. Starsi czytelnicy zapewne pamiętają, że kiedyś komiks w Polsce był ściśle związany z szeroko rozumianym fandomem fantastycznym i (o czym wie mniej fanów komiksu) z subkulturą punkową. Z tej drugiej grupy wywodzi się Pała i w tej właśnie grupie (swoją drogą bardzo licznej) jego twórczość jest wiecznie żywym fenomenem.

Palinowski jest komiksiarzem w swojej twórczości zarazem bezkompromisowym i autoironicznym. Charakterystyczny, brzydki cartoon zestawiony z bulwersującą treścią i okraszony dosadnym humorem może szokować (taka była moja reakcja, gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tymi komiksami). Z drugiej strony, epatowanie brzydotą i chamstwem nie jest dla autora celem samym w sobie, lecz służy wzmocnieniu przekazu. Jest to bezsilna próba zakrzyczenia frustracji spowodowanej trudnością w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości po 1989 roku.

Ziny Palinowskiego niosą antyklerykalne treści (podobnie jak punkowe komiksy Krzysztofa Owedyka), które są odbiciem czasów, w jakich powstały. Światopogląd przedstawiany w tych komiksach można streścić jako „bunt przeciwko kato-faszyzmowi, w który Polska wpadła po wyrwaniu się ze szponów komuny”. Jak na młodego gniewnego przystało, oprócz walki z systemem, Pała prowadził krucjatę przeciw Krajowej Scenie Młodzieżowej, która zdominowała oficjalną przestrzeń muzyczną kosztem twórczości szczerej i zaangażowanej (tym samym oczywiście undergroundowej).

Formą rysunki nawiązują zaś w wyraźny sposób do Papcia Chmiela, zwłaszcza w scenach zbiorowych, gdzie tłum postaci kłębi się na planszach w horror vacui analogicznym do pamiętnej sceny w dyskotece z XVII księgi przygód Tytusa de Zoo.

Po dwudziestu latach od powstania, komiksy Palinowskiego nadal znajdują czytelników, którzy jednak prawdopodobnie śmieją się podczas lektury z zupełnie innych powodów niż pierwotni odbiorcy. Kontekst historyczny młodszym czytelnikom raczej umknie - przyznaję się, że również zaliczam się do tego grona. Tym bardziej cieszy kilka stron z nowymi stripami, które komentując bieżące wydarzenia pozwalają się odnieść do osłabionej upływem czasu siły rażenia starego materiału. O tym, że była to siła znacząca świadczy nieoczekiwany epilog w postaci filmu dokumentalnego nakręconego przez fanów Pały pod szyldem Le Kolektiff Negatif. „Zakazany owoc nr 6” miał swoją premierę 3 marca bieżącego roku i wkrótce rusza w tournee alternatywnych pokazów. Ciekawe, czy przy kolejnej ekskluzywnej edycji zebranych dzieł Palinowskiego do twardej oprawy dołączy film na adekwatnym nośniku?


Opublikowano:



Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym

Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym

JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym Zakazany owoc i bracia Kowalscy w jednym

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-