reklama baner reklama

Nowe Teksty

Mój przyjaciel zombie
Tymczyński o 1. tomie "Rachel Rising"
Ta historia jest prawdziwa
Kamiński o "Faksie z Sarajewa"
A może by tak wszystko rzucić i wyjechać w Bieszczady?
Sus o "Miesiącu miodowym na safari"
Krajobraz po bitwie
Sławiński o 8. tomie "Batmana"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

baner

Artykuł

Polski komiks w 2009 roku

Łukasz Chmielewski
Po publikacji 59. numeru magazynu „KZ” zawrzało zwłaszcza na forum Gildii. Takie poruszenie wywołało podsumowanie ubiegłego roku. Poszło między innymi o krytyczny stosunek do polskiego komiksu. Zdaniem wielu dyskutantów, ubiegły rok nie był taki beznadziejny, jak mogłoby to wynikać z lektury materiału podsumowującego w „KZ”. A jak było i czy jest o co szaty drzeć?


Ślepym okiem mym rzuciłem na 2009 rok i wychodzi mi, że sporo się działo. Po kolei zatem.

Najważniejsze wydarzenia ubiegłego roku na polskiej scenie komiksowej

1. Debiut Ojca Renego
2. E-pizody „Wartości Rodzinnych”, czyli promocyjna działalność Michała Śledzińskiego
3. Powstanie Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego
4. Zagraniczna publikacja Marka Oleksickiego
5. Powstanie serwisu komiksomania.pl

Polskiego rynku nie można rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat tego, co Polacy narysowali lub gdzie pokazano polski komiks. Zatem powyższą listę należy poszerzyć o:

6. Przetasowanie na rynku wydawniczym, czyli zmianę profilu wydawniczego Timof i cisi wspólnicy (powstanie Mroji) i postawienie na ofertę zagraniczną kosztem polskiej, a także wymowne milczenie Sutoris oraz Manzoku.
7. Nowe serie wydawnicze Egmontu
8. Polityka KG, która oprócz wydawania nowości z górnej półki, skupiła wokół siebie prawie wszystkich najciekawszych polskich twórców
9. Ekranizacje komiksów

Dlaczego tak?

Ad. 1: Debiut w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Twórca znikąd, nikomu nieznany (coś tam można wprawdzie wyszperać, ale Ojciec Rene (OR) nie był znany w środowisku, nie publikował w zinach, nie miał bloga etc.) pojawia się nagle z własnym kserowanym albumem, który jest nie tylko kwintesencją undergroundu, ale jest także dojrzały artystycznie. Jego historyjki są pełne przemocy i najróżniejszego seksu. Na ogół absurdalne i głupie. Czasem śmieszne. Do tego OR stylowo rysuje. I jest megapłodny. Dawno nie było tak spektakularnego debiutu.

Ad. 2: Nie przypominam sobie, żeby ktoś z takim rozmachem promował komiks.
Śledziński narysował pełnoprawne historie (niczym nie ustępujące zeszytowej wersji komiksu) i udostępnił je za darmo na blogu (czasem po wykonaniu jakiegoś „zadania”). E-pizody były uzupełnieniem wersji drukowanej – dopowiadały i rozwijały niektóre wątki. Można je śmiało wydać jako bonus. Świetna robota!

Ad. 3: PSK na razie tylko powstało i „się formuje”. Wcześniej nie było jednak takiej sformalizowanej i oddolnej inicjatywy – za jej powodzenie można tylko trzymać kciuki (albo się przyłączyć). Co z tego wyjdzie – zobaczymy już w kwietniu.

Ad. 4: Nasi znów przecierają zagraniczne ścieżki. Oleksicki zadebiutował w małym wydawnictwie, ale nazwisko scenarzysty (Ellis) gwarantuje, że rysunki Marka nie przejdą niezauważone. A to może otworzyć wiele drzwi. W ubiegłym roku także inni przebijali się za granicą, ale to Oleksicki wydał komiks i ma wszystko, by być drugim Rosińskim (jako skala sukcesu).

Ad. 5: Nie tylko dlatego, że takie plecy, czyli wp.pl, dużo mogą. Prowadzący serwis Tomasz Pstrągowski nie zaczął czytać komiksów wczoraj i nie został oddelegowany na zesłanie z redakcji „literackiej” do robienia „czegoś takiego”. Nie da się też ukryć, że serwis jest inny od już działających. A zajawki materiałów z komiksomanii na stronie głównej WP są trudne do przecenienia jako promocja medium.

Ad. 6: W 2008 roku Timof (jako „skrót” wydawnictwa a nie personalne odniesienie) wydał 16 komiksów (nie liczę „Ziniola”), z czego 5 to pozycje zagraniczne – polskie komiksy stanowiły zatem blisko 70% oferty. W 2009 roku Timof (jako Timof Comics i Mroja Press; plus kooperacja z Abiekt.pl) wydał 18 komiksów (też bez „Ziniola”), z czego aż 14 to pozycje zagraniczne, co sprawia, że udział zagranicznych komiksów w ofercie tego wydawcy wzrósł do blisko 80%. Proporcje się odwróciły. Trudno o coś bardziej istotnego dla polskich autorów i czytelników polskich komiksów… O Manzoku i Sutoris nic nie napiszę, bo brzmiałoby to jak mowa pogrzebowa, a tego robić nie chcę, mając nadzieję na przebudzenie obu wydawców.

Ad. 7: Egmont nie spoczywa na laurach. Być może czuje na karku oddech KG i Timofa. Nieważne. Ważne, że pojawiły się nowe, ciekawe serie wydawnicze: XX wiek, wiek XXI, Zebra i SF, w których pojawiają się nowsze metrykalnie komiksy. Egmont regularnie też nadrabia zaległości wydawnicze polskiego rynku w swoich sztandarowych seriach. Dobra robota!

Ad. 8: KG wyewoluowała z wydawnictwa stricte undergroundowego. Przez chwilę miałem wrażenie, że skupi się wyłącznie na zagranicznych pozycjach (pewnie to efekt zdywersyfikowania oferty o nie pojawiające się wcześniej komiksy zagraniczne). KG jednak skupiła wokół siebie niemalże wszystkich interesujących polskich twórców, wydając jednocześnie to, co najciekawsze i najmodniejsze za granicą. I tak trzymać!

Ad. 9: Na Wolverina, Strażników i inne filmy oparte na komiksie poszło do kina wielu Polaków. Część tych ekranizacji była udana. Nawet jak nie przełoży się to na zainteresowanie komiksem, to jest szansa, że komiks zacznie funkcjonować w świadomości nie tylko jako „dla dzieci”. „Kinematograf” Bagińskiego może nie ściągnął takiej widowni jak hollywoodzkie produkcje, ale pokazał, że komiks Mateusza Skutnika może być kanwą cenionego i nagradzanego filmu.

Najlepszy polski komiks 2009 roku

Z założenia jestem przeciwnikiem głosowania na reedycje. Takie komiksy nie wnoszą nic nowego, choćby były bardzo wybitne. W 2009 roku mam jednak problem. Nie wyszedł wówczas żaden komiks klasy „Mikropolis – Moherowe sny” Gawronkiewicza i Wojdy. Ta reedycja bije na głowę inne wydane komiksy.
Druga głośna reedycja to „Wilq1234” braci Minkiewiczów. Tu jest jeszcze trudniej, bo niby to już było, ale kolory sprawiają, że jest to jednak nowa jakość.
Czy te komiksy powinny wygrać?
Tak, bo każdy na swój sposób jest świetny, bo zapisały się na stałe w historii komiksu, bo funkcjonują w świadomości nie tylko komiksowych maniaków i opuściły swoje gatunkowe getto.
Nie, bo mimo całej ich klasy i potencjalnego oddziaływania oraz szerokiej recepcji, to stara śpiewka, odgrzany kotlet – oglądając się wyłącznie za siebie, nie da się nigdzie dojść…
Który komiks był zatem najlepszy?
To proste: „Łauma” Karola Kalinowskiego. Choć komiks rozczarował mnie zakończeniem (takim pójściem na łatwiznę w rozcięciu fabularnego węzła), to jest opowiedziany i narysowany z wyczuciem komiksowego języka. Nikogo to nie powinno dziwić, bo Kalinowski nie raz udowodnił, że wie, jak robić dobre komiksy. Nie bez znaczenia jest także sposób, w jaki wydawca i autor zaprezentowali komiks na rynku. Najpierw na blogu KG pojawiały się kolejne odcinki komiksu (w sumie cały pierwszy rozdział). Dopiero później wyszedł drukiem cały album. Za „Łaumą” przemawia także informacja o ekranizacji. Jeż Jerzy musiał czekać lata na propozycję gry w filmie, a hollywoodzkie podboje Funky’ego Kovala pozwalają sceptycznie patrzeć na szybką wizytę w kinie…
Wyróżnienie za ubiegły rok przypada Tomaszowi Samojlikowi za „Ostatniego żubra”. Świetny powrót po latach tego twórcy. Szkoda, że komiks nie trafił do większej liczby odbiorców.
W 2009 roku wyszło ponad 100 komiksów polskich twórców (bez magazynów i pozycji stricte dla dzieci). Same reedycje Tytusa przekroczyły ilość 20 pozycji. Albumowe wydania komiksów ze „Świata Młodych” są raczej dla kolekcjonerów. Do tego dochodzą dostępne praktycznie tylko dla najbardziej dociekliwych ziny i wydawnictwa „okolicznościowe” (komiksy miejskie, historyczne itd.). Co warto było przeczytać? Komiksy Sławomira Kiełbusa dla jego kreski, „Legendy warmińskie 3” i „Tradedyja Płocka”, ale gdzie je dostać? „Epizody z Auschwitz” też powinny być obowiązkową lekturą i o nie było łatwiej. Podobnie jest z czwartą już częścią serii „Biocosmosis”. Warto sięgnąć też po komiksy Surmy i Rebelki. Dla kreski mistrza Wróblewskiego należy również przekartkować „nowego” Binio Billa. Wypada znać także „Wrzątkuna”, choćby po to, żeby go krytykować. Niby dało się coś wybrać. Ale ile to pozycji? I ile z nich można było łatwo dostać? Według mnie za mało.

Najgorszy komiks 2009 roku

Zdecydowanie i bezapelacyjnie „Muchy”. Zabawa zabawą, ale wydrukowanie czegoś tak skrajnie kiepskiego i żenującego w ramach Polskiego Dnia Darmowego Komiksu jest „grubym nietaktem”. Ta inicjatywa miała promować komiks. „Muchy” tego zrobić nie mogą.

Jaki zatem był 2009 rok?

Największe wydawnictwo na rynku Egmont wydało tylko cztery (sic!) polskie komiksy. Timof zmienił preferencje wydawnicze i postawił na zagranicznych twórców. Z „regularnych” wydawnictw na placu boju ostała się jedynie Kultura Gniewu, w której ofercie połowę wydanych (na 14 sztuk) stanowiły polskie komiksy. W ubiegłym roku trzy największe wydawnictwa* wydały zaledwie 15 komiksów polskich autorów. Prawie połowa z tego przypada Kulturze Gniewu. Gdyby nie KG, czytelnik skazany byłyby na polskie okazjonalne wydawnictwa (i tak by ich nie dostał, bo gdzie?) lub ziny (patrz poprzedni nawias).
Gdyby nie KG, byłaby bieda. I ile by nie wymienić mniej lub bardziej spektakularnych wydarzeń na polskim rynku komiksowym w ubiegłym roku, to nic nie zmieni smutnych faktów: ilości wydawanych polskich komiksów przez rodzime wydawnictwa. A zmiana profilu wydawniczego Timofa wręcz wymusza pytanie, czy to już zapaść rodzimego rynku, czy dopiero jej symptom?


ljc

* pod względem ilości wydanych komiksów, bez wydawnictw mangowych; czwarty w takim zestawieniu Taurus Media nie wydał żadnego polskiego komiksu; Prószyński i S-ka ze względu na stricte reedycyjny charakter swoich publikacji został pominięty; warto nadmienić, że w ofercie Egmontu oprócz antologii powstańczej był tylko jeden nowy polski komiks

Opublikowano:

Tagi

Egmont Kultura Gniewu Podsumowanie Timof


Tagi

Egmont Kultura Gniewu Podsumowanie Timof

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Robert Zaręba -

ljc, z tym punktem 5 to sobie chyba jaja robisz.
Nie widziałem w necie bardziej niekompetentnego serwisu, w którym jakiś cwaniaczek za kasę innych uprawia sobie prywatną politykę.

ljc -

nie oceniam serwisu - stwierdzam jedynie fakty, a te są takie, jak napisałem (wg mojej wiedzy:P)

Kingpin -

Robert Zaręba pisze: jakiś cwaniaczek za kasę innych uprawia sobie prywatną politykę.

jest tu jakiś cwaniak?


a tak serio -> daruj sobie takie teksty

Robert Zaręba -

Kingpinie, czy jesteś adwokatem cwaniaczka z Komiksomanii?
Odpowiesz mi w jego imieniu na kilka pytań?
Bo jak nie, to nie mam dla ciebie więcej czasu.

Kingpin -

Masz do kogoś pytania -> napisz mu maila - to proste!
A forum publiczne nie jest miejscem załatwiania swoich prywatnych urazów.
Masz z kimś problem - twoja sprawa, ale nie musisz od razu publicznie go zwyzywać. A tekst, który zacytowałem jest wyjątkowo gówniarski.

Wreszcie się pojawił dobry tekst podsumowujący 2009 r. w polskim komiksie, to nie - trzeba koniecznie kogoś wyzwać od cwaniaczków...

charlie_cherry -

Panowie, proszę o spokój. Moderator.

Robert Zaręba -

O czym ty w ogóle piszesz?
Według ciebie fakt, ze na powstałym przy WP serwisie komiksowym jakiś cwaniaczek, pasożytując na renomie WP uprawia prywatną politykę polegającą na bojkotowaniu "Strefy Komiksu", nazywasz "prywatnym urazem"?
Fakt przemilczania na serwisie komiksowym WP istnienia wielu twórców związanych ze "Strefą Komiksu", nazywasz "moim problemem"?
Jeśli faktycznie tak uważasz, to nazwanie cię gówniarzem i tak byłoby komplementem.

Kingpin -

Zwróciłem ci uwagę że obrażasz ludzi na forum publicznym.
W odpowiedzi na to wyzywasz mnie. Spoko.
Ewidentnie masz problem, ale to twoja broszka. Mentalnie siedzisz w piaskownicy. Siedź dalej.

Edit: nie wiem czy Komiksomania bojkotuje Strefe komiksu, nie interesuje mnie to. Ale wydaje mi się że taka postawa szefa Strefy raczej nie zmieni tego na lepsze.

Robert Zaręba -

Jeśli w całym serwisie komiksowym WP nie pojawia się żadna informacja o kilku nowościach ze "Strefy Komiku".
Jeśli w bazie serwisu komiksowego WP nie ma żadnego komiksu ze "Strefy Komiksu".
Jeśli w bazie serwisu komiksowego WP nie ma autorów ze "Strefy Komiksu" mających na koncie album (lub nawet kilka albumów), a jednocześnie są tacy autorzy z innych wydawnictw, których cały komiksowy dorobek ogranicza się do obecności w jednej antologii.
Jeśli nawet w bibliografi twórców, których nie da się pominąć, brakuje komniksów ze "Strefy Komiksu",
to słowo "cwaniaczek" i tak jest z mojej strony szczytem dyplomacji.

I naprawdę uważasz, że to mój prywatny problem?

Edit. Prędzej przestanę wydawać komiksy, niż zacznę zabiegać o względy takich "serwisów" :)

Kingpin -

Robert Zaręba pisze:Edit. Prędzej przestanę wydawać komiksy, niż zacznę zabiegać o względy takich "serwisów" :)

Na to mogę odpowiedzieć tylko cytatem:

- Kaziu poczekaj chwilę. Panie kierowniku, panie kierowniku on się na wszystkie sklepy obraża. Mieszkamy na Służewcu to aż do Żoliborza mamy wszystkie sklepy poobrażane. Pański sklep jest ostatni. To teraz już chyba na Bielany będziemy ...
- Do Bydgoszczy będę jeździł, a tu nie będę kupował! Proszę niech mnie pan umieści na tej swojej gablocie!!


... i nadal nie widzę uzasadnienia do wyzwisk typu "cwaniaczek" czy "gówniarz".
Jak pisałem na samym początku -> mail do prowadzącego serwis z pytaniami to właściwy kierunek działań, wyzwiska na forum -> niewłaściwy.

Robert Zaręba -

Na to mogę odpowiedzieć tylko cytatem:

Kingpinie, dalej wypisujesz jakieś dyrdymały.
Na który to ja serwis się niby obraziłem?
Na Aleii mam forum, a całostronicowa kolorowa reklama Gildii zdobi ostatni numer MF. Komiksomanię zaś uważam nie za serwis, a za "serwis". I tylko tyle. Innych serwisów komiksowych nie znam.
i nadal nie widzę uzasadnienia do wyzwisk typu "cwaniaczek" czy "gówniarz".

No to temat uważam za zamknięty, bo prościej już ci tego nie potrafię wytłumaczyć.
mail do prowadzącego serwis z pytaniami to właściwy kierunek działań, .

Nie rozumiem. Mam pisać maila do prowadzącego serwis, że mi się punkt piąty w podsumowaniu ljc nie podoba?
No, bez jaj.

Edit. Przypomniało mi się, że znam jeszcze WRAK i nawet podesłałem im materiały dotyczace ostatniego komiksu ze "Strefy", ale ich nie opublikowali, czyli jeśli ktoś się na kogoś obraził, to na pewno nie byłem to ja.

Kingpin -

Widzę że nie łapiesz o co mi chodzi i odracasz uwagę od problemu jakim jest obrażanie przez ciebie innych.
To ja może wyjaśnie najprościej jak umiem:
nie podobają mi się komiksy ze Strefy Komiksu. Są nieciekawe w treści i słabe graficznie. Ale to nie znaczy że mam prawo nazywać Roberta Zarębę "@&*#%+" (gdzie w miejsce znaczków wstawiamy jakieś obraźliwe słowo).
Czy teraz wiesz o co mi chodzi?
Czy mam to jeszcze prościej napisać?

Robert Zaręba -

Zanim odpiszę, muszę się upewnić.
Ty to powyżej na poważnie napisałeś, czy mnie wkręcasz?

Kingpin -

Nie, no jasne że żartuję - obrażaj sobie do woli kogo chcesz!
Dzięki za rozmowę. Była niezwykle pouczająca.

Robert Zaręba -

Kingpinie, na zakończenie pragnę wyrazić głęboki podziw i szczery szacunek dla twej bezgranicznej hipokryzji, która pozwala ci całkowicie zignowrować postawę Komiksmanii i jednocześnie rwać włosy z głowy nad nazwaniem kogoś "cwaniaczkiem".
Już nie pamiętam, kiedy byłem świadkiem czegoś podobnego.

