reklama baner reklama

Nowe Teksty

Długa droga
Sus o "Coś wiecej, czegoś mniej" Szyłaka
Staruszek Parker
Panic o „Spider-Man: Władza”
Cudowne chwile miłości
Kamiński o "Nie musisz się mnie bać" Sfara
Bez dymu, bez ognia
Kleszcz o 4. tomie "Thunderbolts"
Zwyczajne życie superherosa
o 1. tomie Hawkeye'a

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Wywiad

Biceps z Milo - rozmowa z Jackiem "Ystadem" Jastrzębskim

Łukasz Chmielewski, Paweł Panic
Biceps z Milo

Rozmowa z Jackiem "Ystadem" Jastrzębskim, współwydawcą zina "Biceps"

Aleja Komiksu: Działalność publicystyczna i wydawnicza obecnie powoli przenosi się do internetu. „Biceps” powstał wbrew tej tendencji i ma być hołdem dla kserowanych zinów. Jest jeszcze miejsce dla tego typu publikacji?
Jacek "Ystad" Jastrzębski: Ilość egzemplarzy, jakie rozeszły się na MFKiG, świadczy, że czytelnicy chcą jeszcze widzieć takie pozycje. I mam nadzieje, że to się nie zmieni jeszcze przez kilka lat. Z resztą sam jestem zwolennikiem papieru jako nośnika publicystyki i komiksów, i wierzę, że nie jestem w tym odosobniony. Tym zinem chcieliśmy oddać swoisty hołd kseroprasie. Tytuł wymyślił arcz, nawiązując silną i wyrazistą nazwą do takich tytułów jak „Koks” i „Azbest”.

Żaden z twórców „Bicepsa” (Łukasz „arcz” Mazur, Jacek „Ystad” Jastrzębski, Mateusz „TeO” Trąbiński) nie ma za sobą zinowej przeszłości, nie jest też czynnym twórcą komiksów. Skąd zatem pomysł na robienie czegoś, u podstaw czego leży twórczość własna?
Wydaje mi się, że po prostu wszyscy czuliśmy głód zinowy. W tym momencie oprócz tego, co wydaje Ojciec Rene, Grupa Trzymająca Pędzle oraz ludzie skupiający się wokół Pszrena, to zinów komiksowych raczej się nie zobaczy.

Faktem jest, iż czynnymi i bardzo aktywnymi twórcami żaden z naszej redakcji nie jest, ale każdy coś tam w komiksie robi. Arcz oprócz tego, że jest redaktorem serwisu kolorowezeszyty.pl to jest również autorem grafik na tej stronie, więc rysunkowego dryga ma. Widziałem kilka jego innych prac i liczę, a nawet wierzę w to, że w końcu delikatnie rozwinie skrzydła. TeO ma doświadczenie w pisaniu scenariuszy i recenzji, no i mi też udało się kilka scenariuszy do pasków komiksowych popełnić.

ystad_rys

Jacek Ystad Jastrzębski rysunkowo


Reszta redakcji zaprezentowała się jako scenarzyści/rysownicy. Ciebie nie kusiło, aby w „Bicepsie” umieścić własny komiks?
Jasne, że kusiło, bardziej scenariuszowo niż rysunkowo (rysunkowo jestem słownikowym przykładem beztalencia). Nie miałem jednak żadnego ciekawego pomysłu i nie chciałem niczego robić na siłę, więc spasowałem. Zobaczymy, jak będzie to wyglądało w dwójce...

Czym zamierzacie przyciągnąć potencjalnych autorów? Stawiając na zin, nie przegracie na starcie z „Kartonem” lub „Kolektywem” albo „Ziniolem”?
„Karton” i „Kolektyw” są magazynami wyłącznie z komiksami, czasami tylko w „Kartonie” pojawi się jakiś artykuł. „Ziniol” stawia zarówno na komiksy jak i publicystykę. Tak więc wydaje mi się, że na jeszcze jeden zin, w którym są zarówno komiksy jak i publicystyka, znajdzie się miejsce na rynku. Zresztą my tak naprawdę nie zamierzamy z nikim konkurować. Chcemy robić swoje i chcemy się przy tym przede wszystkim dobrze bawić.

Najlepszym sposobem na przyciągnięcie nowych autorów jest robienie fajnego zina i wywołanie reakcji „kurcze, niezły zin, chciałbym się w nim znaleźć” u potencjalnego autora.

„Biceps” zaskakuje gośćmi. Jak udało się namówić Badyla do powrotu do rysowania komiksów? Ten undergroundowy twórca od lat nie tworzył przecież niczego?
Dla osób które mogą nie kojarzyć Przemka dodam, że związany był przez wiele lat z takimi magazynami jak „Pasażer” i „Mać pariadka”. A sam fakt, że w „Pasażerze” publikował w tym samym momencie co Krzysztof Owedyk (Prosiak) świadczy o tym, że był cenionym undergroundowym twórcą.

Badyl miał bodajże trzyletnią przerwę w rysowaniu plansz komiksowych, przez ten czas popełniał jakieś pojedyncze rysunki czy krótkie paski (z których też jest znany). Namówić go było dosyć łatwo. Kiedyś siedzieliśmy sobie przy piwie i powiedziałem mu o naszych redakcyjnych planach, pytając przy okazji, czy nie miałby ochotę pocisnąć jakiejś jednej planszy dla nas. Zgodził się od razu.

