reklama totalnie reklama

Nowe Teksty

Szorstki początek miłości
Zimiński o "Corto Maltese. Opowieść słonych wód" Pratta
To szaleństwo!
Zimiński o "300" Millera i Varley
Nieśmiertelny vs nieumarli
Grygiel o 5. tomie "Deadpoola"
Witaj w świecie komiksów!
Sus o książce "Komiks na świecie i w Polsce"
Imperium psuje się od głowy
recenzja "Karmazynowe Imperium II: Rada we krwi"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Wywiad

Naukowa refleksja nad komiksem

Tadeusz Fułek
akademia-komiksu

Z Michałem Słomką z fundacji Tranzyt realizującej projekt Centrala oraz Rafałem Wójcikiem z Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu rozmawiamy o Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu.

Aleja Komiksu: Czym jest Poznańska Dyskusyjna Akademia Komiksu?

Michał Słomka: Jest to cykl spotkań odbywających się regularnie od października 2010 roku w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu. Wystąpienia trwają do 45 minut i połączone są z dyskusją, a celem tych spotkań jest przedstawienie refleksji naukowej nad komiksem. Prelegentami są wykładowcy i nauczyciele akademiccy z różnych dziedzin: filmoznawcy, filolodzy, językoznawcy, historycy, którzy pokazują jakiś obszar komiksu w pryzmacie swoich badań.

Skąd pomysł?

MS: PDAK to naturalna kontynuacja współpracy między Centralą a Biblioteką Uniwersytecką, która trwa od 2009 roku, kiedy wspólnie zorganizowaliśmy wystawę „Komiks za żelazną kurtyną”. Biblioteka użycza nam miejsca na organizację spotkań, wspieramy się nawzajem promocyjnie i organizacyjnie, w przyszłości planujemy wspólną publikację serialu obrazkowego Henryka Derwicha „Tajemnice Poznania”, który ukazywał się zaraz po wojnie.

Rafał Wójcik: Po konferencji naukowej zorganizowanej przez Bibliotekę, Instytut Kultury Europejskiej w Gnieźnie i Centralę podczas festiwalu Ligatura, okazało się, że jest sporo osób zajmujących się komiksem, nie tylko w Polsce, ale również tutaj na Uniwersytecie w Poznaniu. Chcieliśmy pokazać te osoby i oddać im głos.

MS: Cały czas pojawia się ktoś nowy. Samo ogłoszenie o konferencji siłą rzeczy nie przyciągnęło wszystkich zainteresowanych, ale te spotkania i zbiór Biblioteki Uniwersyteckiej świadczą o tym, że komiksem można zajmować się coraz bardziej profesjonalnie i coraz bardziej naukowo. Myślę, że po latach promocji komiksu przyszedł czas, aby pokazać, jak zajmują się tym naukowcy, czyli nie kolekcjonerzy komiksów i bywalcy festiwali, ale ludzie, którzy przyglądają się komiksowi przez pryzmat swoich badań i pokazują zupełnie nowe ujęcie tych zagadnień.

Czy nie jest tak, że większość badaczy zajmuje się komiksem dorywczo, traktując go tylko jako element, pewien urywek obszaru badań, a osoby na bieżąco zajmujące się komiksem, jak Jerzy Szyłak czy Adam Rusek, to nadal bardzo wąskie grono?

MS: Wydaje mi się, że np. student V roku piszący pracę magisterską o komiksie to też osoba, która zajmuje się tym dorywczo. Nawet jeśli nie kupował wszystkiego co było publikowane, to, korzystając ze zbioru tutaj w Bibliotece, napisze taką prace zupełnie inaczej, niż gdyby do tego nie miał dostępu. Jeśli chodzi o badaczy, to Jerzy Szyłak i Adam Rusek to postaci, które przede wszystkim mają publikacje, i to publikacje znane poza kręgiem miłośników komiksów. Poza tym jest jednak sporo innych badaczy zajmujących się tym równie poważnie, ale od innej strony. Np. Justyna Czaja, która miała ostatni wykład na PDAK wydała niedawno swój doktorat – bardzo ciekawą książkę o historii Polski w komiksie. Na PDAK przedstawiła referat o technikach narracyjnych wspólnych dla komiksu, filmu i literatury. W ten sposób temat komiksowy wychodzi poza wąskie grono zainteresowanych nim osób i dotrze być może również do językoznawców, filmoznawców, kulturoznawców itd.

RW: Wiele osób jest uzależnionych od tego, gdzie są zatrudnieni. Inaczej by wyglądała sprawa, gdyby gdzieś w Polsce istniał instytut lub zakład zajmujący się tylko komiksem, choć nie jestem zresztą przekonany czy byłby on potrzebny. Większość ludzi zajmuje się komiksem jako medium i źródłem (np. historycznym) do swoich badań. Kilka osób bada jego przydatność w nauczaniu języków obcych. Ale to spektrum spojrzeń na komiks wyraźnie się poszerza, to widać z samych propozycji wystąpień na PDAK.

MS: Każdy osadza to w swoim kontekście, ale są też osoby, które zajmują się komiksem jako takim. Pierwszym prelegentem PDAK był Kuba Woynarowski z Krakowa, który pracuje teraz nad książką, którą zamierzamy wydać, prezentującą nową historię komiksu, bardziej osadzoną w kontekście story–artu. To nie będzie faktograficzny spis wydarzeń, wydawnictw i autorów, ale pokazanie pewnej tendencji narracyjnej w kulturze i sztuce, którą można osadzać w rozwoju komiksu.

