baner

Recenzja

Baby Blues #2: Ona już to robi!

Mariusz Miros recenzuje Baby Blues #2: Ona już to robi!
8/10
Baby Blues #2: Ona już to robi!
8/10
Powyższy tytuł jest drugim z serii, choć pierwszym przeczytanym przeze mnie. Przedstawia losy zwyczajnej rodziny, która powiększyła się niedawno o dziecko, a konkretnie o córkę Zoe.
Zarówno Darryl jak i Wanda, rodzice maleństwa, starają się jak najlepiej odnaleźć w nowej roli i poradzić z rosnącym i bardzo absorbującym członkiem rodziny.

Komiks pełen jest obyczajowych scen z życia przykładowego, zdawałoby się, małżeństwa. Zdawałoby się, gdyż, moim zdaniem, każde jest swego rodzaju oryginałem, a pojawiające się w ich życiu dziecko z jednej strony powoduje „standardowe” zamieszanie, a z drugiej różne są sposoby reakcji nań i rozwiązywanie spotykanych problemów i sytuacji.

Bardzo podoba mi się sposób przedstawienia różnych sytuacji. Mamy tutaj do czynienia z prostym, sympatycznym, typowo „komiksowym” rysunkiem i bardzo fajnym tekstem przedstawionym pod postacią wypowiedzi bohaterów, niewielkiej narracji i krótkich, większych formatem kadrów zapowiadających opisywaną historyjkę.

„Baby blues” jest serią składającą się z krótkich, jedno, najdalej kilku stronicowych scen z życia małżeństwa i baraszkującego, wydającego pierwsze odgłosy i reagującego na świat zewnętrzny dziecka. Autorom świetnie udało się przedstawić uczucia i zachowania pary oraz ich pociechy. Komiks pokazuje nam różne sytuacje: nocne wstawanie, trud codziennej opieki, to, jak zmienia się życie po przyjściu na świat dziecka, radości z kolejnych etapów rozwoju i szczęście jakim, pomimo wielkiego zaabsorbowania maleństwem, jest ono dla jego rodziców.

Bardzo ciekawym tematem części historyjek są relacje Wandy i Darryla, które, siłą rzeczy, zmieniają się po tym jak w ich życie bez pardonu wdziera się mały bobas. Wiadomo, że dziecko przewraca porządek życia do góry nogami i jest bardzo absorbujące. Trudno w takich warunkach znaleźć chwilkę dla siebie. Niemniej jednak, przynajmniej w opisywanym przypadku, nie oznacza to, że ci ludzie są mniej szczęśliwi. Wprost przeciwnie: mimo nieprzespanych nocy, trudnego wiązania końca z końcem, braku czasu itp. doceniają, cieszą się i nie oddaliby za żadne skarby świata tego, co mają ze swoją maleńką Zoe.

Inną interesującą sprawą w tym komiksie jest pokazanie różnych etapów rozwoju dziecka i reakcji nań rodziców. Wiadomo, że zawsze z utęsknieniem czeka się na pierwszy świadomy chwyt, ząbek, ruch, słowo, czy choćby inny niż matczyny pokarm spożywany przez maleństwo. Autorom udało się świetnie pokazać, jak fascynującym zjawiskiem jest dorastanie i jak bardzo wciąga obserwacja kolejnych etapów rozwoju, ich analiza oraz porównywanie do wszelkich norm i opinii mądrych ludzi, czy choćby zwykłych rówieśników mieszkających u sąsiadów. Widać, że twórcy mają pojęcie o temacie oraz wizję, w jaki sposób go przedstawić. To cieszy, bo mamy do czynienia nie tylko z ciekawą i zabawną formą przedstawienia dorastania i rodzicielstwa przy pomocy komiksu, ale i sporą ilością trafnych obserwacji psychologicznych, obyczajowych i społecznych.


Opublikowano:



Baby Blues #2: Ona już to robi!

Baby Blues #2: Ona już to robi!

Autor: Jerry Scott, Rick Kirkman
Data wydania: Luty 2010
Seria: Baby Blues
Tytuł oryginału: Baby Blues: She started it!
Tłumaczenie: Małgorzata Białecka
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: 215 x 230 mm
Cena: 29,90 zł
Wydawnictwo: Egmont
ISBN: 978-83-237-3630-1
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Baby Blues #2: Ona już to robi! Baby Blues #2: Ona już to robi!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-