O Tony’ego Sandovala było trudniej?
W przypadku Sandovala bardzo pomógł nam Przemek Pawełek zwany Gonzem. Kiedyś złapał z tym autorem dobry kontakt i w momencie, gdy dyskutowaliśmy z Przemkiem o wciągnięciu go do publicystyki do nowego zina, to sam rzucił pomysł, że może by spróbował przy okazji namówić do narysowania komiksu właśnie Sandovala. Oczywiście chętnie przyklasnęliśmy tej propozycji. I na szczęście się udało. Przy okazji tego komiksu kilka osób negatywnie odebrało fakt, że postanowiliśmy zamieścić tłumaczenie pod komiksem, a nie w dymkach. Ja osobiście uważam, że szkoda było tej klimatycznej czcionki Sandovala zmienić na inną, z resztą nie zawsze tłumaczeniem można oddać klimat opowieści.


Ystad_foto

Jacek Ystad Jastrzębski realistycznie


Największym dla mnie zaskoczeniem był udział w „Bicepsie” jednego ze sztandarowych twórców PRL Jacka Skrzydlewskiego.
Z Jackiem to była delikatnie dłuższa droga. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że zjawi się w tym roku w kwietniu na Komiksowej Warszawie. Poinformowałem o tym drugiego freaka – TeO, no i zaopatrzyliśmy się w egzemplarze jego komiksów w celu zdobycia autografu i wpisu. Wypatrzyłem go w tłumie, wyciągnąłem, pogadaliśmy. Po KW kontaktowaliśmy się jeszcze mailowo, aż w końcu Jacek zaproponował przejście na Ty. Jak pojawił się temat „Bicepsu” to wpadliśmy na pomysł, że może warto przynajmniej spróbować. Tak też zrobiliśmy i udało się.

Tym, co przede wszystkim odróżnia „Biceps” od innych podobnych publikacji, są komiksy autorstwa ww klasyków polskiego mainstreamu i undergroundu. To ma być wizytówką zina?
Nie nazwałbym tego wizytówką, co ich obecnością. Wizytówką będzie dobra publicystyka i dobre komiksy. Przynajmniej mam taką nadzieje. Faktem jest, iż chcemy, żeby w każdym numerze znalazł się jakiś klasyk zarówno mainstreamowy jak i undergroundowy. Zobaczymy jak to wyjdzie.

W zinie oprócz publicystyki i komiksów można znaleźć także cykl „Babskie gadanie/Na chłopski rozum” i krzyżówkę, a nawet kącik kulinarny. To dość niespotykane pomysły w tego typu publikacjach.
„Babskie gadanie/Na chłopski rozum” to bardzo ciekawa inicjatywa, na pomysł której wpadli arcz z TeO. Bierzemy jedną rysowniczkę i jednego rysownika (z umiejętnością pisania scenariusza). Podajemy im temat (w pierwszym „Bicepsie” były to „Obowiązki domowe”). Dostajemy scenariusze jednoplanszowego komiksu i przekazujemy je tej drugiej stronie do narysowania. Najfajniejszą sprawą jest to, że te osoby nie wiedzą dla kogo piszą scenariusz, ani do czyjego scenariusza rysują planszę. Dowiadują się w momencie gdy publikujemy spis treści.

Natomiast krzyżówka to zawsze fajny pomysł, zwłaszcza że można sprawdzić swoją wiedzę w zakresie znajomości komiksów. Z kolei kącik kulinarny to może faktycznie nie do końca komiksowy temat, ale zawsze przyjemnie przeczytać jakiś przepis autora komiksów okraszony jego rysunkami. Zwłaszcza ten w wykonaniu Andrzeja Janickiego w pierwszym numerze „Bicepsa” przypadł mi do gustu. W przyszłych numerach postaramy się umieścić w środku inne tego typu niespodzianki.

Kolejny numer „Bicepsa” zapowiedziany jest na kwiecień przyszłego roku. Czy już ruszyły prace nad nim? Z zinami przecież często tak jest, że kończy się zapał...
Na szczęście w redakcji są trzy osoby, jeżeli jednej z nich zabraknie zapału, zostaną jeszcze dwie. Tak jak wspomniałem wcześniej – tworzenie tego zina to dla nas również zabawa. Gdybyśmy planowali wydawać Bicepsa w trybie miesięcznym to wtedy owszem mogłoby pojawić się zmęczenie, ale raz na pół roku chyba nie powinno nas tak zmęczyć.

Co do prac nad drugim numerem, to owszem, mamy już kilku dogadanych autorów z czego przynajmniej jeden (a według mnie kilku) będzie pozytywnym zaskoczeniem dla czytelników. Po pojawieniu się pierwszego numeru odezwało się do nas naprawdę sporo osób które wyraziły chęć stworzenia czegoś do drugiego numeru, więc będzie z czego wybierać. Mogę też zdradzić, że „Biceps z Milo”, czyli pomysł na okładkę pierwszego numeru zina wydaje nam się na tyle nośny, że prawdopodobnie przyszłe okładki również będą nawiązywały do dzieł sztuki.

Dziękuję.

Rozmawiał ljc, współpraca PKP

Autorem zdjęcia jest Maciej Pałka, ilustrację wykonał Wojtek Grzegorek.

Opublikowano:

Tagi

ATY biceps


Biceps #01
JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Biceps z Milo - rozmowa z Jackiem Biceps z Milo - rozmowa z Jackiem Biceps z Milo - rozmowa z Jackiem

Tagi

ATY biceps

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-