Zyczę ci owocnej pracy w Stowarzyszeniu Komiksowym, które mając w swych szwadronach tak wybitnych przedstawicieli, z pewnością rzetelnie zadba o losy braci w komiksie.

lion -

W ogóle to podsumowanie to lekka żenada. Nie chodzi mi tu o tekst Ljc, ale o mizerię rynku polskiego komiksu. Nie dość, że w roku 2009 nie ukazało się NIC ciekawego, jesli chodzi o rodzimy komiks, to jeszcze ten cały andergrand coraz bardziej sie umacnia i promuje wątpliwej jakości dzieła :roll: . Szkoda gadać rok 2009 dla polskiego komiksu to kolejny rok polskiej żenady komiksowej. Ciągle czekam na wielkie, ciekawe polskie dzieła komiksowe, a dostaje jakieś bździny :roll: Tekst Ljc pokazuje, że z polskim komiksem jest po prostu fatalnie i nazywajmy rzeczy po imieniu, a nie udawajmy, że wszystko jest ok. To, że kółko wzajemnej adoracji kupi komiks jakiegoś kumpla i pochwali go na blogu czy innym twitterze czy facebooku, naprawde nie oznacza, że normalni fani czytają i nabywają te komiksy i cenią je sobie. Normalni ludzie przestali interesować się polskim komiksem, poza gettem wzajemnej adoracji nikt nie śledzi, tego co dzieje się w polskim komiksie i to jest w tym wszystkim najgorsze. Wszyscy z kółeczka mówią, że jest cudownie i dalej poklepują sie po plecach, a prawda jest zupełnie inna. Z polskim komiksem jest źle i z każdym rokiem będzie coraz gorzej. :roll:
Zachwyty rodzimym byle czym tylko potwierdzają moje zdanie na temat żenady polskiego komiksu :roll:
lion

j13 -

lion pisze:Ciągle czekam na wielkie, ciekawe polskie dzieła komiksowe, a dostaje jakieś bździny :roll:
lion

2 metry na 1 metr wystarczy? Zapraszam na wystawę Rebelki we Wrocławiu.

Tak w ogóle, dziękuję. Dzięki twym prawdom objawionym przejrzałem na oczy. Byłem ślepcem.

Robert Zaręba -

a ta złośliwość była całkowicie niepotrzebna. Bo do tej pory obrażałeś Pstrągowskiego (z czystej ciekawości, czy Pstrągowski dostawał informacje o komiksach ze Strefy Komiksu? czy według Ciebie sam powinien ich szukać?) i Kingpina, a teraz obraziłeś jednym zdaniem kilkadziesiąt osób- członków PSK (bo złosliwośc jest wymierzona w całe PSK z tego co widzę).

Ystad, a gdzież to ja was obraziłem? Co wy tacy przeczuleni jesteście?
A może wy całkiem świadomnie wpuszcie w środowisko Aleii Komiksu wrogiego mi mema?
Ja tylko się głośno zastawiam i dochodzę do wniosku, że punkt 3 w podsumowaniu ljc, to też jakiś taki z dupy.
Bo jeśli czlonek Stowarzyszenia Komiksowego z taka determinacją broni człowieka (totalnie przy tym myląc ofiarę z katem), który dla własnego widzimisię totalnie (i w sposób co najmniej bezczelny) bojkotuje część polskiego rynku komiksowego, którym bez wątpienia jest "Strefa Komiksu", uniemożliwiając swoim czytelnikom z WP zapoznanie się z jakimkolwiek przejawami naszej komiksowej aktywności, to czyje interesy reprezentuje Stowarzyszenie Komiksowe? Bo na pewno nie komiksu polskiego jako całości.
A co do twojego pytania, to jest ono po prostu zabawne.

Kingpin -

@Robert Zaręba
ostatni twój post jest tak absurdalny, że zasługuje jedynie na donośne
PPPPRRRRRYYYYYYTTTTTTTT!!!!!!!!!


I piszę to jako osoba prywatna, nie jako członek PSK.

A tak na marginesie - PSK jest otwarte dla wszystkich chętnych, naprawdę, dla ciebie również!

Robert Zaręba -

I piszę to jako osoba prywatna, nie jako członek PSK.

Acha, czyli jako osoba prywatna robisz na problem donośne
PPPPRRRRRYYYYYYTTTTTTTT!!!!!!!!!. A co zrobisz jako członek Stowarzyszenia Komiksowego? Donośne
PPPPRRRRRYYYYYYTTTTTTTT!!!!!!!!! przerywane BRUUUU...?
A co do Stowarzyszenia Komiksowego, to najpierw mi odpowiedz, czyje interesy reprezentujecie? Nie lubię wchodzić w nic w ciemno.

Ystad -

dobra. Wywaliłem swojego posta bo nie mam czasu na dyskusje, a ostatnio łatwo mnie zdenerwować. Skoro jednak p.Robert Zaręba odpowiedział na niego, to musze go wrzucić.
Tak więc jakby ktoś był mocno zainteresowany to poniżej screen.
http://img689.imageshack.us/img689/5301/screenpp.jpg

Teraz odpowiadając na post.
Moje pytanie nie było smieszne. Jestem jednym z redaktorów Alei. Wiem, że informacje są zdobywane na kilka sposobów. jednym z nich są informację od wydawców - dlatego zapytałem czy Strefa Komiksu wysyła informację do Komiksomanii o swoich działaniach.

Inna sprawa
a co ma fakt (potencjalnego) bronienia przez Kingpina komiksomanii do jego bytnosci w PSK ? czy to sie musi łączyć ? Nie można założyc, ze to co robi Kingpin w tym momencie to robi to Kingpin osobiście, a nie KingpinPSK ? no kaman.

głupia Analogia - pracuje w zakładzie A, dorabiam w zakładzie B, spotykam się ze znajomymi w wolnym czasie i rozmawiam o kondycji komiksu w Polsce.
czy to oznacza że wypowiadam się o sytuacji jako przedstawiciel którejkolwiek z tych firm ? Nie wydaje mi się.

Kingpin -

Tyle tylko że ja wcale nie bronię komiksomanii!!!! Na serwis zagladam raz na ruski miesiąc i daleki jestem od jego wychwalania!!!!!
Wk&@* mnie tylko wyzywaniw ludzi od cwaniaczków tylko dlatego, że się serwis nie podoba!


@ RZ - stowarzyszenia nie są od "interesów" tylko od realizacji celów. Głównym celem PSK jest propagowanie sztuki komiksu. Cały statut jest dostępny dla każdego chętnego. W tej chwili nie mam jak go podesłać bo mam go na domowym komputerze. Ale i nie wiem gdzie mam słać.
Naprawdę nie jest to takie trudne porozmawiać z Pstrągowskim o komiksomanii czy ze mną albo Ystadem o PSK.
Tylko dobrze byłoby rozmowę zacząć od czegoś innego niż "cwaniaczek". Nie masz 6 lat, powinieneś wiedzieć takie rzeczy.

Ystad -

Kingpin pisze:Cały statut jest dostępny dla każdego chętnego. W tej chwili nie mam jak go podesłać bo mam go na domowym komputerze. Ale i nie wiem gdzie mam słać.


Statut dostępny jest na większości portali komiksowych
również na Alei (u dołu artykułu)

http://komiks.nast.pl/nowosci/10894/Zaw ... Komiksowe/

Robert Zaręba -

Nie można założyc, ze to co robi Kingpin w tym momencie to robi to Kingpin osobiście, a nie KingpinPSK ?

Oczywiście, że można założyć.
Można założyć też, że niewrażliwość Kingpina na problem zniknie nagle wraz z pojawieniem się go na zebraniu PSK, gdzie własną piersią będzie bronił komiksu polskiego bez wyjątku, nawet tego ze "Strefy Komiksu".
Ale to zdaje się nazywa się hipokryzją.

Można także założyć, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że gość z Komiksomanii także należy do PSK, a to już śmierdzi niczym donośne
PPPPRRRRRYYYYYYTTTTTTTT!!!!!!!!! Kingpina.

Wiem, że informacje są zdobywane na kilka sposobów. jednym z nich są informację od wydawców - dlatego zapytałem czy Strefa Komiksu wysyła informację do Komiksomanii o swoich działaniach.

A jakie to ma znaczenie?
Czy ogólnopolski serwis informacyjny WP zasłużycł sobie na szacunek setek tysięcy czytelników nezczynnie czekając na informacje od polityków, społeczników, policji, przestępców, wydawców, itd?
Jest serwisem informacyjnym, więc jego pism obowiązkiem jest pozyskiwać informacje, I jeśli chce być obiektywny i wiarygodny, to nikomu nie robi łaski.
Poza tym mówimy o totalnym bojkocie.
Dlaczego w bazie danych pod nazwiskiem Nikodema Cabały czy Ryszarda Dąbrowskiego są albumy wydane wcześniej i później, a nie ma tych wydanych przez "Strefę Komiksu"? Dlaczego nie ma Zygmunta Similaka, który opublikował trzy albumy i kilkanaście shortów w kilku antologiach? Dlaczego w bazie danych nie ma żadnego komiksu ze "Strefy"? Tam też mam sam wchodzić i sprawdzać, czy te informacje są w bazie danych?
Dlatego napisałem o gościu "cwaniaczek", gdyż przynajmniej w temacie części polskiego rynku komiksowego nic nie robi, nic go nie interesuje, niegdzie nie zagląda, a i tak szacunek wśród sobie podobnych ma. Bojkotuje sobie radośnie i zupełnie bezkarnie. Czyż nie jest cwaniakiem?

Robert Zaręba -

Wk&@* mnie tylko wyzywaniw ludzi od cwaniaczków tylko dlatego, że się serwis nie podoba!

Podsumowując moją wypowiedź donośnym PPPPRRRRRYYYYYYTTTTTTTT!!!!!!!!! obraziłeś mnie w nie mniejszym stopniu, niż ja nazywając kogoś cwaniaczkiem. Straciłeś więc prawo do jakiejkolwiek oceny moralnej w tym temacie.

Postawa Komiksomanii bezpośrednio lub pośrednio narusza (czy też raczej stoi w sprzeczności) punkty b, c, d, e, f paragrafu 5 waszego statutu, wy bronicie jej jak niepodległości.
Szczere gratulacje.

Ystad -

Robert Zaręba pisze:Można także założyć, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że gość z Komiksomanii także należy do PSK, a to już śmierdzi niczym donośne
PPPPRRRRRYYYYYYTTTTTTTT!!!!!!!!! Kingpina.


To ja napisze, że założenie jest w 100% błędne. redakcja komiksomanii nie ma żadnego przedstawiciela (członka) w PSK.
Ale chętnie go zaprosimy, tak samo jak chętnie zaprosimy Ciebie.

Kingpin -

Już wiem kto jest prawdziwym cwaniaczkiem.
Ten co siedzi na dupie z założonymi łapkami i czeka aż wszyscy o nim napiszą.
Wydawcy sami wysyłają informacje prasowe do serwisów. Wiem, bo sam to robię.
Ty czekasz aż wszystko się samo zrobi. Żądasz by pisano o Strefie Komiksu. Ale info prasowe podesłać? Nie, bo po co?
Siedź dalej na fotelu i płacz, że dzieci na podwórko nie chcą się z tobą bawić. A może lepiej zabrać piłeczke, wstać z fotela i wyjść na dwór do innych i dołączyć do zabawy?

Robert Zaręba -

To ja napisze, że założenie jest w 100% błędne. redakcja komiksomanii nie ma żadnego przedstawiciela (członka) w PSK

To ja napiszę, że to całe szczęście.
tak samo jak chętnie zaprosimy Ciebie.

Ja to sobie na razie posiedzę na dupie z założonymi rękami i popatrzę.
Bo jak stoi w piśmie ("Biblii" znaczy się, nie "Strażnikach"), "po owocach ich poznacie".

edit.
Ten co siedzi na dupie z założonymi łapkami i czeka aż wszyscy o nim napiszą.

A ty znowu wypisujesz bzdury. Staje się to męczące.
Informacje o ostatnim albumie wysłałem do wszytkich serwisów, które znałem, czyli Aleii, Gildii, WRAKA. Ten ostatni i tak materiałów u siebie nie zamieścił, czyli ich wyslanie nie jest jednoznaczne z publikacją.
Nikomu też nigdy ne odmówiłem egz. recenzenckich.
Robię to, co do mnie należy.

Kingpin -

Robert Zaręba pisze:Informacje o ostatnim albumie wysłałem do wszytkich serwisów, które znałem, czyli Aleii, Gildii, WRAKA. Ten ostatni i tak materiałów u siebie nie zamieścił, czyli ich wyslanie nie jest jednoznaczne z publikacją.

Nie wysłałeś do komiksomanii i masz pretensje że nie opublikowali? Rozsądne!
No i może cię to zdziwi ale serwis nie ma obowiązku publikowania tego, co zechcesz, tak jak ty nie masz obowiązku wydawania komiksów jakie zamarzy sobie ktośtam.

ljc -

tak na marginesie:
czy jeśli wydawca nie przysyła informacji o zapowiedziach, nowościach (info txt, plansze etc.) do serwisu, to znaczy, że ma ten serwis w dupie i nie chce, żeby materiały dotyczącego jego publikacji ukazywały się w danym serwisie?

Kingpin -

@ljc
pewnie nie ma w dupie, ale jak nie przesyła materiałów i nie informuje o zapowiedziach to nie może mieć pretensji że materiał czy zapowiedź się nie pojawia.

ljc -

logiczne to, ale chodziło mi bardziej o intencje wydawcy - no bo jeśli nie podsyła, to chyba mu jednak nie zależy...?

Robert Zaręba -

Nie wysłałeś do komiksomanii i masz pretensje że nie opublikowali?

Ależ skąd, nie mam żadnych pretensji. Napisałem tylko:
Nie widziałem w necie bardziej niekompetentnego serwisu, w którym jakiś cwaniaczek za kasę innych uprawia sobie prywatną politykę.

Po czym w kolejnych postach dokładnie wyłożyłem, o co mi chodzi.

No i może cię to zdziwi ale serwis nie ma obowiązku publikowania tego, co zechcesz, tak jak ty nie masz obowiązku wydawania komiksów jakie zamarzy sobie ktośtam.

Dalej piszesz bzdury.
Czy ja mam jakieś pretensje do WRAKA, że nie opublikował materiałów o nowościach ze "Strefy"? Dla mnie wiarygodność takiego serwisu jest zerowa, ale do głowy by mi nie przyszły jakieś pretensje, gdyż prowadzący ten serwis prowadzi własną politykę na własny rachunek i nic mi do tego.
Czy polityką ogolnopolskiego serwisu WP jest bojkotowanie czy też jak wolisz kompletna obojętność względem jakiejś partii politycznej, zjawiska społecznego, grupy społecznej, wyznaniowej, rasowej, itd?
chodziło mi bardziej o intencje wydawcy - no bo jeśli nie podsyła, to chyba mu jednak nie zależy...?

Z mojego punktu widzenia wysłanie informacji do dwóch najważniejszych serwisów, czyli Aleii i Gildii i tak spełnia swoje zadanie, gdyż pewnie każdy czytelnik komiksu przegląda przynajmniej jeden z tych serwisów.

Cello -

lion pisze:W ogóle to podsumowanie to lekka żenada. Nie chodzi mi tu o tekst Ljc, ale o mizerię rynku polskiego komiksu. Nie dość, że w roku 2009 nie ukazało się NIC ciekawego, jesli chodzi o rodzimy komiks, to jeszcze ten cały andergrand coraz bardziej sie umacnia i promuje wątpliwej jakości dzieła :roll: . Szkoda gadać rok 2009 dla polskiego komiksu to kolejny rok polskiej żenady komiksowej. Ciągle czekam na wielkie, ciekawe polskie dzieła komiksowe, a dostaje jakieś bździny :roll: Tekst Ljc pokazuje, że z polskim komiksem jest po prostu fatalnie i nazywajmy rzeczy po imieniu, a nie udawajmy, że wszystko jest ok. To, że kółko wzajemnej adoracji kupi komiks jakiegoś kumpla i pochwali go na blogu czy innym twitterze czy facebooku, naprawde nie oznacza, że normalni fani czytają i nabywają te komiksy i cenią je sobie. Normalni ludzie przestali interesować się polskim komiksem, poza gettem wzajemnej adoracji nikt nie śledzi, tego co dzieje się w polskim komiksie i to jest w tym wszystkim najgorsze. Wszyscy z kółeczka mówią, że jest cudownie i dalej poklepują sie po plecach, a prawda jest zupełnie inna. Z polskim komiksem jest źle i z każdym rokiem będzie coraz gorzej. :roll:
Zachwyty rodzimym byle czym tylko potwierdzają moje zdanie na temat żenady polskiego komiksu :roll:
lion

W sumie sporo prawdy jest w tym co piszesz.

KRL -

@ Cello, lion

choćby nie wiem jak nisko upadł polski komiks to i tak nie przebije swoim poziomem żenady czytelników takich jak wy. tak więc śpię spokojnie.

Ystad -

KRL pisze:@ Cello, lion

choćby nie wiem jak nisko upadł polski komiks to i tak nie przebije swoim poziomem żenady czytelników takich jak wy. tak więc śpię spokojnie.


W sumie sporo prawdy jest w tym co piszesz.

lion -

O widzę, że kółeczko zaczyna swoje poklepywanie po pupce :roll:
Powiedzcie mi, cóż takiego wielkiego stworzył w tym roku Polak. Chodzi mi oczywiście o jakikolwiek polski komiks, który powalił was w 2009 roku :roll:
Ja widzę tylko mizerię polskiego komiksu, poklepywanie się członków kółeczka i zachwycanie się byle czym :roll:
Przykre to i żałosne
lion :roll:

Ystad -

lion pisze:O widzę, że kółeczko zaczyna swoje poklepywanie po pupce :roll:
Powiedzcie mi, cóż takiego wielkiego stworzył w tym roku Polak. Chodzi mi oczywiście o jakikolwiek polski komiks, który powalił was w 2009 roku :roll:
Ja widzę tylko mizerię polskiego komiksu, poklepywanie się członków kółeczka i zachwycanie się byle czym :roll:
Przykre to i żałosne
lion :roll:


a ja widze tutaj kilku poklepujących się po pupkach forumowiczów, których odwaga wyraża sie tylko w krytykowaniu wszystkiego co można skrytykować.:roll:
Powiedz mi, cóż takiego powoduje, że brakuje Ci odwagi w realnym życiu żeby zapytać autora wydawcę czy kogokolwiek innego kogo obsmarowujesz na forum dlaczego robia to co robią, i dlaczego nie przekażesz swoich uwag komuś bezpośrednio.:roll:
Ja widzę tylko kolejnego interneowego fightera, który swoje frustrację (nie wiem skąd się biorące- i mało mnie to interesuje) wylewa na innych forumowiczów.:roll:
Przykre to i żałosne :roll:

lion -

Ystad pisze:
lion pisze:O widzę, że kółeczko zaczyna swoje poklepywanie po pupce :roll:
Powiedzcie mi, cóż takiego wielkiego stworzył w tym roku Polak. Chodzi mi oczywiście o jakikolwiek polski komiks, który powalił was w 2009 roku :roll:
Ja widzę tylko mizerię polskiego komiksu, poklepywanie się członków kółeczka i zachwycanie się byle czym :roll:
Przykre to i żałosne
lion :roll:


a ja widze tutaj kilku poklepujących się po pupkach forumowiczów, których odwaga wyraża sie tylko w krytykowaniu wszystkiego co można skrytykować.:roll:
Powiedz mi, cóż takiego powoduje, że brakuje Ci odwagi w realnym życiu żeby zapytać autora wydawcę czy kogokolwiek innego kogo obsmarowujesz na forum dlaczego robia to co robią, i dlaczego nie przekażesz swoich uwag komuś bezpośrednio.:roll:
Ja widzę tylko kolejnego interneowego fightera, który swoje frustrację (nie wiem skąd się biorące- i mało mnie to interesuje) wylewa na innych forumowiczów.:roll:
Przykre to i żałosne :roll:


Chyba forum jest po to, żeby wyrażać SWOJE zdanie, a nie takie które będzie fałszywie przypochlebiać się autorom komiksów w Polsce :roll:
Moim zdaniem brutalna prawda przyda się naszym autorom komiksów, bo naprawdę z poziomem artystycznym polskich tytułów jest po prostu tragicznie :roll:
Nie zastanawia cię, że Polacy w ogóle nie kupują polskich komiksów, albo ta sprzedaż jest fatalna :roll: ?
Ciągle polscy czytelnicy wspominają starych mistrzów polskiego komiksu, nie wiesz dlaczego? :roll: . To ja ci odpowiem, bo Polacy nie potrafią stworzyć dobrego, ciekawego, wciągającego komiksu, niestety taka jest brutalna prawda członku kółeczka wzajemnej adoracji
:roll:
lion

Ystad -

lion pisze:Chyba forum jest po to, żeby wyrażać SWOJE zdanie, a nie takie które będzie fałszywie przypochlebiać się autorom komiksów w Polsce :roll:
Moim zdaniem brutalna prawda przyda się naszym autorom komiksów, bo naprawdę z poziomem artystycznym polskich tytułów jest po prostu tragicznie :roll:
Nie zastanawia cię, że Polacy w ogóle nie kupują polskich komiksów, albo ta sprzedaż jest fatalna :roll: ?
Ciągle polscy czytelnicy wspominają starych mistrzów polskiego komiksu, nie wiesz dlaczego? :roll: . To ja ci odpowiem, bo Polacy nie potrafią stworzyć dobrego, ciekawego, wciągającego komiksu, niestety taka jest brutalna prawda członku kółeczka wzajemnej adoracji
:roll:
lion


Stary
Ale ja nie widziałem, żebyś ty cokolwiek napisał dobrego o czymkolwiek. czy to polskie, czy zagraniczne. jesteś jednym z największych (jeżeli nie największym) negatorem na tym forum. WSZYSTKIEGO.
I nie wiem dlaczego o wszystkich swoich uwagach piszesz na forum. Co to da? Czy wszyscy autorzy i wydawcy czytają te fora ? Zgłaszając problem powinieneś zgłośić go do osoby najbardziej zainteresowanej, nie pisać do wszystkich innych. Mnie tego uczono w ten sposób.