Dobierając prelegentów, sięgacie po filmoznawców, językoznawców, filologów. Czy to wynika z chęci jak najszerszego przedstawienia tematu, czy po prostu nie ma komiksologów w ścisłym znaczeniu tego słowa?

MS: Raczej nie stosujemy takiego rozróżnienia. Jeden numer Sympozjum Komiksologicznego z Łodzi oraz jeden numer Zeszytów Komiksowych podejmowały szerzej temat komiksologii i badań dotyczących komiksu. Uważam, że to za mało, żeby decydować, czy komiksologia istnieje czy nie. Z drugiej strony uważam te rozważania za trochę przedwczesne, ponieważ najpierw należy zbierać dane i budować definicje. Ciekawe w tym kontekście są rozważania Kuby Woynarowskiego – nie interesuje go tworzenie komiksologii, a raczej pojemność gatunkowa komiksu i szerokie możliwości jego badania.

Przewidujecie kontynuację PDAK?

MS: Już mamy rozkład na drugi semestr i planujemy kontynuację w następnym roku akademickim.

RW: Dopóki będą przychodzić słuchacze, czyli przede wszystkim studenci i wykładowcy zainteresowani komiksem – te spotkania będą trwały. Program już mamy ustalony dokładnie do początku następnego roku. Chciałbym jednak zaznaczyć, że spotkania są otwarte dla wszystkich, nie tylko dla osób z uczelni.

Jak rozwijają się w Polsce studia okołokomiksowe? Czy Łódź nadal jest głównym centrum komiksu w naszym kraju?

MS: Z tego co wiem, to Jerzy Szyłak w Gdańsku ma swoich studentów, którzy piszą u niego prace z zakresu komiksu. W Rzeszowie Wojciech Birek stworzył środowisko, które się interesuje tym tematem. W Poznaniu słyszałem, że w Instytucie Historii Karolina Bittner prowadzi zajęcia o komiksie. Na Uniwersytecie Łódzkim, myślę, że dzięki Sympozjom Komiksologicznym, też są osoby interesujące się komiksem. Tak jak tutaj w Poznaniu, powstają inicjatywy o mniejszym zasięgu, tworzone własnym sumptem. To jest zdrowy układ, ponieważ łódzki festiwal ma już swoją markę, każdy wie, czego się spodziewać po nim, przyjeżdżają tam autorzy z całego świata. Do tego dochodzą inne, mniejsze wydarzenia – Komiksowa Warszawa, Bałtycki Festiwal Komiksu czy spotkania komiksowe w innych miastach. Nawet małe miasta starają się ostatnio podejmować ten temat. Powstają takie inicjatywy jak PDAK i mam nadzieję, że w innych miastach również taka formuła się przyjmie. Na razie widzę sporo do zrobienia tutaj na miejscu, ale szczerze mówiąc, jestem zaskoczony dobrym rozwojem sytuacji, 2, 3 lata temu bym się tego nie spodziewał. Kończy się pierwszy semestr, a my mówimy o programie na następne dwa. To daje w sumie kilkanaście spotkań osób zupełnie spoza środowiska miłośników komiksu.

RW: Im więcej się mówi o komiksie – tym lepiej. Chcemy zwiększać świadomość, że komiks jest medium równoważnym z innymi. Poza tym jestem przekonany, że jeśli w Poznaniu jest tyle osób zainteresowanych naukowo komiksem, to inne duże ośrodki uniwersyteckie również stać na takie inicjatywy jak PDAK.

Czy na najbliższej Ligaturze przewidujecie konferencję naukową?

MS: Nie, tym razem będzie trochę skromniej. Odbędzie się forum poświęcone komiksowi historycznemu. Forum oraz jedna z wystaw będą się odbywały w Bibliotece Uniwersyteckiej.

Skąd takie zainteresowanie komiksem realistycznym i historycznym w Poznaniu? Działa Centrala, która silnie skręca w tę stronę, działa wydawnictwo ZIN ZIN Press, które co i rusz wydaje teraz komiksy historyczne.

MS: Nie sądzę, żeby to była jakaś wybijająca się tendencja. Centrala po prostu kontynuuje swoją działalność w tym zakresie, to nas interesuje – komiks jako źródło wiedzy, źródło poznania, przedmiot badań. Wydajemy teraz pierwszy komiks zachodni, „We Włoszech wszyscy są mężczyznami”, na Ligaturę przygotowujemy wydanie Aleksandra Zografa, a w planach mamy amerykański "Stuck Rubber Baby" Howarda Cruse'a – uważamy, że są to wydawnictwa poruszające bardzo ważne problemy społeczne. Kwestia realizmu i obyczajowości to źródło Centrali, ale już Ligatura ma zupełnie inne zadania – promowanie inicjatyw komiksowych. W tym roku odbędą się dwa międzynarodowe konkursy – na komiks niemy i na komiks przeznaczony dla dzieci.

Czy prelekcje odbywające się na PDAK zostaną zebrane i wydane w formie książkowej lub udostępnione w inny sposób?

RW: To by wymagało przygotowania samych prelegentów i innego podejścia do tekstu. Inaczej wygląda wykład wygłoszony do studentów, a inaczej wykład przeznaczony do druku. Na razie nie zamierzamy wydawać tych tekstów, ale myślimy o tym. Spotkałem się już z podobnym pytaniem od kilku osób i to zainteresowanie bierzemy pod uwagę w naszych planach.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tadeusz Fułek


Opublikowano:

Tagi

Ciekawostki Wywiad


Tagi

Ciekawostki Wywiad

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-