A dzisiaj (tak przy okazji) zauważyłem ze jesteś chyba najbardiej subiektywnie myślącym człowiekiem z jakim kiedykolwiek wymieniałem poglądy.

Napisałeś w poście Sro 17.03.2010 1:42 to co napisałeś.
Na to odpisał Ci Cello Sro 17.03.2010 15:44 W sumie sporo prawdy jest w tym co piszesz.

Potem napisał KRL Sro 17.03.2010 17:02 to co napisał
Odpisałem mu Czw 18.03.2010 21:47 W sumie sporo prawdy jest w tym co piszesz.

Sytuacja dokładnie taka sama. Ale według Ciebie to ja z KRLem jesteśmy kółkiem wzajemnej adoracji. A nie Ty z Cello. A to nieprawda. miziacie się po szyjach odkąd tylko pamiętam, nawzajem sobie przyklaskujecie. JA TU WIDZĘ PRĘŻNE KÓŁKO!!!
No człowieku, nie widzisz tu jakichś nieprawidłowości? Wasza racja jest najmojsza ?

Ty nawet nie próbujesz zakładać że Twój przeciwnik w dyskusji może mieć rację. Ty wiesz doskonale, że Twój przeciwnik musi należeć do jakiegoś kółka. Bo Ty wiesz wszystko najlepiej.

Posłuże się również innym Twoim pytaniem (delikatnie je parafrazując):
Nie zastanawia cię, że Polacy w ogóle nie kupują zagranicznych komiksów, albo ta sprzedaż jest fatalna :roll: ?
Chyba że uważasz że jest inaczej, i Polacy uwielbiają i kupują zagraniczne komiksy.

I kto wspomina mistrzów? To, że masz kilku znajomych lubujących się komiksie zagranicznym którzy tęsknią do "starych mistrzów" to znaczy że wszyscy tak mają? Jeżeli za Kazimierza Wielkiego byliśmy mocarstwem to znaczy że w dzisiejszych czasach mamy wprowadzać monarchię i wybrać nowego króla?
ja pierdziele. No naprawdę. w tym momencie już nie mam żadnych argumentów.
Budowanie postrzegania realiów komiksowych na przykładzie kilku swoich znajomych jest nielogiczne.

a tym kółkiem wzajemnej adoracji to mnie rozwalasz za każdym razem. Ty budujesz swoje argumenty na tej jednej rzeczy "kółko wzajemnej".

No bo przecież ja uwielbiam polski komiks i wydaje na niego kasę tylko i wyłącznie dlatego że należę do rzeczonego kółka. To jest logiczne.

a i zapomniałbym o rzeczy która potęguje wagę Twoich argumentów (uwielbiam emotikony w dyskusjach, naprawdę.. sprawiają że czuje się... nastolatkiem) -> :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: czy tyle wystarczy ? czy moje argumenty stały się przez to poważniejsze, czy są jednak bardziej śmieszne?

A tak przy okazji -> gratuluje

a żeby Ci sprawić przyjemność:
Nie jestem członkiem kółka wzajemnej adoracji :) jestem jej prezesem. Chcemy stać się rejestrowanym kółkiem. Papiery są w drodzę do sądu.

KRL -

a jednak edytuje mojego wpisa.

nie chcę karmić trola.

panie lion. zapraszam na Komiksową Warszawę. na rozmowę w żywe oczy.

pan wie jak mnie znaleźć. będę przy stoliku - "chujowy polski komiks".


porozmawiajmy jak ludzie. nie jak autor z trolem.

ljc -

ale so cho...?

co jest - wytłumaczcie mi proszę - z tą manią "powiedz mi prosto w twarz"?

to na forum nie można pisać? to od czego jest forum? i dlaczego taki zarzut pojawia się wyłącznie wtedy, gdy ktoś napisze be o polskim komiksie...?

i kompletnie też nie rozumiem argumentu z pisaniem do autora lub wydawcy - jak mi ręczniki z Ikei nie pasują też mam pisać do Ikei? jak mi się książki Żulczyka nie podobają to mam do niego napisać? Co mam takiemu Żulczykowi napisać? Stary (a może Panie Jakubie?) mnie się ta powieść nie podobała i chciałbym żebyś następna to jednak była o ufoludkach a nie o młodzieży?

no absurd

(powyższe to były tylko przykłady, osobiście jestem fanem ręczników z Ikei i Kuby Żulczyka)

no ale żeby nie było, że przykłady z dupy, to może tak:
nie podobało mi się, jak KRL rozwiązał główny wątek fabularny w Łaumie. To pójcie na łatwiznę. Reszta mi się podobała. Bardzo. Do tej pory łykałem wszystko, co zrobił jak pelikan mody. To pierwszy mój zgrzyt. I co mam do niego pisać? Łazić za nim na konwencie? W jakim celu? Żeby przerysował komiks? Wycofał ten już wydany? Przeprosił? Obiecał poprawę? Powiedział, no szkoda stary, że ci nie weszło...? Może następny trafi w twe gusta lepiej?

z drugiej strony, jak komuś notorycznie nie podchodzi polski komiks, to niech go nie czyta (choć zawsze to ryzyko, bo coś się trafić może...)

Ystad -

ljc pisze:i kompletnie też nie rozumiem argumentu z pisaniem do autora lub wydawcy - jak mi ręczniki z Ikei nie pasują też mam pisać do Ikei? jak mi się książki Żulczyka nie podobają to mam do niego napisać? Co mam takiemu Żulczykowi napisać? Stary (a może Panie Jakubie?) mnie się ta powieść nie podobała i chciałbym żebyś następna to jednak była o ufoludkach a nie o młodzieży?

no absurd



nie do końca. Jak kupujesz coś z wadą to reklamujesz to u kumpla, czy u sprzedawcy/producenta ? ja zawsze u sprzedawcy lub producenta.
reklamacja u kumpla chyba nie spowoduje że reklamacja zostanie uwzględniona.

KRL -

tylko, że na ten przykład ja nie potrafię na takie tematy rozmawiać na forach bo mi się od razu włącza jakiś dopierdalator. ja bym chciał tak po ludzku usłyszeć, odpowiedzieć. jak człowiek z człowiekiem. kiedy Ty wiesz kim jestem, kiedy ja wiem kim jesteś. na razie słyszę tylko epitety: klika, poklepywanie po plecach, myzianie po szyi, kółka wzajemnej adoracji.

jak widzisz na moim przykładzie - idzie mi równie dobrze rzucanie "trolami".

wypijmy jak ludzie piwo i znając swoje mordy powiedzmy sobie wprost. bo ja mam dużo do powiedzenia. ale na forum zaczynam rzucać tak jak Ty - pizdami i innymi podobnymi.

na razie konkretów brak. wielcy miszczowie idą w śmiesznych nakładach. Strażników ledwo sprzedano 3 tysiące. batmanów i innych rajtuzowych nawet się u nas nie wydaje bo nie idą. a sa polskie tytuły, które zjadają to wszystko na śniadanie. Pan Blaki. Wilq - to nakłady, które rozjebują zagraniczny komiks w pył.

ljc -

bez wykrętasów i konkretnie:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?

nie rzucam pizdami - zwróciłem uwagę użytkownikowi, że jego post jest obraźliwy - jak widać - nie tylko nie rozumie, co napisał, ale także nie potrafił wyciągnąć wniosków

dyskusja o dyskusji w 4 oczy sprowadza się do tego imo, że komentowanie na forum nie ma najmniejszego sensu
może i jest w tym sporo prawdy

co do nakładów: powszechnie znane są chyba jedynie nakłady polskich komiksów od Timofa (były w każdym razie) - nie są zawrotne. Te komiksy nie sprzedają się także jak świeże bułeczki - o czym świadczy choćby przeprofilowanie oferty Timofa
inni wydawcy także publikują wyłącznie autorskie komiksy - czyli takie, jakie chcą robić twórcy, a nie takie jakie chcieliby potencjalnie czytać odbiorcy - dopóki nie będzie profesjonalnych kontraktów, nie będzie innych komiksów - bo nie wyobrażam sobie robić coś za free po godzinach, czego nie chciałbym robić - no ale dość tych truizmów...

KRL -

takich kontraktów nie ma, bo nie ma czytelników. gdyby byli mógłbym co tydzień kupić w kiosku nowego Savage Dragona, na którego punkcie mam pierdolca. ale nie ma czytelników.

gdyby byli czytelnicy mógłbym cały swój czas poświecić na rysowanie. bardzo możliwe, że przy takim częstym rysowaniu doszedłbym do wprawy w rysunku. ale kiedy widzę, że to co robię po godzinach schodzi lepiej niż to co kupuje się na licencji zagranicznej - to nie widzę ani sensu, ani powodu, żeby zmieniać swój styl i kreskę. styl - również w scenariuszu - choć staram się jak mogę by kolejna moja rzecz była lepsza. a i prawda jest taka, że mnie osobiście interesuje komiks autorski, który ma swoje "zasady". jedna z nich jest unikanie jak ognia ogólnie przyjętych reguł i kanonów w rysunku. dlatego też kocham komiksy Otoczaka, kozy, Rebelki.

pisze to wierny fan Lanfeust Mag, Savage Dragona i Wróblewskiego.

jedyne co różni mnie od Was, to to, że mi przy tej nędznej sytuacji komiksowej w Polsce, wystarcza te autorskie albumy do szczęścia. po prostu nie rozrywam szat, że nie ma u nas normalnego meinstreamu. Wy lubicie tylko komiksy środka (tak mi się wydaje) i macie spory problem. ale proszę kierować te wąty do tych, którzy potrafią taki komiks robić a nie robią, a nie do tych, którzy wybrali drogę komiksu autorskiego. dlaczego nie narzekacie na to, że Polch nic nowego nie rysuje, tylko uczepiliście się Rebelki, że nie rysuje tego co rysował Polch? my się mamy dobrze. zapytajcie jak się maja ludzie od komiksów środka w Polsce. to by wiele wyjaśniło w temacie.

ljc -

cóż za konsensus

lion -

KRLu drogi polski autorze komiksów, jednak od pana oczekiwalem innnego poziomu rozmowy :roll:. Po co od razu te wyzywiska, przecież ja pana nigdzie nie obraziłem :roll: Wypowiedziałem tylko krytyczną opinię o poziomie współczesnego polskiego komiksu. Poziom artystyczny dzisiejszego polskiego komiksu nieważne czy jest to mainstream czy autorski projekt, jest po prostu opłakany i taka jest smutna prawda :roll:. Jak widać ludzie najbardziej obrażają się o brutalną prawdę, zamiast wziąć wszystko na klatę jak prawdziwi ludzie i zrobić coś, żeby poprawić ten fatalny stan rzeczy :roll:.
Ystadzie tak jestem negatywnie ustosunkowany do min polskiego komiksu, bo płakać mi się chce, że polscy autorzy ciągle wymyślają jakieś alibi dla tworzenia marnych półproduktów. Polacy nie potrafią stworzyć prostego komiksu z jako taką fabułą i przyzwoitymi rysunkami :roll:. Co z tego, że polscy autorzy tworzą w warunkach polowych, czy to może być jakieś usprawiedliwienie dla tworzonej hurtowo mizerii :roll:
Mam taką propozycję, żeby zorganizować spotkanie, poświęcone współczesnemu polskiemu komiksowi podczas komiksowej warszawy i zobaczycie, ilu ludzi przyjdzie na ten event :roll:. To da wam odpowiedź, ilu ludzi czyta współczesne polskie komiksy. Poza parodiowaniem wszystkiego, Polacy nie potrafią stworzyć prostej, wciagającej historii okraszonej niezłym rysunkiem :roll:
Oj Ystadzie to całe PSK to coś czuje będą niezłe jaja i tam to dopiero będziecie sobie robić dobrze i na mizianu się nie skończy :roll:. To będzie prawdziwa żenada coś w stylu polskiego środowiska filmowego i tych wszystkich psuedogwiazdorów :roll:
A ten rysunek jest żenujący, chociaż fajnie, że moje zdanie(i uwierzcie mi, że nie tylko moje) zostało upublicznione. Może jeden twórca z drugim zastanowią się, czy warto publikować swoje wypociny lub jak kto woli bździny :roll:. A ojciec rene jako najważniejsze rodzime wydarzenie na polskim rynku komiksowym anno domini 2009 to jest po prostu żenada na całego :roll:
A komiksy zagraniczne sprzedają się o wiele lepiej niż polskie "hiciory" w śmieszniutkich mikronakładzikach.
Kiedy wreszcie powstanie porządny polski komiks, a nie jakieś andergrnadowe pierdoły.
Aha Ljc ma całkowitą rację z tą rozmową w twarz i rolą forum.
Dlaczego Polacy atakują swoich krytyków ad personam zamiast podjąć poważną dyskusję nad np. poziomem artystycznym polskiego komiksu :roll:. Ja krytykuje polskie komiksy, a nie konkretnych autorów
Ystadzie będę krytykował, bo jest co i może wreszcie coś dotrze do polskich "gwiazdeczek" komiksowych :roll:
I ciągle nie usłyszałem jaki to polski komiks w 2009 roku tak zachwycił pana Ystada vel członek adoracyjnych miziaczy z psk i pana KRLa wielkiego tfurcy komiksowego vel dopierdalator:roll:
lion

KRL -

@ lion

udowodniłeś właśnie, że jesteś jednak żałosnym chujkiem, którego jednak chcę zobaczyć oko w oko. zapraszam. warszawa. ostatni weekend kwietnia. powtórz to co napisałeś prosto w oczy. jeżeli nie przyjdziesz - będziesz jeszcze większą fujarą niż myślę,że nią jesteś.

turucorp -

lion pisze:Ja krytykuje polskie komiksy


ktore konkretnie? :roll:
Internowani
Bi Bułka i pierogi ruskie
Blues żubra
Dick4Dick
Komiks W-wa
Likwidator: Sprzątanie Polski
Szrama
Super Bukkake
Epizody z Auschwitz #1
Monte Cassino
Tytus Romek i A'Tomek jako Warszawscy Powstańcy 1944
Opowieść Rybaka 2
Tragedyja płocka
Wrzątkun
Łupaszka
Karton 1
Jeż Jerzy musi umrzeć
Łauma
Wartości rodzinne
Hmmarlowe i niedole Julitty
Binio Bill i Szalony Heronimo
Biocosmosis: Emnisi
Epizody z Auschwitz: Raport Witolda
T-Raperzy znad Wisły
COMIX’sage
Ostatni żubr
Szczenię Święców
Rogal: Wydupczona Czarodziejka
W sąsiednich kadrach

niby, ze wszytskie w/w to "andegrandowe piedoly"? :shock:

ljc -

turucorp pisze:
lion pisze:(...)
Super Bukkake

sorka, że tak między wódkę a zakąskę, ale co to jest i gdzie mogę to kupić?
(rzekome www z komiksem nie chce mi się otworzyć)

JAPONfan -

lion pisze:Kiedy wreszcie powstanie porządny polski komiks, a nie jakieś andergrnadowe pierdoły.


Zdefiniuj "Porządny komiks". Możesz posłużyć się przykładami obrazkowymi.

turucorp -

ljc pisze:sorka, że tak między wódkę a zakąskę, ale co to jest i gdzie mogę to kupić?
(rzekome www z komiksem nie chce mi się otworzyć)


~lobsterandscrimp zrobil i rozprowadzal na forum Gildii
tu masz linke na diga:
http://www.digart.pl/praca/3127702/supe ... stroj.html

Ystad -

lion pisze:KRLu drogi polski autorze komiksów ....... tfurcy komiksowego vel dopierdalator:roll:
lion


skończyły się argumenty, to teraz uderzasz personalnie na mnie i na bogu winne PSK. zaraz wejdziesz na czyjeś rodziny.

w tym momencie jesteś dla mnie najnormalniejszym trollem i bucem (i uwierz mi, że to nie tylko moje zdanie) i kończę jakąkolwiek z Tobą dyskusję.

a zapomniałbym -> :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:

ljc -

turucorp pisze:
ljc pisze:sorka, że tak między wódkę a zakąskę, ale co to jest i gdzie mogę to kupić?
(rzekome www z komiksem nie chce mi się otworzyć)


~lobsterandscrimp zrobil i rozprowadzal na forum Gildii
tu masz linke na diga:
http://www.digart.pl/praca/3127702/supe ... stroj.html


a dzięki

AndrewK1 -

Jak tak czytam te wasze wypowiedzi, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony konfliktu, nie mogę się pozbyć myśli, że zarówno polski komiks, jak i polski fandom to jedna wielka żenada.

Po prostu brak słów...

KRL -

@ AndrewK1

jak ci pojadę po tobie i tym co robisz, to obiecasz, że nie odpiszesz?

AndrewK1 -

KRL pisze:@ AndrewK1

jak ci pojadę po tobie i tym co robisz, to obiecasz, że nie odpiszesz?


Niestety nie należę do osób obrażalskich i mało jest we mnie staropolskiej zaściankowej buńczuczności. Swoje potrafię przemilczeć.

Jak widzę że nie ma sensu z kimś pisać / gadać / dyskutować, to po prostu go olewam.

KRL -

@ AndrewK1

pisze to typ dla którego "policzkiem" jest niewymienienie komiksów rajtuzowych w artykule Kołodziejczaka.

mnie ruszają tylko osobiste wycieczki. ciebie boli byle tekst bez ukochanych trykotów.

lion -

Krlu prawdziwy z ciebie dopierdalator brawo, brawo, brawo, gratuluje zajebisty tfurco komiksowy :roll:
Ja rozwinę twoją prośbę i apeluje do Pskowych miziaczy, żeby umieścili w programie komiksowej warszawy spotkanie i dyskusję na temat kondycji polskiego komiksu :roll:
Wtedy zobaczycie, że ludzie odważą się i powiedza to i owo o współczesnym polskim komiksie i uwierzcie mi na słowo, że nie będą to laurki, pochwały i mizianie pupy. Polskie komiksy są również czytane przez ludzi spoza kręgu adoracyjnych miziaczy i jest to dla nich naprawdę wątpliwa przyjemność :roll:
Wasze posty niestety nie zmienią rzeczywistości, że z polskim komiksem od dłuższego jest tragicznie :roll:
Mam nadzieję, że psk nie przeistoczy się w taką klikę jak PISF. Oby PSk nie zajmowało się dotowaniem andergrandowych "arcydzieł" czy innych bździn. Niech wreszcie powstanie coś, co zmobilizuje polskich twórców do robienia DOBRYCH powtarzam DOBRYCH komiksów, a nie jakiejś półproduktowej mizerii.
Trutucorpie, rozumiem że ty też jesteś z tego klubu komiksowych miziaczy i adoratorów polskiego gówna komiksowego :roll:. Większości z tych komiksów w ogóle nie brałem do ręki bo szkoda było mi na nie czasu :roll:. Część z nich czytałem i były albo złe, albo bardzo złe, niestety :roll:. Jak się weźmie jakikowliek komiks zachodzni do ręki, to praktycznie każdy jest lepszy od tworów naszych "gwiazdeczek komiksowych, takich jak min obecny tu KRl :roll:. Po co się oszukiwać i co to zmieni, że podejdę do KRLa podczas imprezy KW i powiem mu w twarz, że współczesny polski komiks jest bardzo słaby, przecież on to doskonale wie, wystarczy wziąć do ręki co lepszy komiks zagraniczny
:roll:
No coż widzę, że ta dyskusja do niczego nie doprowadzi, bo kółeczko miziaczo-adoracyjne dalej żyje sobie w błogiej świadomości, ,żę są tacy super zajebości, a ci głupi czytelnicy nie rozumieją ich "ambitnych" wypocin i nie kupują ich pseudowykur...wistych psuedodziełek. Dalej sobie zyjcie w ten sposób, to polski komiks dalej będzie się pogrążal w bagnie, niestety. :roll: Dalej wszysycy będziecie usprawiedliwiać swoje marne umiejętności, tym że nie macie czasu, kasy, dotacji itp itd etc
Żenada :roll:
Ci polscy tfurcy komiksowi :roll:
lion

AndrewK1 -

KRL pisze:@ AndrewK1

pisze to typ dla którego "policzkiem" jest niewymienienie komiksów rajtuzowych w artykule Kołodziejczaka.

mnie ruszają tylko osobiste wycieczki. ciebie boli byle tekst bez ukochanych trykotów.


Ponieważ fanów trykotów w Polsce, nie wspominając o reszcie świata, jest więcej niż "koneserów komiksów autorskich".

Jakbym był prawdziwym twórcą prawdziwego komiksu z prawdziwego zdarzenia nie trollowałbym na forach internetowych i nie szukał zwady tylko rysowałbym komiksy - te prawdziwe i porządne, dla szerokiego odbiorcy a nie getta "polskich tfurców komiksowych".

Polscy tfurcy ostatnimi czasy zdaję się siedzą już tylko na blogach, forach, myspace, facebooku, twitterze, i ćwierkają jak to dzięki nim polski komiks rośnie w siłę, ile to pomysłów mają, chwalą się co to oni nie zamierzają stworzyć. Częściej widzą ekran monitora niż kartkę papieru!!

Jacy tfurcy - takie komiksy.

Wiadomo jakie są komiksy jedne świetne, inne gorsze, niestety polskie są cały czas tragiczne. Może pojawiają się jakieś perełki, ale jak mówi stare ludowe porzekadło, jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Śmieszy mnie strasznie drogi KRL twoje zapraszanie osób krytykujących polskie komiksy na spotkanie w cztery oczy. Nie wiem co to miałoby by zmienić, i jak miało by to poprawić sytuację polskiego komiksu.
Po to wymyślono internet i fora internetowe by ludzie ze sobą pisali i wymieniali swoje poglądy.

W cywilizowanych krajach jak twórca komiksowy popełni jakiegoś gniota to fani piszą na każdym porządnym serwisie co o nim sądzą, nie przebierając i oszczędzając w słowach. Jeśli ludziom nie podoba się dla przykładu Czerwony "Hulk" według Jepha Loeba, to nie jadą mu tego powiedzieć prosto w twarz na Comic-Conie w San Diego, bo i tak to nic nie zmieni. Wolą życzyć mu szybkiej śmierci na forum CBR, Newsaramy, IGN i innych opiniotwórczych stron.

Taki jest trend na całym świecie, i tylko polska zaściankowość i duże ego polskich tfórców cały czas tego nie dostrzega.

Użytkownicy jak Lion mają świete prawo napisać co sądzą o kondycji polskiego komiksu, a nikt nie powinien z tego powodu bić piany.

Bo piszą prawdę, a ta jak widać boli.

KRL -

panowie - macie rację.

kiście się tu dalej.

Ystad -

lion pisze: Pią 19.03.2010 20:56
Mam taką propozycję, żeby zorganizować spotkanie, poświęcone współczesnemu polskiemu komiksowi podczas komiksowej warszawy i zobaczycie, ilu ludzi przyjdzie na ten event :roll:. To da wam odpowiedź, ilu ludzi czyta współczesne polskie komiksy.

lion pisze:Sob 20.03.2010 16:41
Ja rozwinę twoją prośbę i apeluje do Pskowych miziaczy, żeby umieścili w programie komiksowej warszawy spotkanie i dyskusję na temat kondycji polskiego komiksu :roll:


Najpierw piszesz - "PSKmiziacze (cały czas nie rozumiem skąd przy PSK wzięło Ci się "miziacze") jak zrobicie spotkanie o komiksie polskim to nikt nie przyjdzie".
po minięciu 20 godzin piszesz "PSKmiziacze zróbcie spotkanie to zobaczycie że przyjdzie mnóstwo ludzi którzy powiedzą że komiks polski jest be".

Nie rozumiem dlaczego piszesz prośbę do PSK na forum Alei komiksu (napisałem prośbę ? Ty stosujesz POLECENIE a nie prośbę), a nie bezpośrednio do PSK ? Chyba, że lubisz mówić o złej kondycji państwa polskiego ludziom pracującym przy oczyszczaniu miasta, a o brudnych ulicach opowiadasz politykom. Zrozumiałeś analogię?

lion pisze:Trutucorpie, rozumiem że ty też jesteś z tego klubu komiksowych miziaczy i adoratorów polskiego gówna komiksowego


Troszkę szacunku dla osób z którymi rozmawiasz wymaga żeby nie zmieniać brzmienia ich nicków.
szacunek. znasz takie słowo ?

lion pisze:Większości z tych komiksów w ogóle nie brałem do ręki bo szkoda było mi na nie czasu


to zapytam. Skąd więc wiesz, że są takie beznadziejne ? Na logikę- to że ich nie czytałeś daje Ci dokładnie 0% prawa do wyrażania o nich opinii.

Ystad -

AndrewK1 pisze:Ponieważ fanów trykotów w Polsce, ............., jest więcej niż "koneserów komiksów autorskich".


świadczy o tym polski rynek komiksów "trykociarskich"....
nie mam więcej uwag.

Robert Zaręba -

(cały czas nie rozumiem skąd przy PSK wzięło Ci się "miziacze")

lion wpuszcza nowy mem: PySKomiziacze ;)

ljc -

ljc pisze:bez wykrętasów i konkretnie:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?

(...)


jakoś widać umknęło to moje pytanie, a chciałbym poznać odpowiedź na nie - zatem ponawiam je

turucorp -

lion pisze:Trutucorpie, rozumiem że ty też jesteś z tego klubu komiksowych miziaczy i adoratorów polskiego gówna komiksowego :roll:. Większości z tych komiksów w ogóle nie brałem do ręki bo szkoda było mi na nie czasu :roll:. Część z nich czytałem i były albo złe, albo bardzo złe, niestety :roll:. Jak się weźmie jakikowliek komiks zachodzni do ręki, to praktycznie każdy jest lepszy od tworów naszych "gwiazdeczek komiksowych, takich jak min obecny tu KRl :roll:.
[...]
Dalej sobie zyjcie w ten sposób, to polski komiks dalej będzie się pogrążal w bagnie, niestety. :roll: Dalej wszysycy będziecie usprawiedliwiać swoje marne umiejętności, tym że nie macie czasu, kasy, dotacji itp itd etc
Żenada :roll:
Ci polscy tfurcy komiksowi :roll:
lion


zmieniam ci nicka?
przypisuje jakos domniemana przynaleznosc?
nazywam "gownem" cokolwiek co robisz czy mowisz? :roll:

a wracajac do tematu:
-nie masz zielonego pojecia o jakimkolwiek zachodnim rynku komiksowym, wiec na jakiej podstawie zabierasz glos w temacie o polskich komiksach porownujac je z rynkiem zachodnim?
-jak sam przyznales, czytales zaledwie drobna czesc tego co u nas wyszlo w zeszlym roku, wiec kompletnie nie wiesz o czym mowisz
-nazwanie komiksow typu "Biocosmosis" czy "Łupaszka" "andegrandowymi pierdolami" lokuje cie na poziomie najbardziej tepego buca na forum.
gratuluje :roll:

Barhadad -

W każdym punkcie zgadzam się z Lionem i Robertem Zarębą. W moim przekonaniu istnieją pewne "strefy" we współczesnym polskim komiksie warte czytelniczej uwagi czego przykładem jest chociażby twórczość Nikodema Cabały. Niestety nad krajową produkcją od dawna wisi cień twórców, którzy zatrzymali się na etapie stylistyki zinowej. Fajna sprawa w liceum, ale potem wypadałoby pójść dalej zarówno pod względem graficznym jak i fabularnym. Wydaje mi się, że większość czytelników chce czytać komiksy dobrze napisane i nie zgorzej narysowane. Niestety większość obecnej twórczości polskich twórców nie osiąga takiego pułapu. I dlatego czytelnicy głosują portfelem na zagraniczne produkcje.

Jest jeszcze jeden problem - pewna grupa użytkowników forów i blogów mizdrzących sie do co poniektórych "tuzów" tzw. polskiego komiksu. Usiłują nam wmówić, że polski komiks ma się świetnie. Niestety ... Król jest nagi ... Ciesze się że ludzi którzy nie dają sobie tego wmówić jest coraz więcej.

A o KRLu nie od dziś wiadomo, ze gość nie nadaje się do rzeczowej dyskusji. I to w pełni oddaje kondycje polskiego komiksu.

Robert Zaręba -

W każdym punkcie zgadzam się z Lionem i Robertem Zarębą.

Ej, no, zaraz, zaraz...
Ja akurat jestem fanem polskiego komiksu i moje nim zainteresowanie nie ogranicza się do kilku nazwisk. Przez "Strefę Komiksu" przewinęło się kilkudziesięciu twórców, w tym KRL, a gdyby warunki były bardziej sprzyjające, byłoby ich pewnie jeszcze więcej.

Barhadad -

Spoko. Chodziło raczej o grupe twórców skupionych wokół tzw. PSK.

turucorp -

Barhadad pisze:Spoko. Chodziło raczej o grupe twórców skupionych wokół tzw. PSK.


co to jest PSK?

JAPONfan -

lion pisze:No coż widzę, że ta dyskusja do niczego nie doprowadzi, bo kółeczko miziaczo-adoracyjne dalej żyje sobie w błogiej świadomości, ,żę są tacy super zajebości, a ci głupi czytelnicy nie rozumieją ich "ambitnych" wypocin i nie kupują ich pseudowykur...wistych psuedodziełek. Dalej sobie zyjcie w ten sposób, to polski komiks dalej będzie się pogrążal w bagnie, niestety. :roll:
lion


Bo nadal nie podales co wedlug ciebie jest "Porządnym komiksem".

Nie wiadomo do czego trzeba dążyć żeby nie tworzyć "pseudo" a naprawdę.

Ystad -

Barhadad pisze:Spoko. Chodziło raczej o grupe twórców skupionych wokół tzw. PSK.


to może być ciekawe.
Skąd masz dane a propos twórców skupionych wokół PSK ? bo szczerze mówiąc w necie można znaleźć wyłącznie nazwiska pięciu osób - zarządu PSK. Nie ma nigdzie nazwisk innych członków.
Tak więć jestem mocno ciekaw. skąd wiesz kim są twórcy skupieni wokół PSK? No chyba, że wiesz wszystko lepiej niż sami członkowie PSK....

lion -

Turucorpie (tamta zmiana nicku była po prostu błędem i zlinczujcie mnie teraz za to :roll: )
Tak jak zwykle, kiedy ludzie mówia o jakimś problemie, który niewątpliwie zaistniał(chodzi tu o poziom artystyczny współczesnego polskiego komiksu), od razu zaczyna się odwracanie kota ogonem :roll: . Oczywiście pojawiają się posty typu"Lion ty gupi jesteś, co ty tam k..wa wiesz o komiksie(parafrazuje tylko legendarne zdanie), albo zdefiniuj porządny komiks(tak jakbym w tym miejscu miał popisać się encyklopedyczną definicją :roll:), zaczyna się jakieś rozmywanie dyskusji, uciekanie od meritum samej rozmowy itp itd. Kiedy wreszcie polscy tfurcy komiksowi przestaną uciekać się do tych żałosnych wykrętów i podejmą bardzo trudną, rzetelną i poważną rozmowę o polskim komiksie :roll:
Wszyscy są nienormalni, a Lion, Barhadad, Andrew K1, Ljc i inni to są jakieś nienormalne, chore, sfrustrowane indywidua, które niewiadomo dlaczego ciągle krytykują kółeczko Pyskomiziaczy(cytuje za Robertem Zarębą, zresztą kapitalny neologizm tak swoją drogą, oddający bardzo wiele niedobrych rzeczy, które dzieja się w naszym niezdrowym środowisku komiksowym) :roll:, a przecież my robimy takie zajebiste komiksy. Takie podejście do niczego nie doprowadzi i polski współczesny komiks dalej będzie powolutku umierał w ramionach błogiego kółeczka pyskomiziaczy :roll:
Tak jak Barhadad napisał, duża część polskiego środowiska komiksowego okopala się i wszyscy, którzy wrzucają jakieś kamyki krytyki do jej ogródka niczym nieuzasadnionego samozachwytu od razu są równani z glebą, a niewygodna i kompromitująca rozmowa sprowadzana jest na jakieś mało istotne manowce :roll:, albo w ogóle rozmowa jest niemożliwa :roll:
Nie tędy droga Pyskomiziacze
Turucorpie czy ja mam przeczytać WSZYSTKIE komiksy, żeby móc wypowiedzieć się o polskim komiksie. To jest absurd w czystej postaci : roll:. Przeczytałem kilka komiksów z twojej listy i powtarzam WSZYSTKIE komiksy były złe albo bardzo złe.
Ja chcę i pewnie nie tylko ja porządnego komiksu czytaj takiego, który będzie miał ciekawą, interesującą, wciągającą fabułe i na Boga, żeby był przynajmniej na jakimś znośnym graficznie poziomie. Tak jak napisał Barhadad jeżeli polski komiks nie wyjdzie poza zinowe popierdółki i komiksy typu "od kolegów dla kolegów", to polscy czytelnicy będą woleli wydać swoje pieniążki na inne komiksy zachodnie, które prezentują o niebo lepszy poziom niż wypociny i bździny naszych rodzimych tfurców :roll:
Turucorpie nie udawaj głupka, ty doskonale wiesz co to jest psk i kto tam będzie rozdawał karty :roll:
PSK=PISF oby nie :roll:
lion

Ystad -

No panie Lion. to ja mam do Pana jedno pytanie.

czy PSK zrobiła cokolwiek takiego, że ma Pan prawo nazywać to stowarzyszenie "wzajemnymi miziaczami" ?

proszę mi podać jeden. DOSŁOWNIE JEDEN przykład podparty jakimkolwiek dowodem, a wtedy zamilknę.
Bo jakoś sobie nie przypominam nawet tej jednej rzeczy.

lion pisze:Turucorpie czy ja mam przeczytać WSZYSTKIE komiksy, żeby móc wypowiedzieć się o polskim komiksie. To jest absurd w czystej postaci : roll:.

Tak powinieneś przeczytać wszystko, zeby wypowiaadać się o kondycji polskiego komiksu.

Ja np uważam że trykoty to jedna ze śmieśniejszych rzeczy jakie moga się zdarzyć w komiksie. I skonczyłem czytać komiksy trykotowe jak miałem 19 lat (co i tak uważam że deko za późno). Jak można lubić komikls gdzie bohater ubiera się w spandeks i ma super moce ? Ale czy widzisz, zebym po dziesięciu latach o tym piał?


kurde... znowu bym zapomniał ... :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:

turucorp -

lion pisze:Ja chcę i pewnie nie tylko ja porządnego komiksu czytaj takiego, ktory będzie miał ciekawą, interesującą, wciągającą fabułe i na Boga, żeby był przynajmniej na jakimś znośnie graficznie poziomie. Tak jak napisał Barhadad jeżeli polski komiks nie wyjdzie poza zinowe popierdółki i komiksy typu "od kolegów dla kolegów", to polscy czytelnicy będą woleli wydać swoje pieniążki na inne komiksy zachodnie, które prezentują o niebo lepszy poziom niż wypociny i bździny naszych rodzimych tfurców :roll:


dalem ci konkretne przyklady z ub. roku, takie, ktore prawdopodobnie spelniaja twoje postulaty.
odpowiadasz, ze nie czytales, a jednoczesnie postulujesz totalna "gownowatosc" krajowego komiksu (czyli, jak rozumiem, jak ci sie cos nie podoba to MUSI byc do dupy?).
wybierasz z polki w ksiegarni tylko te komiksy, ktore ci nie odpowiadaja, a potem masz jakis problem?
filmy, ksiazki i muzyke tez dobierasz taka metoda?
wybacz, ze zapytam, ale udajesz glupa czy naprawde sie z koniem na lby pozamieniales? :shock:

Cello -

turucorpie kto jak kto ale ty nie powinieneś mieć żadnego prawa głosu w tej dyskusji bo brak ci zupełnie obiektywizmu i profesjonalnej oceny. Pamiętam jeszcze jak na forum gildii kilka lat temu krytykowałeś Oleksickiego (bo zbyt bardzo kopiuje Mignole) i Kowalskiego (już nie pamiętam za co) a zobacz gdzie teraz są ci twórcy i dla kogo tworzą a gdzie są ci których ty tak chwaliłeś? Waszemu gronu brak obiektywizmu bo was zachwycają jakieś undergroundy, fanthagraphicsy a na tym daleko nie zajdziecie. Kowalski, Oleksicki czy Kudrański pokazali gdzie można cieżką pracą i wyrabianiem stylu realistycznego zajść.

Inna sprawa to ze w Polsce kompletnie brakuje dobrych scenarzystów. Jak KRL dobrze sobie radzi z cartoonową kreską tak scenariusz w jego Łaumie po pierwszym rozdziale kompletnie leży.

Ystad pisze:Ja np uważam że trykoty to jedna ze śmieśniejszych rzeczy jakie moga się zdarzyć w komiksie. I skonczyłem czytać komiksy trykotowe jak miałem 19 lat (co i tak uważam że deko za późno). Jak można lubić komikls gdzie bohater ubiera się w spandeks i ma super moce ? Ale czy widzisz, zebym po dziesięciu latach o tym piał?

To jest pewna konwencja na której jeśli człowiek się wychowa to będzie w większości przypadków uwielbiał do końca życia. W ogóle ocenianie komiksu superbohaterskiego tylko przez pryzmat tego że bohater ubiera się w spandeks i ma super moce jest jeszcze żałośniejsze niż ocenianie komiksu polskiego na podstawie kilku tytułów. Poczytaj Invincible, Ultimates, X-Factor, komiksy Brubekera, Johnsa, Careya a zobaczysz jak wiele można wyciągnąć ze spandeksów. Poza tym jeśli tak nie lubisz superhero to po co trzymasz wszystkie komiksy Semica na półkach (zdjęcie kolekcji na gildii)? :twisted:

turucorp -

Cello pisze:turucorpie kto jak kto ale ty nie powinieneś mieć żadnego prawa głosu w tej dyskusji bo brak ci zupełnie obiektywizmu i profesjonalnej oceny. Pamiętam jeszcze jak na forum gildii kilka lat temu krytykowałeś Oleksickiego (bo zbyt bardzo kopiuje Mignole) i Kowalskiego (już nie pamiętam za co) a zobacz gdzie teraz są ci twórcy i dla kogo tworzą a gdzie są ci których ty tak chwaliłeś? Waszemu gronu brak obiektywizmu bo was zachwycają jakieś undergroundy, fanthagraphicsy a na tym daleko nie zajdziecie. Kowalski, Oleksicki czy Kudrański pokazali gdzie można cieżką pracą i wyrabianiem stylu realistycznego zajść.


Kudranski rysuje realistycznie?
Kpiny sobie robisz? :shock:
Oleksicki odszedl od stylu Mignoli i jak widac wyszlo mu to na dobre, a to co robi Kowalski nadal mnie nie przekonuje, ale rozumiem, ze w tym sie spelnia (bardzo konkretnie krytykowalem wtedy skopiowanie kadrow z Bilala, wiec o co ci chodzi?)
Jak ktos ma "parcie na szklo" to dostosowuje sie do wymagan zachodnich wydawcow "mainstreamowych" i tam wydaje, i nie ma sprawy.
Ale kompletnie nie rozumiem w jaki sposob ma sie to niby przekladac na roznicowanie "lepszy, bo rysuje na zachodzie dokladnie tak jak mu kazali" i "gorszy, bo robi w kraju i tak jak lubi"?
A ci, ktorych wowczas chwalilem to min. Gawronkiewicz (ktory publikuje we Francji komiksy ze swoimi scenarzystami a nie "pod dyktando wydawcy"), Sledziu, o ktorego AUTORSKICH publikacjach na zachodzie byc moze za chwile pogadamy (nie chce zapeszyc), Adler, ktory wlasnie realizuje prequel "Blade Runnera" dla amerykanow, Gosieniecki, ktory siedzi w Japonii i koordynuje projekty japonsko-amerykanskie, czy chociazby Skutnik, ktory ma wieksza grupe odbiorcow (na calym swiecie) swoich produkcji niz jakikolwiek inny krajowy tworca (a w tzw. miedzyczasie zaliczyl adaptacje filmowa swojego komiksu w wykonaniu "Baginsa").
Chcesz sie dalej przerzucac nazwiskami, czy moze zaczniesz sie rozgladac troche szerzej niz na to pozwalaja Twoje "rozowe, wybiorcze okulary z klapami po bokach"? :roll:

daniels -

Tak powinieneś przeczytać wszystko, zeby wypowiaadać się o kondycji polskiego komiksu.


que???

Zabrakło emotek czy ja już nic nie rozumiem? A może lion wyznacza "poziom" do którego wszyscy na tym forum dążą?

Robert Zaręba -

Inna sprawa to ze w Polsce kompletnie brakuje dobrych scenarzystów.

Cello, jeszcze 15 lat temu mówiono, że w Polsce nia ma dobrych pisarzy zajmujących się literaturą fantastyczną. Mem był tak silny, że niektórzy rodzimi twórcy ukrywali się nawet pod zachodnio brzmiacymi pseudonimami. Sutuacja wydawała się beznadziejna, aż pojawiło się kilka wydawnictw, które postawiły na polskich pisarzy (Fabryka Słów, Runa, czasopismo Science Fiction).
Teraz mamy klęskę urodzaju.
Nie wiem, czy to samo jest do powtórzenia na komiksowym poletku, ale wiem na pewno, że bez większej kasy i szerokiej promocji nic się nie zmieni. A póki co mamy średnio jeden album polskiegio twórcy miesięcznie i "Mausa jako komiksu poruszającego trudne tematy" w każdy programie TV o komiksie czy też publikacji prasowej o szerszym zasięgu.
A nadreprezentacja komiksów autorskich nad komiksami środka tworzonymi w konwencji realistycznej (termin jest nieprecyzyjny, ale chyba każdy wie o co chodzi) wynika chyba ze stopnia trudności, nakładu pracy i przede wszystkim kosztów obu projektów. (Jak w kinie, "Avatara" nie zrobisz, ale jakiś film psychologiczny czy swojską komedię, czemu nie).

JAPONfan -

lion pisze:Tak jak zwykle, kiedy ludzie mówia o jakimś problemie, który niewątpliwie zaistniał(chodzi tu o poziom artystyczny współczesnego polskiego komiksu), od razu zaczyna się odwracanie kota ogonem :roll: .
lion



No to dlaczego więc dalej nie napisales co jest porządnym komiksem?

Odwracasz kota ogonem piszesz o PSK zamiast o poziomie komiksu. Rozmywasz dyskusje pisząc o sobie.

ljc -

ljc pisze:
ljc pisze:bez wykrętasów i konkretnie:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?

(...)


jakoś widać umknęło to moje pytanie, a chciałbym poznać odpowiedź na nie - zatem ponawiam je


dalej nie poznałem odpowiedzi na moje pytania, a chciałbym

lion -

Ystadzie po pierwsze w swoich wypowiedziach wielokrotnie broniłeś komiksów i autorów, którzy ewidentnie na to nie zasługiwali :roll:
Po drugie zawsze mnie zastanawiało po co bronić i promować takie komiksy, które są po prostu słabe. Odpowiedź nasuwa się jedna, a mianowicie taka że obrońcy znają autora danego badziewia i starają się za wszelką cenę przypodobać swojemu kumplowi-tfurcy.
Turucorpie na łby z czymś tam, to zaminiłeś się chyba ty nie ja :roll:
Ja słyszałem, że ponoć jakiś eskimos polskiego pochodzenia coś tam robi ciekawego z komiksem, siedząc w iglo :roll:
Kupiłem kilka komiksów z twojej listy, części nie kupiłem tylko przeczytałem i niestety jest tragicznie. Tak jak napisali Cello i Robert Zaręba polscy tfurcy komiksowi mają problemy ze scenriuszem, ale i niestety z rysunkiem :roll:
Poza tym problemem polskiego komiksu jest właśnie to ciągłe mizianie się, wspieranie i chwalenie byle czego, bo to zrobil mój kumpel, z którym piłem kiedyś wódkę :roll: Takie podejście niestety nie wróży nic dobrego polskiemu komiksowi i ciągle będzie on tkwił w szambie mizerii :roll:. Moim zdaniem tylko ostra krytyka jest w stanie zaowocować dobrymi rodzimymi komiksami i skończyłyby się ciągłe usprawiedliwienia w stylu "a bo ja to tak po godzinach coś tam sobie robię, a bo to z tego nie ma kasy, a bo to nikt mi nie pomaga, nikt mi nie płaci" i tak w kółko mamy tego tego typu utyskiwania, ciągłe narzekanie, płakanie w rękaw. Gdyby skrytykować jednego czy drugiego amatora, to za komiks braliby się ludzie utalentowani i pewnie wtedy polski komiks zacząłby się nawet sprzedawać i nie tonałby w takim bagnie ukladow, układzików jak ma to miejsce teraz :roll:
Japonfanie już wytłumaczyłem ci czego oczekuję po porządnym komiksie, jeżeli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to jest mi przykro z tego powodu :roll:
Polacy ciągle coś tam robią wirtualnie, gdzieś tam za granicą. Dlaczego u nas nie powstają wartościowe komiksy, tylko gdzieś tam na zachodzie. Ja wiem dlaczego, bo na zachodzie wymagają od autorów profesjonalnego podejścia do tworzenia komiksów, a nie amatorki i byle czego na każdym kroku. Tam komiks kierowany jest do klientów, a nie kolegów autora, którzy przecież zawsze pochwalą, choćby nie wiem, jakie gowno się stworzyło :roll:
Wszyscy nie chcą wchodzić poważnie w kukulcze jajo zwane polskim współczesnym komiksem, a kazdy kto go wydawał czy wydaje ogranicza ofertę rodzimych tfurców, bo nikt nie chce tego kupować, a miziacze nie wystarczą, żeby tytuł sprzedał się w nakładzie choćby tysiąca egzemplarzy :roll:
Zresztą zgadzam się z tym co napisał Robert Zaręba, ale czy kółeczko adoracyjnych miziaczy będzie chcialo jakichkolwiek zmian, wątpię :roll:. Oni wolą taka sytuację, jaka jest teraz. Co z tego, że polscy czytelnicy szczekają i krytykują, karawana jedzie dalej, a w razie czego można liczyć na to, że kolejny półprodukt wyda jakiś kumpel wydawca, a miziacze pochwalą i jest zajebiście, karuzela dalej się kręci i wszyscy są szczęśliwi, oproćz czytelników oczywiście, ale kto by tam się nimi przejmował. Ważne jest motto "od kolegi dla kolegi", a reszta niech spada na bambus :roll:
Ljc tu nikt nie odpowie ci na te pytania, tak jak ja nie otrzymalem odpowiedzi na moje pytanie, cóż takiego zachwycilo w 2009 roku Ystada i KRLa, jesli chodzi o rodzimy komiks. Do tej pory nie otrzymalem żadnej odpowiedzi. Może Ojciec rene ich zachwycił :roll:
W Polsce wydawcy publikują wiele świetnych komiksów i naprawdę na tym tle polskie psudotfory wypadają bardzo źle. Publikacja wielu śwetnych autorów w Polsce powinna mobilizować polskich tfurców do tworzenia dobrych wartościowych komiksów, a tu dupa nic takiego nie ma miejsca. Lepiej poklepać się nawzajem, pochwalic, poutyskiwac i zaatakowac czytelnika, który śmie jeszcze narzekać na rodzime gówno komiksowe :roll: Jak ten czytelnik śmie, przecież my tworzymy wybitne dzieła, mamy takie trudne warunki i tak dalej i tak w kółko
Szkoda gadać
Mam jeszcze pytanko do Ystada, przeczytałeś w swoim życiu WSZYSTKIE komiksy superbohaterskie?
lion

JAPONfan -

lion pisze:Japonfanie już wytłumaczyłem ci czego oczekuję po porządnym komiksie, jeżeli masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to jest mi przykro z tego powodu :roll:
Polacy ciągle coś tam robią wirtualnie, gdzieś tam za granicą. Dlaczego u nas nie powstają wartościowe komiksy, tylko gdzieś tam na zachodzie. Ja wiem dlaczego, bo na zachodzie wymagają od autorów profesjonalnego podejścia do tworzenia komiksów, a nie amatorki i byle czego na każdym kroku. Tam komiks kierowany jest do klientów, a nie kolegów autora, którzy przecież zawsze pochwalą, choćby nie wiem, jakie gowno się stworzyło :roll:
lion


:roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:

Uwierz, nie napisales. Z cichutka marudzisz ale konkretów nie podaleś. To że ty wiesz o co ci chodzi nie znaczy że inni tez wiedzą.

Bo napisane "co lepszy komiks zagraniczny" to nie jest konkretny przykład. Bo ja wezme do ręki "Uzbrojony ogród" a ty powiesz że to akurat nie jest dobry komiks. Wezmę "Lapinota" a ty powiesz ze nie o taki komiks ci chodziło.

Chyba że ty lubisz tak "Łaumę" porównac do "XIII". A "COMIX’sage" do "asterixa".

Ystad -

lion pisze:Ystadzie po pierwsze w swoich wypowiedziach wielokrotnie broniłeś komiksów i autorów, którzy ewidentnie na to nie zasługiwali :roll:


jakby nie zasługiwali to bym ich nie bronił

lion pisze:Po drugie zawsze mnie zastanawiało po co bronić i promować takie komiksy, które są po prostu słabe. Odpowiedź nasuwa się jedna, a mianowicie taka że obrońcy znają autora danego badziewia i starają się za wszelką cenę przypodobać swojemu kumplowi-tfurcy.


Nigdy nie broniłem komiksów które są słabe. i cały czas nie rozumiem jak możesz być 100% pewny że to Ty jesteś mesjaszem komiksowym i to co Tobie się podoba musi podobać się wszystkim,a to co uważasz za złe - wszyscy uważają za złe.
I zastanów się troszkę - nie wszyscy sa tacy interesowni jak Ty. nie czuję potrzeby przypodobania się komukolwiek. Jak coś mi sie nie podoba w danym komiksie, czy publicystyce to mówię to autorowi. i jakoś żaden z nich się jeszcze na mnie nie pogniewał.


lion pisze:Mam jeszcze pytanko do Ystada, przeczytałeś w swoim życiu WSZYSTKIE komiksy superbohaterskie?
lion


odpowiadam - nie, nie przeczytałem wszystkich. dlatego głośno nie wyrażam swojego zdania o nich, ale przeczytałem wszystkie Semici, i wszystkie Mandragory (chociaż uważam że wydawanie takich komiksów to strata papieru). Czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?


Widze natomiast, że musisz być ogromnym fanem kreskówki/komiksu "Władcy much" (pozwól że nie napiszę tego tak z tymi błędami bo nie chce mi sie googlać). te Twoje "tfurcy" bardzo dobitnie o tym świadczą.

I przestań tak cytować Roberta Zarębe. Skupiasz się na tym co napisał, chociaż też nie lubisz wydanych przez niego komiksów. troszkę honoru by Ci się przydało. Wybierasz fragmenty wyrwane z kontekstu.

Nie rozumiem też, dlaczego używasz aż tylu wulgaryzmów w swoich wypowiedziach, może u Ciebie w gimnazjum podczas dyskusji to przechodzi, ale tutaj najnormalniej wygląda to śmiesznie. A moze Ciebie ogólnie pojęta kultura nie dotyczy?

Nie lubisz twórczości Ojca Rene ? To nie podpieraj się pytaniami ljc (i Twoją późniejszą argumentacją że nie odpowiadam na pytanie bo zachwycił mnie OR), bo da się zauważyć, że on jego twórczość bardzo lubi (inaczej by go nie umieścił w artykule który cały czas komentujemy).

i naprawdę, zrezygnuj z tych "rolling eyes" bo to od samego początku jest żenujące.

turucorp -

lion pisze:Turucorpie na łby z czymś tam, to zaminiłeś się chyba ty nie ja :roll:
Ja słyszałem, że ponoć jakiś eskimos polskiego pochodzenia coś tam robi ciekawego z komiksem, siedząc w iglo :roll:


Co Ty pieprzysz?
Jaki eskimos?
Cello mial konkretny problem, odpowiedzialem mu, a Ty sie wcinasz z jakas opowiescia o eskimosach? :shock:

lion pisze:Kupiłem kilka komiksów z twojej listy, części nie kupiłem tylko przeczytałem i niestety jest tragicznie. Tak jak napisali Cello i Robert Zaręba polscy tfurcy komiksowi mają problemy ze scenriuszem, ale i niestety z rysunkiem :roll:


Nagialem sie do Twoich subiektywnych wymagan, dalem konkretne przyklady (dostosowane, przynajmniej teoretycznie, bo nie raczyles sie zapoznac), ale widze, ze popadles w stupor i nawet nie potrafisz uzyc wyszukiwarki na Alei.
A zatem powtorze jeszcze raz.
Jak rozumiem, Twoim zdaniem, chociazby taki komiks:
http://komiks.nast.pl/obrazek/7199/BiOCOSMOSiS-4-Evilive/
czy taki:
http://komiks.nast.pl/obrazek/7270/Lupaszka-1939-r/
albo taki:
http://komiks.nast.pl/obrazek/7637/Epizody-z-Auschwitz-2-Raport-Witolda/
to nieudolne andegrandowe pierdoly?
Przypomne, ze to przyklady komiksow polskich autorow, wydanych w ub. roku :roll:

Kingpin -

Ja mam tylko dwa pytania:
1. dlaczego takie "gówno" jak Wilq czy Jeż Jerzy (zero realistycznej kreski) sprzedaje się o niebo lepiej niż klasyka mainstreamu i superhero -> Batman? Być może cały nakład wykupili koledzy autorów?

2. Czy wydane ostatnio przez KG "Osiedle swoboda" i "Gang wąsaczy" to jest mainstream czy "gówniany andergrand"?

turucorp -

Kingpin pisze:Ja mam tylko dwa pytania:
1. dlaczego takie "gówno" jak Wilq czy Jeż Jerzy (zero realistycznej kreski) sprzedaje się o niebo lepiej niż klasyka mainstreamu i superhero -> Batman? Być może cały nakład wykupili koledzy autorów?


Jasne, ze to kolesie wykupuja naklad.
Nie wiedziales?

Kingpin pisze:2. Czy wydane ostatnio przez KG "Osiedle swoboda" i "Gang wąsaczy" to jest mainstream czy "gówniany andergrand"?


A tu chyba nie ma zadnych watpliwosci,
taki sam "gowniany andegrand" jak komiksy Butenki, Papcia Chmiela, Baranowskiego i wielu innych "starych punkowcow", co to zatrzymali sie w rozwoju na "licealnej stylistyce zinowej" :?

Kingpin -

@turucorp
tak myślałem, ale musiałem się upewnić, dzięki za wyjaśnienie!

turucorp -

Kingpin pisze:@turucorp
tak myślałem, ale musiałem się upewnić, dzięki za wyjaśnienie!


alez prosze bardzo,
do uslug

Jaszcz -

Cello pisze: Waszemu gronu brak obiektywizmu bo was zachwycają jakieś undergroundy, fanthagraphicsy a na tym daleko nie zajdziecie. Kowalski, Oleksicki czy Kudrański pokazali gdzie można cieżką pracą i wyrabianiem stylu realistycznego zajść.


Rozumiem, że w Twoim idealnym świecie wszyscy ludzie powinni jarać się jednym gatunkiem muzyki, filmu, komiksu ubierać się tak samo i jeździć takimi samymi samochodami? Oczywiście takimi, którymi właśnie Ty się jarasz.

Rozumiem, że według Ciebie wszyscy ludzie, którzy jarają się komiksami Crumba, Clowesa, Schulza, Jasona i innych "fantagraphicsów" (a jest ich dziwnym trafem chyba trochę więcej niż tych, którzy podziwiają dokonania Kowalskiego czy Kudrańskiego) powinni natychmiastowo poddać się operacji gustu?

Brakuje Wam polskich komiksów realistycznych? Tak jak napisał KRL - pytajcie Polcha, Kowalskiego, Oleksickiego, Mazura, Klimka dlaczego nie tworzą ich dla Was. A tym którzy jarają się "fantagraphicsami" dajcie się bawić w robienie tych mizernych komiksów w spokoju, poklepywać po plecach i pić wódkę. Nie za Wasze rysują i nie za Wasze piją.

turucorp -

Jaszcz pisze:Brakuje Wam polskich komiksów realistycznych? Tak jak napisał KRL - pytajcie Polcha, Kowalskiego, Oleksickiego, Mazura, Klimka dlaczego nie tworzą ich dla Was.


Po co maja pytac, skoro jasno i wyraznie dali na tym forum do zrozumienia, ze nawet jak ktorys z w/w cos zrobi, to i tak jest to "andegrandowe gowno"? (vide "doceniony" Klimek z "Epizodami z Auschwitz").


Barhadad -

Żałosny ten blog ... To jedynie potwierdzenie "poziomu" co poniektórych osób związanych z tzw. polskim komiksem ...

AndrewK1 -

Rozumiem, że bohaterem tego bloga może stać się każdy forumowicz krytykujący polskie komiksy.
Gratuluję autorom pomysłu :P
Tym samym poziom żenady polskich tfurców dotarł nie tylko do dna ale osiągnął głębokość 10 metrów mułu.

lion -

Przychylam się do zdania poprzedników, ten blog to żenada na maxa, polscy tfurcy znowu się nie popisali :roll:
Tak rzucacie tymi wilqami, Jeżami jerzymi, osiedlami swoboda, gangami wąsaczy i zastanawiam się, czy wy sobie jaja robicie :roll:
Wilq skończył się na 4 tomie, zresztą ten komiks to parodia superbohaterów i tak mówiąc szczerze bardzo średnio udana :roll:
Jeż Jerzy to też jest zupełnie przeciętny komiks, może ze dwa tomy byly niezłe:roll:
Osiedle swoboda było całkiem całkiem, ale jakieś 10 lat temu!!!
Już to zeszytowe osiedle było bardzo kiepskie, a ta zbiorówka co to się teraz ukazała nie zawiera NIC ciekawego, wszystko było już w produkcie, który upadł bardzo dawno temu :roll:
Gang wąsaczy szkoda mi nawet komentować, ten komiks nie wyszedł nic a nic poza stylistykę popierdókowatych zinów czy innych pierdzinów :roll:
Zresztą turucorpie, te komiksy które ty tak tu zaciekle zachwalasz są właśnie takimi pseudodziełkami na poziomie półproduktowego, amatorskiego zina :roll:. Chodzi o to, że nie ma w Polsce na dzień dzisiejszy ani wartościowych komiksów, ani wartościowych, utalentowanych twórców :roll:. Pozostali nam tylko tzw tfurcy i ich wygórowane ego, nic poza tym niestety :roll:
Zadam tylko jedno pytanie, skoro jest tak dobrze, czemu jest tak źle(znowu parafrazuje pewnego dość znanego jegomościa) :roll:
Jaszczębiu skoro chcecie się bawić we własnym gronie i za własne pieniądze to bawcie się, tylko nie nazywajcie tego co robicie, tworzeniem wielkich, ambitnych, autorskich projektów. Bo to co robicie nie jest ani wybitne, ani autorskie, ani wielkie :roll:. I nie nazywajcie się twórcami komiksów, tylko właśnie tfurcami, którzy robią coś tam, żeby kolega pochwalił, a drugi kumpel wydał. W ogóle to zdanie Jaszczębia, to takie smutne wywieszenie białej flagi i przyznanie się, tak polski komiks to totalna amatorszczyzna, ale robimy to dla siebie i swoich kumpli na dodatek za własne pieniądze więc czytelnicy odwalcie sie od nas i w ogóle spadajcie na bambus :roll: Fajne podejście do sprawy nie ma co :roll:
Żebyście jeszcze chociaż robili te swoje komiksy dla kolegów na jakimś tam poziomie, ale nie wy macie swoją drogę i swój błogostan więc tkwijcie dalej w swoim iluzorycznym matrixie, może faktycznie to jest jakieś wyjście z sytuacji. Po co przemęczać szare komórki, żeby coś zmienić, jak teraz jest tak fajnie, a reszta niech spada na madagaskar, bo i tak nie zrozumie naszej drogi i naszych "wielkich" "autorskich" komiksów :roll:
Kingpinie niech mroja ruszy z polskim komiksem, ciekawe jak długo pociągnie :roll:
lion

JAPONfan -

lion pisze:
Kingpinie niech mroja ruszy z polskim komiksem, ciekawe jak długo pociągnie :roll:
lion


:roll:

You've Really Got a Hold on Me

lion -

Też lubię ten kawałek :roll:
lion

mar21 -

Dawno temu (chyba w 1996 r.) Rosiński przywiózł na festiwal do Łodzi szefa Lombardu. Z tego co pamiętam AQQ w relacji pisało (cytuję z pamięci, może niedokładnie, ale sens zachowany): "Belgijski wydawca był zaskoczony pesymizmem i dużą ilością przemocy w polskich komiksach, nie dawał autorom szans na publikację na zachodzie, twierdził że zachodni czytelnik szuka w komiksach optymistycznych historii przy których można odpocząć i zrelaksować się." (pewnie zaraz usłyszę, że to banalne, że SZTUKA itp).

JAPONfan -

Pewnie dlatego Trzy cienie nie są wydane przez Lombard. Ale zaraz! Cóż to.. czyżby jakiś polak publikował w Lombardzie? Ale czy to znaczy że szef Lombardu się mylił? A może tematyka jaką wydaje Lombard jest zupełnia inna niz ta która interesuje się CZĘŚĆ polskic twórców? Tak samo zreszta jak CZĘŚĆ francuskich.

O mój obrazie żyda na szczęscie! Czy to znaczy że różni ludzie podejmuja rózne tematy w rózny sposób? I różne wydawnictwa wydają rózne komiksy?

diskomuł -


niestety tego bloga już nie ma bo chyba został usunięty i nie mogę zobaczyć co w nim było ale zgadzam się z lionem, Barhadadem i AndrewK1 że to żenada zakładać blog z hasłem "komiks PL ssie" w tytule i jak to w ogóle świadczy źle o ludziach żeby takie coś obrażać ludzi bo przecież jak sie nie podoba to nie trzeba od razu sie złościć na cały świat przecież nie ma przymusu czytać tych komiksów ja wole na przykład najbardziej zeszytówki z superhero ale nie znam co prawda szczegółów bo nie śledzę tego tematu od początku więc tylko zgadzam się z z lionem, Barhadadem i AndrewK1 że takie lansowanie hasła że polski komiks ssie jest żenujące i ten kto takie hasło wymyślił i promował na blogu to chyba tak jak napisał lion pozamieniał się z kimś na głowy.

turucorp -

diskomuł pisze: nie znam co prawda szczegółów bo nie śledzę tego tematu od początku więc tylko zgadzam się z z lionem, Barhadadem i AndrewK1 że takie lansowanie hasła że polski komiks ssie jest żenujące


eee...zaraz, ale to przeciez w/w twierdza, ze "komiks polski ssie" :shock:

lion pisze:Zresztą turucorpie, te komiksy które ty tak tu zaciekle zachwalasz są właśnie takimi pseudodziełkami na poziomie półproduktowego, amatorskiego zina :roll:. Chodzi o to, że nie ma w Polsce na dzień dzisiejszy ani wartościowych komiksów, ani wartościowych, utalentowanych twórców :roll:. Pozostali nam tylko tzw tfurcy i ich wygórowane ego, nic poza tym niestety :roll:


OK lion, nie mam wiecej pytan (swoja droga, Tardi nawet nie wie jakie ma szczescie, ze sie nie urodzil w Polsce :roll: ).

diskomuł -

turucorp pisze:
diskomuł pisze: nie znam co prawda szczegółów bo nie śledzę tego tematu od początku więc tylko zgadzam się z z lionem, Barhadadem i AndrewK1 że takie lansowanie hasła że polski komiks ssie jest żenujące


eee...zaraz, ale to przeciez w/w twierdza, ze "komiks polski ssie" :shock:

Bardzo przepraszam najwyraźniej czegoś nie zrozumiałem bo jak pisałem nie śledze dyskusji od początku ale przecież lion, Barhadad i AndrewK1 od razu zareagowali i napisali że ten blog to żenada a przecież blog miał nazwe "polski komiks ssie" wiec ja tu czegoś najwyraźniej nie zrozumiałem ale tym bardziej sie zgadzam z kolegami że blog z taką nazwą i hasłem przewodnim to żenada i czuję się całą sytuacją mocno zażenowany bo jak to tak można ale jak wspomniałem nie widziałem co tam by6ło ponawypisywane na tym blogu "komiksPL ssie" bo już został skasowany?

turucorp -

diskomuł pisze:Bardzo przepraszam najwyraźniej czegoś nie zrozumiałem


wiesz, chyba wystarczyloby gdybys sie ograniczyl do tego stwierdzenia, bo cala reszta to juz naprawde zenada :?

diskomuł -

Mam odczucia właśnie takie jak to ująłeś ale nadal nie wiem co było tam napisane na blogu że komiks PL ssie i nie wiem czy ssie czy nie bo jednak że robienie takiego bloga to żenada to wszyscy z tego co tu widzę się zgadzają że tak jest.

lion -

diskomuła chyba coś zamuliło, może nadmiar disco :roll:
Turucorpie, możesz mi wytłumaczyć dlaczego Tardi ma szczęście, że nie urodzil się w Polsce? :roll:. Ja nie krytykuje polskich tfurcow za to, że pochodzą z Polski, tylko za to, że ich tfory komiksowe są po prostu słabe albo bardzo słabe :roll: Nie wiem, co ma Tardi do polskiego komiksu :roll:
Czy twarde i bolesne spojrzenie na jakość polskiego komiksu jest złe? :roll:. Czy mam chwalić polski komiks tylko za to, że spłodził go mój rodak? :roll:
Podejście trochę bez sensu
Ja nie jestem wrogiem polskiego komiksu, tylko niech zaczną ukazywać się wartościowe tytuły, tylko tyle :roll:.
lion

mar21 -

JAPONfan pisze:Pewnie dlatego Trzy cienie nie są wydane przez Lombard. Ale zaraz! Cóż to.. czyżby jakiś polak publikował w Lombardzie? Ale czy to znaczy że szef Lombardu się mylił? A może tematyka jaką wydaje Lombard jest zupełnia inna niz ta która interesuje się CZĘŚĆ polskic twórców? Tak samo zreszta jak CZĘŚĆ francuskich.

O mój obrazie żyda na szczęscie! Czy to znaczy że różni ludzie podejmuja rózne tematy w rózny sposób? I różne wydawnictwa wydają rózne komiksy?


To zależy jak duże są te CZĘŚCI.
We Francji dominuje komiks środka, a nie poboczne nurty. W polskim komiksie jest chyba odwrotnie.

turucorp -

diskomuł pisze:Mam odczucia właśnie takie jak to ująłeś ale nadal nie wiem co było tam napisane na blogu że komiks PL ssie i nie wiem czy ssie czy nie bo jednak że robienie takiego bloga to żenada to wszyscy z tego co tu widzę się zgadzają że tak jest.


nie, to nie tak
jedni mowia tutaj, ze komiks PL ssie,
inni, ze to oni ssa,
no to ssajacy, ze to blog ssie,
a blog na to, ze to ssa ssajacy
:shock:

mar21 pisze:To zależy jak duże są te CZĘŚCI.
We Francji dominuje komiks środka, a nie poboczne nurty. W polskim komiksie jest chyba odwrotnie.


We Francji to akurat dominuje komiks humorystyczny i manga, a to co nazywasz "komiksem srodka" to juz od dluzszego czasu "pobocze" :roll:

lion pisze:Ja nie jestem wrogiem polskiego komiksu, tylko niech zaczną ukazywać się wartościowe tytuły, tylko tyle :roll:.
lion


Lion, wybacz, bez obrazy, ale Twoje wypowiedzi swiadcza dobitnie o tym, ze nie zauwazylbys "wartosciowego komiksu polskiego" nawet jakbys dostal nim w twarz :roll:

Barhadad -

Tytuł tutułem a żenadą było zawartość blogu, zwłaszcza pod względem "ikongraficznym". Brak dobrego smaku i teutońskie poczucie humoru to najdelikatniesze z określeń dla tej radosnej tffórczości.
I tacychcą uchodzić za kreatorów wspólczesnego polskiego komiksu ...

diskomuł -

Zgadzam się Barhadadzie z Tobą bardzo dobrze sie stało że sie opamietali i zamknęli tego bloga bo to jednak tak jak sam pisałeś żenada żeby stawiać takie blogi i jak się w google wpisuje że polski komiks to od razu kieruje do takiego bloga że ssie a z tego co zrozumiałem to chyba nie o to chodziło prawda?

KRL -

a ja uważam, że polski komiks ssie. na potęgę.

turucorp -

diskomuł pisze: jak się w google wpisuje że polski komiks to od razu kieruje do takiego bloga że ssie a z tego co zrozumiałem to chyba nie o to chodziło prawda?


to zalezy komu :shock:
Bo Barhadadowi to chyba chodzi o to zeby blog zostal, ale bez rysunkow tylko z samymi dymkami :?:

JAPONfan -

KRL pisze:a ja uważam, że polski komiks ssie. na potęgę.


Bo Maciej Pałka i trudno się oprzeć.

beken_d -

nie wiem o co chodzi, tylko te ostatnie posty czytalem i nie wiem czy dobrze zrozumialem ze nasz krajowy komiks ciagnie fiuta i wszystko ssie, jezeli tak to ja podstawiam swjego.

KRL -

twojego fiuta to nawet hiena by nie ruszyła. żeś się niefortunnie wyrwał fujaro.

Barhadad -

Turucorpie, najlepiej będzie jak o właściwy kształt "bloga" wypytasz swego kolegę Jaszcza ...

KRL -

ej. to, że jaszczu robił rysunki nie znaczy, że robił bloga. do mnie się odezwij.

turucorp -

Barhadad pisze:Turucorpie, najlepiej będzie jak o właściwy kształt "bloga" wypytasz swego kolegę Jaszcza ...


Jaszczu to ma powazniejszy problem, bo zyje z wyrokiem, ktory na niego wydali fanatycy religijni na "digarcie", wiec nie bede mu glowy zawracal jakims blogiem, co to zniknal na czyims pendrajwie :roll:
Dlatego wole tutaj sie dowiedziec od medrcow sieciowych o co im chodzi z tymi teutonami (za wiki: "teutonski=typowo niemiecki", co jest o tyle trafne, ze rzeczywiscie autor rysunkow na w/w blogu umiejetnie nawiazuje do estetyki Ediki, ktory w naszym kraju zyskal popularnosc dzieki niemieckiej edycji).

mar21 -

turucorp pisze:
We Francji to akurat dominuje komiks humorystyczny i manga, a to co nazywasz "komiksem srodka" to juz od dluzszego czasu "pobocze" :roll:



Czyżby?
Czytałem niedawno na kzet podsumowanie rynku francuskiego za rok 2009 i nie odniosłem takiego wrażenia.

beken_d -

a ty karol to od kiedy ciagasz sie z hiena, ze masz takie info

lion -

Jaszcz to ma chyba problem z głową :roll:
Zresztą KRL też, niestety :roll:
Nie Turucorpie ja potrafię docenić dobry komiks, ale to ma być rzeczywiście DOBRY komiks, a nie jakieś niewiadomo co :roll:
To, że coś zostało zrobione przez Polaka, nie oznacza automatycznie, że jest to wartościowa rzecz :roll:
Tak pojęty patriotyzm jest mi zupełnie obcy :roll:
I naprawdę uwierz mi na słowo, że nie muszę niczym dostawać w twarz :roll:
W ogóle to coś sporo ssania zrobiło się w tym temacie :roll:
Z takimi problemami to chyba trzeba udać się w pewne stosowne do tego typu czynności miejsce :roll:
lion

turucorp -

mar21 pisze:Czyżby?
Czytałem niedawno na kzet podsumowanie rynku francuskiego za rok 2009 i nie odniosłem takiego wrażenia.

To chyba czytales BARDZO nieuwaznie :roll:
Bo jak na 20 najlepiej sprzedajacych sie tytulow, 2 (slownie DWA) lapia sie na okreslenie "komiks srodka" to to jest "DOMINACJA"? :shock:
Co ciekawe na liscie 10 najlepiej sprzedajacych sie serii odkryjemy rowniez DWIE serie reprezentujace "komiks srodka".
Rzeczywiscie, "dominacja" po zboju :roll:

KRL -

@ beken_d

:roll:

mar21 -

turucorp pisze:
mar21 pisze:Czyżby?
Czytałem niedawno na kzet podsumowanie rynku francuskiego za rok 2009 i nie odniosłem takiego wrażenia.

To chyba czytales BARDZO nieuwaznie :roll:
Bo jak na 20 najlepiej sprzedajacych sie tytulow, 2 (slownie DWA) lapia sie na okreslenie "komiks srodka" to to jest "DOMINACJA"? :shock:
Co ciekawe na liscie 10 najlepiej sprzedajacych sie serii odkryjemy rowniez DWIE serie reprezentujace "komiks srodka".
Rzeczywiscie, "dominacja" po zboju :roll:


Dla mnie frankofoński komiks humorystyczny to także komiks środka.
Największe wydawnictwa (np. dargaud, lombard, soleil, dupuis, glenat) opierają się na komiksach środka. Chyba nie zaprzeczysz?

turucorp -

mar21 pisze:Dla mnie frankofoński komiks humorystyczny to także komiks środka.


"Likwidator", "Wilq", "Jez Jerzy", "Hmmarlowe", "Wartości rodzinne", "Opowieść Rybaka", "Łauma", "Karton"
Nie bawia cie? Trudno, widocznie masz inne poczucie humoru, ale o to mozesz juz miec pretensje tylko do siebie.
Niemniej, w konteksie w/w tytulow, to co napisales powyzej i to co tutaj:
mar21 pisze:We Francji dominuje komiks środka, a nie poboczne nurty. W polskim komiksie jest chyba odwrotnie.

swiadczy, ze chyba nie wiesz o co ci chodzi :roll:

mar21 pisze:Największe wydawnictwa (np. dargaud, lombard, soleil, dupuis, glenat) opierają się na komiksach środka. Chyba nie zaprzeczysz?

Wszystkie z tych wydawnictw bardzo szybko stworzyly ostatnio odpowiednie imprinty, w ktorych "dorabiaja na boku" komiksami, z jak to sympatycznie nazwales "pobocza", ciekawe dlaczego, skoro "komiksy srodka" sie tak swietnie podobno sprzedaja? :roll:

mar21 -

Chyba się nie dogadamy.

Nie wrzucaj wszystkich komiksów humorystycznych do jednego worka, co innego tradycyjny komiks humorystyczny, a co innego ten wyrastający z tradycji undergrandowej.

To, że wielkie wydawnictwa stworzyły imprinty , w których "dorabiają na boku" (właśnie "na boku"), nie zmienia faktu, że podstawowym produktem dla nich jest komiks środka.

juzio -

Jak można być chorym (z nienawiści) by zakładać taki blog http://komiksplssie.blogspot.com/?zx=3762900da6ed3bf1 <zresztą bardzo dobrze, że już skasowany przez autorów. Kolego Jaszczu masz ogromy potencjał i możesz tworzyć świetne komiksy. Pisze to bardzo szczerze, masz talent chopie i przez takie postępowanie pokazujesz tylko niedojrzałość.

Kurcze jeżeli ja napisze nie podobają mi się komiksy Ojca Rene to co od razu zostanę niepiętnowanym... Zastanówcie się to jest chore!

Bardzo lubię komiksy Nikodema Cabały, Skutnika, Lachowicza, Baranowskiego, Kucharskiego(i to nie o tego piłkarza chodzi), Nowakowskiego, Gałka i Turu twoje także:)

i napisze jeszcze uważam, że dla mnie Jaszczu jest lepszym rysownikiem niż Śledziu i ma lepszy warsztat. Bo tak uważam.

Z polskich komiksów bardzo mi się nie podoba Wrzątkun. Może ktoś na normalne argumenty przedstawi mi dlaczego się mylę to odpisze kulturalnie, bo właśnie po to jest forum, a nie po to by jad sączyć i ubliżać sobie.

lion -

Bo tu nie da się rozmawiać kulturalnie :roll:. Ja krytykuje jakość polskich komiksów, a zbieram jakieś personalne ataki w stylu ty chujku, trollu, bucu i inne tego typu odzywki :roll:
To jest właśnie poziom kultury polskich tfurców komiksu :roll:
To jest niestety żenada, dno i metr mułu.
A ten blog to już była superżenada :roll:
Chyba nasi genialni tfurcy postanowili pokazać na co ich stać i niestety pokazali :roll:
Juzio zaraz zostaniesz zaatkowany, jak możesz nie lubic komiksów wielkiego, genialnego Ojca Rene, chłopie Ty nic nie wiesz o komiksie, jesteś bucem i w ogóle troll z ciebie jakich mało :roll:
Ojciec Rene był najlepszy w 2009 roku, "gwiazdor" jakich mało :roll:
A w ogóle Juzio przeczytałeś wszystko, co stworzył Ojciec Rene nawet komiksy do szuflady i te narysowane w zeszycie do matematyki :roll:
Jak nie, to nie możesz powiedzieć nic złego o Ojcu Rene, bo w ogóle będziesz ignorantem i tępym chujkiem :roll:
Tfurcy kocham Was naprawdę :roll:
lion

turucorp -

mar21 pisze:Chyba się nie dogadamy.
Nie wrzucaj wszystkich komiksów humorystycznych do jednego worka, co innego tradycyjny komiks humorystyczny, a co innego ten wyrastający z tradycji undergrandowej.


a czy ja wrzucam?
po prostu twierdze, ze komiksy humorystyczne nijak mi sie nie mieszcza w kategorii "komiks srodka".
Bo to zupelnie inna bajka i specyfika.
A jesli uwzglednisz, ze u nas tradycja "komiksow humorystycznych" to Mleczko, Mrozek, Butenko, Papcio Chmiel, Baranowski, stylistyka wypracowana przez "Szpilki" i "Karuzele" etc., to jakims cudem moze sie okazac, ze spora czesc tego co robia obecnie nasi komiksiarze doskonale wpisuje sie w te konwencje.
Czyli jest calkowicie analogicznie do rynku frankonskiego a nie "przeciwpoloznie"

mar21 pisze:To, że wielkie wydawnictwa stworzyły imprinty , w których "dorabiają na boku" (właśnie "na boku"), nie zmienia faktu, że podstawowym produktem dla nich jest komiks środka.


No to posluzmy sie troche liczbami:
4 863 tytuly wydane w ub. roku we Francji
z czego 3 599 to nowosci
-1460 tytulow azjatyckich
-270 tytulow amerykanskich
-398 tytulow niezaleznych
-185 tytulow dla dzieci
-482 tytuly humorystyczne
-37 tytulow "erotyki"

zostaje 767 tytulow SF, kryminalow, obyczajowych, sensacyjnych i historycznych, z ktorych czesc (a nie wszystkie) to "komiks srodka"
i z tych "komiksow srodka" jakies 25 tytulow przekroczylo naklady 40 tys. egz., a na liscie jest 170 komiksow o takich nakladach.
Jak dla mnie nie ma mowy o "dominacji".

lion pisze:Bo tu nie da się rozmawiać kulturalnie :roll:. Ja krytykuje jakość polskich komiksów, a zbieram jakieś personalne ataki w stylu ty chujku, trollu, bucu i inne tego typu odzywki :roll:
To jest właśnie poziom kultury polskich tfurców komiksu :roll:
To jest niestety żenada, dno i metr mułu.


za "chujka" zawsze mozesz podac KRLa do sadu, tyle, ze tam musiabys przestac byc anonimowy :lol:
a "buca" i "trolla'" dostales po zaserwowaniu serii wyzwisk i pomowien, wiec o co ci chodzi?
A o poziomie czytelnikow pozwolisz, ze sie nie wypowiem, bo obrazilbym wielu ludzi, ktorzy po prostu kupuja i czytaja komiksy, a nie podczytuja wybiorczo to co im kompletnie nie podchodzi, tylko po to zeby potem pluc jadem na forach. :roll:

juzio pisze:Kurcze jeżeli ja napisze nie podobają mi się komiksy Ojca Rene to co od razu zostanę niepiętnowanym... Zastanówcie się to jest chore!


Wiesz, gdyby gardlujacy tutaj "czytelnicy" pisali po prostu, ze im sie cos nie podoba, to by nie bylo takiej "dysputy", jaka ma wlasnie miejsce :roll:

juzio pisze:Z polskich komiksów bardzo mi się nie podoba Wrzątkun. Może ktoś na normalne argumenty przedstawi mi dlaczego się mylę to odpisze kulturalnie, bo właśnie po to jest forum, a nie po to by jad sączyć i ubliżać sobie.


"Wrzatkun" moze sie nie podobac, jest specyficzny, ale jednoczesnie wpisuje sie doskonale w poetyke frankonskiej "nowej fali" i chociaz nie jest zbyt nowatorski, to jednak moze podejsc wielbicielom tego typu konwencji i zabawy z forma. Rzecz gustu i tyle.

j13 -

lion pisze:Bo tu nie da się rozmawiać kulturalnie :roll:. Ja krytykuje jakość polskich komiksów...


Uważasz, że poniżej wytłuszczone przeze mnie fragmenty twojej pierwszej wypowiedzi są kulturalne? Jeśli tak, to według jakich standardów? A krytyką wydaje mi się, że jest coś więcej, niż nazwanie komiksu polskiego bździnami i żenadą.

lion pisze:W ogóle to podsumowanie to lekka żenada. Nie chodzi mi tu o tekst Ljc, ale o mizerię rynku polskiego komiksu. Nie dość, że w roku 2009 nie ukazało się NIC ciekawego, jesli chodzi o rodzimy komiks, to jeszcze ten cały andergrand coraz bardziej sie umacnia i promuje wątpliwej jakości dzieła :roll: . Szkoda gadać rok 2009 dla polskiego komiksu to kolejny rok polskiej żenady komiksowej. Ciągle czekam na wielkie, ciekawe polskie dzieła komiksowe, a dostaje jakieś bździny :roll: Tekst Ljc pokazuje, że z polskim komiksem jest po prostu fatalnie i nazywajmy rzeczy po imieniu, a nie udawajmy, że wszystko jest ok. To, że kółko wzajemnej adoracji kupi komiks jakiegoś kumpla i pochwali go na blogu czy innym twitterze czy facebooku, naprawde nie oznacza, że normalni fani czytają i nabywają te komiksy i cenią je sobie. Normalni ludzie przestali interesować się polskim komiksem, poza gettem wzajemnej adoracji nikt nie śledzi, tego co dzieje się w polskim komiksie i to jest w tym wszystkim najgorsze. Wszyscy z kółeczka mówią, że jest cudownie i dalej poklepują sie po plecach, a prawda jest zupełnie inna. Z polskim komiksem jest źle i z każdym rokiem będzie coraz gorzej. :roll:
Zachwyty rodzimym byle czym tylko potwierdzają moje zdanie na temat żenady polskiego komiksu :roll:
lion


lion pisze:Ojciec Rene był najlepszy w 2009 roku, "gwiazdor" jakich mało...

A umiesz ty czytać ze zrozumieniem? Ojciec Rene najlepszy? Tak, ze względu na płodność, nie na jakość tworów. Jaki poziom i humor zawarty jest w dziełach Ojca Rene widzi każdy, albo pasuje albo nie. Nie pasuje? Siłą ktoś wydziera ci pieniądze, które zasilą konto Ojca Rene? Nie? To po kiego grzyba się pienisz, że takie siakie i owakie i ci się nie podoba? Każe ci ktoś to kupować i czytać? Ja nie przepadam za mangą. Narzekam na nią? Pluję jadem? Że żenada i bździny, bo może i scenariusze tak, ale rysunki mi się czasami nie podobają i mają to zmienić, bo mi się nie podoba. Nie trafia w moje gusta to po tym pojadę?

Barhadad -

J13 : "Nie trafia w moje gusta to po tym pojadę?"

Sęk w tym, że to typowa taktyka "celebrytów" Twittera równocześnie postrzegających się jako obrońcy tzw. polskiego komiksu ...

j13 -

Barhadad pisze:J13 : "Nie trafia w moje gusta to po tym pojadę?"

Sęk w tym, że to typowa taktyka "celebrytów" Twittera równocześnie postrzegających się jako obrońcy tzw. polskiego komiksu ...

Pardon, czy te osoby ubliżają komiksom i ich twórcom, jeśli nie trafią w ich gusta? Widziałeś żeby Jaszczu lub KRL nagle, ni z gruszki ni z pietruszki w komentarzach do jakiegoś tematu napisali, że (przykładowo) cały ten komiks superbohaterski to żenada i bździny, bo to totalnie nierzeczywiste, majtki na spodniach, lasery z dupy itp.?
Nie porównuj ludzi typu wszystko-mi-się-nie-podoba-i-sobie-będę-wszędzie-o-tym-pisał-bo-mogę :roll: do ludzi którym po prostu z nerwów pierdykła żyłka i się niepotrzebnie zniżyli do poziomu tych pierwszych.

Barhadad -

J13: "Pardon, czy te osoby ubliżają komiksom i ich twórcom, jeśli nie trafią w ich gusta?"

Tak, byłem świadkiem takich wypowiedzi m.in. na imprezach typu WSK czy w sklepach typu "Centrum Komiksu" (formułowały je osoby nie związane zawodowo z tym sklepem). Używały przy tym określeń znacznie bardziej dosadnych niż "żenada" i "bździny". Najśmieszniejsze, że wspomniani nawet nie czytali komiksów o których sie wypowiadali.

W kontekście Jaszcza proponuję lekturę postu nr 924

http://www.forum.gildia.pl/index.php/to ... 3.html#new

Chociaż to przysłowiowe "małe miki" w porównaniu z wczorajszą "blogową" wpadką ...

"do ludzi którym po prostu z nerwów pierdykła żyłka i się niepotrzebnie zniżyli do poziomu tych pierwszych."

To nie jest usprawiedliwienie ... Podobno są dorośli ...

ljc -

j13 pisze:(...)osoby ubliżają komiksom (...)


a to dobre
i co przykro jest komiksowi? zwinął się w kłębek i łka cicho...

weź go przytul może, pociesz jakoś...

a przy okazji
ljc pisze:
ljc pisze:
ljc pisze:bez wykrętasów i konkretnie:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?

(...)


jakoś widać umknęło to moje pytanie, a chciałbym poznać odpowiedź na nie - zatem ponawiam je


dalej nie poznałem odpowiedzi na moje pytania, a chciałbym


bo dalej chciałbym dostać odp na te pytania

j13 -

Barhadad pisze:J13: "Pardon, czy te osoby ubliżają komiksom i ich twórcom, jeśli nie trafią w ich gusta?"

Tak, byłem świadkiem takich wypowiedzi m.in. na imprezach typu WSK czy w sklepach typu "Centrum Komiksu"

Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Czy na forum te osoby ubliżają komiksom i ich twórcom, jeśli nie trafią w ich gusta? Zdanie prywatne, na korytarzu WSK czy w sklepie komiksowym to chyba inna bajka.

Barhadad pisze:To nie jest usprawiedliwienie ... Podobno są dorośli ...

Też nikt nie usprawiedliwia. To może inaczej: nie porównuj anonimowego trolla typu wszystko-mi-się-nie-podoba-i-sobie-będę-wszędzie-o-tym-pisał-bo-mogę Rolling Eyes do ludzi którym po prostu z nerwów pierdykła żyłka i się niepotrzebnie zniżyli do poziomu tych pierwszych.
Coś się nie podoba? Proszę bardzo, można napisać, że ten i ten komiks mi się nie podoba, a dokładniej to to i to w nim mi nie pasuje. To jest normalna, kulturalna wypowiedź pokazująca dlaczego tobie dany komiks nie podszedł. Ale lepiej zatrollić i napisać że żenada i bździny. Faktycznie, autor dobitnie wykazał o co mu chodzi :lol:

j13 -

ljc pisze:
j13 pisze:(...)osoby ubliżają komiksom (...)


a to dobre
i co przykro jest komiksowi? zwinął się w kłębek i łka cicho...

weź go przytul może, pociesz jakoś...

Mistrzu Ciętej Riposty ty mój :lol:

Barhadad -

J13 : "Mistrzu Ciętej Riposty ty mój"

Szkoda tylko, że jakby trochę obok tematu ... Równie dobrze podobne argumenty można zastosować wobec "larum" w kontekście kondycji polskiego komiksu ...

Jaszcz -

Barhadad pisze:J13: "Pardon, czy te osoby ubliżają komiksom i ich twórcom, jeśli nie trafią w ich gusta?"

Tak, byłem świadkiem takich wypowiedzi m.in. na imprezach typu WSK czy w sklepach typu "Centrum Komiksu" (formułowały je osoby nie związane zawodowo z tym sklepem). Używały przy tym określeń znacznie bardziej dosadnych niż "żenada" i "bździny". Najśmieszniejsze, że wspomniani nawet nie czytali komiksów o których sie wypowiadali.

W kontekście Jaszcza proponuję lekturę postu nr 924

http://www.forum.gildia.pl/index.php/to ... 3.html#new

Chociaż to przysłowiowe "małe miki" w porównaniu z wczorajszą "blogową" wpadką ...

"do ludzi którym po prostu z nerwów pierdykła żyłka i się niepotrzebnie zniżyli do poziomu tych pierwszych."

To nie jest usprawiedliwienie ... Podobno są dorośli ...


Wiesz Barhadadzie jaka jest różnica między mną i KRLem a lionem i Tobą? Tak, że powszechnie wiadomo kim jesteśmy, jak się na prawdę nazywamy i jak wyglądamy. A jeśli ktoś nie wie, może się szybko do takich informacji dokopać w sieci. I kiedy mi pierdyknie żyłka i zrobię coś z czego nie jestem specjalnie dumny (jak w przypadku wspomnianej "blogowej wpadki") to później się normalnie, po ludzku tego wstydzę. I nie szukam usprawiedliwień. Przepraszam z tego miejsca wszystkich, których uraziłem moim gówniarskim wybrykiem. Także tych, którzy szanowali mnie jako człowieka i "tfurcę" i szacunek ten u nich z tego powodu straciłem.

Lion i reszta pochowanych za nickami fanów komiksu, może pluć sobie do woli czy to na nas, czy na to co robimy, bo anonimowość jest w sytuacji szalenie wygodna. Lion nie musi się później wstydzić tego co napisał, bo byt o nazwie lion w rzeczywistości nie istnieje, Kiedy zgaśnie lampka komputera, na ulicę wychodzi jakiś Janek Kowalski, który już nie jest taki wylewny i odważny i nie ma już takiej łatwości obrażania ludzi i wyszydzania ich pasji.

j13 -

Barhadad pisze:J13 : "Mistrzu Ciętej Riposty ty mój"

Szkoda tylko, że jakby trochę obok tematu ... Równie dobrze podobne argumenty można zastosować wobec "larum" w kontekście kondycji polskiego komiksu ...

Spójrz jeszcze raz w mój post czego mistrz dotyczy. Nie sądzę żeby to było obok tematu.

Jaszczu natomiast dokładnie rozwinął dlaczegóż to nie można porównać anonimków z drugą stroną barykady. Wyszło jak wyszło. Ci którym poszła żyłka się wstydzą, lion dumnie pręży pierś, bo udało się sprowokować. Ale fajnie.

Jaszcz -

ljc pisze:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?



Nie wiem czy odpowiedź ode mnie będzie Ciebie satysfakcjonować, ale odpowiem.

1) Nie musisz pisać do autora, jeśli komiks Ci się nie podobał. Możesz to zrobić i autor na pewno będzie wdzięczny za feedback, ale nie musisz.

2) Napisanie na forum, że komiks Ci się nie podobał nie jest złe.

A teraz Ty, jeśli możesz odpowiedz na moje pytanie. Ile według Ciebie padło w tym temacie konkretnych zarzutów ze strony fanów komiksu pod adresem polskich komiksów, które niosą ze sobą jakąś konkretną treść, dzięki której polscy twórcy komiksów mogą wyciągnąć jakieś wnioski? Nie twierdzę, że ich tu nie ma. Być może są, ale ich nie dostrzegłem.

Barhadad -

Jaszcz: "Lion i reszta pochowanych za nickami fanów komiksu, może pluć sobie do woli czy to na nas, czy na to co robimy, bo anonimowość jest w sytuacji szalenie wygodna"

Rozumiem, że to truizm, ale fora internetowe generalnie mają to do siebie, że użytkownicy zamieszczają opinie pod nickami. Standardem jest również ocena osób, które podjęły się publikacji swej twórczości sygnując je swymi danymi. Zupełnie inną sprawą jest forma takiej krytyki, co w Twoim przypadku wypadło wczoraj tak jak wypadło ...

diskomuł -

Zgadzam się z Barhadadem ze zupełnie inną sprawą jest forma takiej krytyki, co w Twoim przypadku Jaszczu wypadło wczoraj tak jak wypadło ale to jest juz problem braku elementarnej kultury liona i innych anonimowych fanów komiksu.

mykupyku -

wiosna!

Barhadad -

Dyskomuł: " Jaszczu wypadło wczoraj tak jak wypadło czyli tak samo jak w przypadku liona i innych anonimowych fanów komiksu."

Obawiam się, że różnica jest jednak zasadnicza i to razcej nie na korzyść Jaszcza ...

lion -

Co wy tak z tymi anonimowymi trollami i bucami :roll:
J13, a może J23 czy ja wyzywam cie od anonimowych trolli i buców:roll:
Tez jestem ciekawy czy powiedzialbyś mi to w twarz kozaczku :roll:
I co to zmieni, że powiem jak sie nazywam, czy to jest naprawdę najważniejszy problem polskiego komiksu :roll:
Jaszczu, jeżeli coś publikujesz, to chyba liczysz się z tym, ze zostanie to skrytykowane :roll:
Czy jeśli avatar okazałby sie porażką finansową, to producenci mówiliby ach ci wredni, niewdzięczni widzowie. Jak oni śmią krytykowac i olewać wielkiego avatara. Powinni natychmiast przedstawić się z imienia i nazwiska, jesli tego nie zrobią nie mają prawa mieszać z błotem filmu wielkiego camerona :roll:
Nie producenci poszliby do Camerona i powiedzieli, że zrobił chałe i na więcej filmów nie dostanie kasy, tyle
Widzisz absurd swojego myslenia, czy mam ci to wyłozyć jeszcze wyraźniej :roll:
Ja czytając twój komiks mam prawo go skrytykować, jesli na to zasłuzył i anonimowość ma gówno do tego. Czy jesli ktoś sprzedaje jakiś komiks w nakładzie 1000 sztuk i nie spodobal sie on powiedzmy 100 klientom, to teraz każdy ma się przedstawiać, bo tylko wtedy jego zdanie będzie ważne :roll:. Ludzie wy chyba naprawdę pozamienialiście się z kimś swoimi głowami :roll:
Anonimowość nie ma tu absolutnie nic do rzeczy i nie to stanowi problem polskiego komiksu :roll:
Problem jest inny, jak to się dzieje, że w całym 2009 roku czyli przez bite 12 miesięcy nie ukazał się ŻADEN wartościowy polski komiks. To jest totalny upadek i żenada :roll:
J13 wielokrotnie w swoich postach mówilem, co mi się nie podoba w polskim komiksie, nie będę się powtarzal :roll:
Co wy tak z tymi komiksami superbohaterskimi, ludzie ostatnio pierwsze numery batmana i supermana poszły za ponad 1mln dolarów. Te komiksy to już część szeroko pojętej popkultury. O komiksach superbohaterskich pisze się prace magisterskie, prace doktorskie, a taki Eco o komiksach trykotowych pisze naukowe felietony :roll:. Nawet niektórzy malarze odwołują się do stylistyki komiksów superbohaterskich, a ich obrazy wystawiane są w galeriach na całym świecie i są warte grube miliony
Skończcie z tym bezsensownym gęganiem o pierdzeniu z dziurek, latexach, majtkach na spodniach itp, bo tylko ośmieszacie się :roll:
Wasze komiksy przejdą do historii gatunku chyba tylko jako największe bździny i żenady wszech czasów :roll:(chociaż może nawet i to nie, taki ed wood też musiał się napocić, żeby "stworzyć" swoje "filmy")
lion

diskomuł -

Napisz mi dlaczego bo ja nie widzialem tego bloga za którego jaszczu przeprosił i go skasował i niestety tylko słyszałem o tym co tam sie znajdowało jak dziś byłem w Centrum Komiksu ale za bardzo nie wiem czy wierzyc wiec jak mozesz to pliska napisz mi na priwa co tam było bo to co zostało w internecie to wyglonda na prowokacje bo teraz wyszło ze jaszczu jest okej bo przeprosił ze go poniosło a koledzy z forum zaprezentowali sie nizbyt kulturalnie nad czym ubolewam wiec mi to na priwa wyjasnij albo tutaj wklej moze jakis link do twitera gdzie oni sie kompromitują i źle mówią o komiksie.

Ystad -

lion pisze:Tez jestem ciekawy czy powiedzialbyś mi to w twarz kozaczku :roll:


ja Ci to mogę powiedzieć w twarz internetowy fighterze. Ile tylko razy chcesz kozaczku. Dla mnie jesteś trolem i bucem.

diskomuł -

Ja do Barhadada pisałem przepraszam ze sie wciałem lionowi ale chyba przesadzasz z tym obrażaniem bo przecież jak ci nie pasuje schabowy to idziesz na pizze albo coś co nie a nie do faktu piszesz donosy ze schabowy to przejdzie do historii jako najgorsza potrawa bo ktoś może lubić schabowego a ktoś pizze a ktoś i to i to a ktoś żadnego a nas tu powinno interesowac zeby ludzie czytali komiksy czyli obojetne czy schabowy czy pizza ale skoro te jaszcza komiksy to sto czy tysiąc sztuk to obojetne dla rynku bo ludzie i tak kupią coś popularnego a Jaszczu niech sobie rysuje skoro lubi co nie bo mi sie podoba że on ładnie rysuje.

j13 -

lion pisze:Co wy tak z tymi anonimowymi trollami i bucami :roll:
J13, a może J23 czy ja wyzywam cie od anonimowych trolli i buców:roll:
Tez jestem ciekawy czy powiedzialbyś mi to w twarz kozaczku :roll:

Właśnie wyzywasz. I tak, powiedziałbym ci w twarz. Jesteś anonimowy. Jesteś trollem. Bucem cie nie nazwałem, nie muszę, sam sobie robisz taką wizytówkę. Czepiasz się o nazywanie cię trollem? Przecież trollujesz. Jeśli nie wiedziałeś, to za wikipedią:
"Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych."

lion pisze:J13 wielokrotnie w swoich postach mówilem, co mi się nie podoba w polskim komiksie, nie będę się powtarzal :roll:

Proszę, powtórz. Ale od myślników, bo nie ogarniam.

lion pisze:Co wy tak z tymi komiksami superbohaterskimi...

Widzisz, ja wychowałem się na TM-Semicu i czasem lubię przeczytać komiks superbohaterski. To był przykład, no co miał wskazywać dopisany w nawiasie wyraz (przykładowo). Byłem w błędzie sądząc, że zostanie to odczytane jako przykład, zmyliłem tym w nawiasie.

asu -

i pomyśleć, że ta cała chapanina nie miałaby miejsca, gdyby egocentryzm tu i tam popuścił
umożliwiając wstawienie w kilka zdań
prostych fraz:
"moim zdaniem"
"uważam, że"
"myślę"

bo sądzę, że nikt z powyższych nie reprezentuje:
ani polskich czytelników
ani polskich twórców
ani polskich wydawców

wszystkich

tak tylko sobie
tu popatrzyłem
pozdrawiam

Barhadad -

Dyskomuł: "Napisz mi dlaczego bo ja nie widzialem tego bloga za którego jaszczu przeprosił i go skasował"

Proszę zwrócić się o wyjaśnienia do autorów "blogu".

diskomuł -

Ale dlaczego do nich skoro uważam że jesteś bardziej wiarygodną osobą bo sam przecież pisałeś że im nie wolno ufać bo w Centrum komiksu mówili źle o komiksach i ja wolę od ciebie sie tego dowiedzieć bo to co piszesz ma bardzo dużo sensu i wydajesz się mieć sporo wiadomości i informacji z pierwszej reki ja sie nie chce denerwowac za bardzo żeby oni sie nie nabijali ze mnie jak ich zapytam i mnie nie wyzywali tak strasznie jak na tym blogu co go nie widziałem i boje sie co tam mogło być bo od czasu gdy jestem po wylewie to nie moge sie denerwowac i ciezko mi pisac wiec dyktuje mamie a ona nie za bardzo umie obsługiwać komputer ale chciałem przeczytac jakiś dobry polski komiks najlepiej w rodzaju tych o antresolku albo coś wiec prosze wyjaśnij mi to na priva albo zapytaj ode mnie autorów tego blogu dlaczego to co napisał jaszczu jest bardziej żenujące od tego co napisał na przykład lion.

Misiael -

Ale bagno...

lion, narzekasz na brak polskiego mainstreamu i ogólny poziom polskiego rynku komiksowego, rajt? Cóż, rzuć okiem w przeszłość i zobacz, jak się miał polski mainstream. Przez kilka lat mieliśmy dosłownie wysyp tego typu komiksów.

Był świetny "Odmieniec" z rysunkami Oleksickiego, który dziś tworzy dla Amerykanów.
Była "Ursynowska specgrupa od rozwałki" - mainstream na maksa, zakręcona, sensacyjno-fantastyczna fabuła.
Była "Pierwsza Brygada" kopiąca tyłek graficznie i fabularnie.
Była "osiedlowa" zeszytówka od Śledzia - zabijcie mnie, jeśli to nie mainstream.
Był cyberpunkowy "Status 7" Adlera (i jego mangowy spin-off w śp. "Kawaii" )

Mam wymieniać dalej?

Gdzie są teraz te serie (pomijając "Odmieńca", który pewnie w końcu się ukaże - oby)? Zastanawiałeś się może, dlaczego twórcy ich nie kontynuują? Bo mnie się wydaje, że nie bardzo opłaca im się robić komiks dla mas w kraju, gdzie czytających komiksy mas po prostu nie ma. Dlatego tworzą po swojemu, co dla mnie jest plusem - mainstream to ja sobie ściągnę zza oceanu (albo kupię "Biocosmosis", notabene bardzo dobry komiks).

Cała ta sytuacja jest żenująca i dziwię się KRLowi i Jaszczowi, że dali się sprowokować do kompletnie jałowej dyskusji.

lion -

To nie ja zacząłem to bagno, ale w sumie dobrze że pewne rzeczy zostały wyartykułowane w temacie współczesnego polskiego komiksu :roll:
Ja skrytykowałem tylko poziom współczesnego komiksu polskiego :roll:
Ja nie wyzywałem autorów tych komiksów od buców, trolli, chujków itd :roll:
No cóż Ystadzie i J13, ja też nie mam najlepszego zdania o was i wciąż mam pewność, że w twarz nie rzucilibyście mi takich wyzwisk :roll:
Mówicie, że mnie nie znacie, ja nie znam was, dlatego ja wypowiadałem się tylko o komiksach i braku umiejętności twórczych naszych kochanych tfurców, a wy zaczęliście mnie wyzywać od takich i owakich :roll:
Ja powiedziałem tylko, że nasi tfurcy nie potrafią stworzyć dobrego komiksu z porządnym, wciągającym, ciekawym scenariuszem(nieważne czy będzie to komiks środka czy autorski projekt) i przyzwoitą szatą graficzną. Tego oczekuje od dobrego komiksu, tylko tego :roll:
Dla naszych tfurcuf są to jednak wymagania zbyt wygórowane. Pewnie, że łatwiej jest rzucać kalumnie w niewygodnych czytelników, którzy wyrażają zdania nie po myśli naszych tfurcuf. A może Ci co tak atakują czytelników zaczną robić dobre komiksy, ale to już będzie trudniejsze :roll:
Nasz komiks tonie zresztą tak jak i praktycznie każda działka polskiej kultury w bagnie układów, układzików, poklepywań, miziań, pochlebstw itd itp, jest to po prostu smutne. Tak jak w przypadku polskiego kina, które mało kto ogląda, tak i z komiksami mamy taką sytuację, że mało kto je czyta i kupuje :roll:
Asu, ale uwierz mi takie zdanie jak moje o polskim komiksie ma bardzo wielu, przeciętnych czytelników :roll:
Z chęcia ludzie poczytaliby coś sensownego, jeśli chodzi o rodzimy komiks, ale niestety nie ma czegoś takiego na naszym rynku na dzień dzisiejszy. W ogóle w ostatnich latach bylo kiepsko, jesli chodzi o dobry czy bardzo dobry rodzimy komiks :roll:
Misiaelu, Ty wymieniasz jakieś starocie sprzed wielu lat. Od wydania komksów, które tu tak zaciekle wymieniasz minęło juz naprawdę sporo czasu :roll:
Odmieniec, status 7, osiedle swoboda(to produktowe, bo te zeszyty były do niczego :roll:) to są juz dość stare historie. Pierwsza brygada czy te specgrupy to tez nie były jakies dobre czy bardzo dobre komiksy, ot niezłe czytadła na raz :roll:
Biocosmosis wg mnie to też taka średnizna :roll:
Ja nie mówię nic o tworzeniu komiksu środka, tylko o tym żeby komiksy Polaków były po prostu lepsze i bardziej profesjonalne nic więcej :roll:
Misiaelu weź sobie do ręki marvels, blankets, cromwell stone czy choćby jakiś komiks jasona, czy naprawdę nie widzisz różnicy między tymi komiksami, a tfurczością naszych "mistrzów'. Przecież tu naprawdę nie trzeba byc sherlockiem holmesem, żeby dostrzec, że z komiksami naszych tfurcuf jest coś nie tak :roll:
I rozgraniczcie krytykę komiksów od krytyki autorów jako osób, to są naprawdę dwie różne rzeczy :roll:
Chyba, że komiksów nie można krytykować, bo się obrażą jak to zasugerował wcześniej j13 :roll:
lion

Barhadad -

Misiael: "Ale bagno... "

Jestem innego zdania. Z pewnością uczestnikom dyskusji przydałoby się więcej ogłady, niemniej takie rozmowy są niezbędne. Przede wszystkim pokazują, że czas gdy osoby związane z kręgiem blogowych kolesi usiłowali gnoić czytelników przejawiające mniej entuzjastyczne nastawienie wobec twórców tzw. polskiego komiksu dobiega końca. Wczorajsza wpadka z "blogiem" to "strzał w kolano" tego środowiska, a przy okazji idealnie obrazuje poziom osób partycypujących w zaistnieniu "tego czegoś". Powtórzę się niemniej bardzo cieszy mnie okoliczność, że przybywa osób, które nie obawiają się mówić wprost o miałkiej kondycji tzw. twórców polskiego komiksu.

diskomuł -

Zgadzam sie z Barhadadem ze uczestnikom dyskusji przydałoby się więcej ogłady i nalezy zachowywac sie kulturalnie a nie wysmiewac i obrazac w dodatku nie rzucajac zadnych konkretów tylko ogólniki bo generalizowanie to nie jest zaden argument ale tez zgadzam sie z lionem który nie boi sie stanąć twarzą w twarz z takim tfurcą czy działaczem miziaczem z psk i powiedzieć mu to samo co napisał na forumie i jestem przekonany ze przy najblizszej okazji oliwa jak zwykle sprawiedliwa tak sie stanie i ci co tu obrazają będą sie wstydzic za te głupoty co napisali wiec trzymam kciuki za liona i za to że daje przykład swoją obywatelską postawą mając na wzgledzie to żeby polacy nie musieli sie wstydzic swoich komiksów ale prosze jeszcze raz Berhadadzie żebyś mi napisal tego priva co o niego prosiłem bo nadal czekam z niecierpliwoscią.

JAPONfan -

lion pisze:Biocosmosis wg mnie to też taka średnizna :roll:
Ja nie mówię nic o tworzeniu komiksu środka, tylko o tym żeby komiksy Polaków były po prostu lepsze i bardziej profesjonalne nic więcej :roll:
lion



Jeszcze raz, jeszcze raz, powiedz mi co do mnie mówisz.


Misiaelowi wypominasz ze mowi o "starociach" a sam sięgasz po komiks który został wydany 16 lat temu.

Wspominasz Andreasa ale jakoś o miałkości prac Polcha nie wspominałeś.

I chyba piszesz o jakiś innych 'blanketsach" ktore u nas wydał timof bo to przeciez pan z kółka miziaczy a jego imprint nie wydaje polskich komiksów.

I rozumiem ze Łauma się do blanketsów nie umywa. A co powiesz na jego wczesniejsza pracę?

A Trust? Co z Trustem?

ljc -

Ystad pisze:(...)I nie wiem dlaczego o wszystkich swoich uwagach piszesz na forum. Co to da? Czy wszyscy autorzy i wydawcy czytają te fora ? Zgłaszając problem powinieneś zgłośić go do osoby najbardziej zainteresowanej, nie pisać do wszystkich innych. Mnie tego uczono w ten sposób.
(...)


jakoś umykają moje pytania (może kontekst się zagubił), ale cierpliwy jestem

ljc pisze:a przy okazji
ljc pisze:
ljc pisze:
ljc pisze:bez wykrętasów i konkretnie:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?

(...)


jakoś widać umknęło to moje pytanie, a chciałbym poznać odpowiedź na nie - zatem ponawiam je


dalej nie poznałem odpowiedzi na moje pytania, a chciałbym


bo dalej chciałbym dostać odp na te pytania


pytania ciągle aktualne i ciągle bez odpowiedzi

Jaszcz pisze:
ljc pisze:
1) po co mam pisać do autora, jak mi się jego komiks nie podobał?
2) dlaczego napisanie na forum, że mi się nie podobał komiks jest złe (i patrz punkt pierwszy)?



Nie wiem czy odpowiedź ode mnie będzie Ciebie satysfakcjonować, ale odpowiem.

1) Nie musisz pisać do autora, jeśli komiks Ci się nie podobał. Możesz to zrobić i autor na pewno będzie wdzięczny za feedback, ale nie musisz.

2) Napisanie na forum, że komiks Ci się nie podobał nie jest złe.

A teraz Ty, jeśli możesz odpowiedz na moje pytanie. Ile według Ciebie padło w tym temacie konkretnych zarzutów ze strony fanów komiksu pod adresem polskich komiksów, które niosą ze sobą jakąś konkretną treść, dzięki której polscy twórcy komiksów mogą wyciągnąć jakieś wnioski? Nie twierdzę, że ich tu nie ma. Być może są, ale ich nie dostrzegłem.


1. nie pytałem, czy mogę/muszę (nie mogę/nie muszę) pisać do autora, ale po co mam do niego pisać? zatem odpowiedź nie satysfakcjonuje mnie ze względu na to, że nie jest to odp na moje pytanie, ale dzięki za próbę
2. satysfakcjonuje mnie :)

padły dwa zasadnicze zarzuty: brak interesujących historii i brak ciekawej oprawy graficznej
nie padło natomiast, dlaczego graficznie i scenariuszowo jest źle
podejrzewam, że chodzi o oczekiwania dotyczące kreski i treści, co sprowadza się w gruncie rzeczy wyłącznie do gustu (traktowanego jak lubienie szpinaku lub jego nieznoszenie)
nie dostrzegłem jednak próby oceny warsztatu pisarskiego lub rysowniczego (choć mogło paść, że go po prostu nie ma, ale nie pamiętam)

nota bene
ta dyskusja (i inne na gildii tego typu) nasuwają mi myśl, że to co miało/mogło być fenomenem i darem rynku komiksowego w Polsce, stało się jego przekleństwem.

Winni są autorzy, bo (co mnie zadziwia) nie potrafią nawet nie tyle zrozumieć, ile jedynie przyjąć do wiadomości, że wydając cokolwiek, muszą się liczyć z krytyką: z opiniami profesjonalistów i dyletantów. Naturalne jest, że pojawią się nawet bardzo negatywne opinie.
Taki los artysty.
Znamienne jest dla mnie to, że krytycznym opiniom zarzuca się (często słusznie) dyletanctwo. Tego dyletanctwa nie zarzuca jednak się pozytywnym opiniom (no ale pewnie ich autorzy znają się, są obcykani w teorii komiksu, literatury i trendach w malarstwie...)

Winni są czytelnicy, bo ich opinie są często z dupy, bo się nie znają, bo nie zrozumieli, bo nie lubią. Jest też oczywiście odwrotnie i nie każdy głos (jak jest to w moim odczuciu przedstawiane) jest dyletancki.
Z resztą nie trzeba być krytykiem (po kierunkowych studiach, którym w tym kraju w przypadku komiksu zdaje się nie ma), żeby krytykować komiks, tak jak nie trzeba być mechanikiem lub inżynierem, żeby krytykować samochód, który kiepsko się jeździ i który jest po prostu brzydki, albo kucharzem, by krytykować paskudne żarcie, które obleśnie wygląda.

Twórca musi się z tym pogodzić i potrafić odsiać wartościowe opinie i wyciągnąć z nich wnioski dla siebie. Resztę olać. Tak samo czytelnik.

Oczywiście można sobie ponarzekać na cienkie komiksy i niewyrobionych czytelników lub ich kompletny brak - bo chyba wyglądają dwie strony tego medalu? Nie widzę w tym nic złego.

jak mnie najdą znów takie złote myśli, to może sklecę kolejnego posta :)

Misiael -

lion pisze:Misiaelu, Ty wymieniasz jakieś starocie sprzed wielu lat. Od wydania komksów, które tu tak zaciekle wymieniasz minęło juz naprawdę sporo czasu :roll:


Ok, i coś się od tego czasu zmieniło? Nagle wykrystalizowała się kilkutysięczna grupa miłośników mainstrezamu, która odpowiednio zmotywowałaby twórców?

Odmieniec, status 7, osiedle swoboda(to produktowe, bo te zeszyty były do niczego :roll:) to są juz dość stare historie.


No właśnie - ty mówisz "do niczego" ja mówię "Mnie podchodzą, podobają się, poczytałbym coś jeszcze w tym stylu". Nie oceniam "dobre/złe" tylko "podoba/nie podoba mi się." Widzisz różnicę?

Pierwsza brygada czy te specgrupy to tez nie były jakies dobre czy bardzo dobre komiksy, ot niezłe czytadła na raz :roll:


I to jest przecież mainstream - strawne historie, przy których miło zabija się czas.

Biocosmosis wg mnie to też taka średnizna :roll:


Twoje zdanie - dla mnie to komiks na bardzo przyzwoitym poziomie.

Ja nie mówię nic o tworzeniu komiksu środka, tylko o tym żeby komiksy Polaków były po prostu lepsze i bardziej profesjonalne nic więcej :roll:


"Lepsze" = "Takie, które podobają się Tobie"?

Misiaelu weź sobie do ręki marvels, blankets, cromwell stone czy choćby jakiś komiks jasona, czy naprawdę nie widzisz różnicy między tymi komiksami, a tfurczością naszych "mistrzów'.


Znam te komiksy - to dobre produkcje. Ale... Chciałbyś, żeby rodzimi twórcy bezmyślnie kopiowali pomysły zachodnich mistrzów? Bo jak chcę poczytać coś w stylu Andreasa, to biorę "Rorka" albo "ARQ" a nie narzekam, że polscy komiksiarze go nie małpują. Mnie się podoba to, co robi Śledziu - tworzy komiksu w stylu Śledzia i to jest dobre, bo dzięki temu mamy "Na Szybko Spisane" i "Osiedle Swoboda".

turucorp -

Misiael pisze:
lion pisze:Misiaelu weź sobie do ręki marvels, blankets, cromwell stone czy choćby jakiś komiks jasona, czy naprawdę nie widzisz różnicy między tymi komiksami, a tfurczością naszych "mistrzów'.


Znam te komiksy - to dobre produkcje. Ale... Chciałbyś, żeby rodzimi twórcy bezmyślnie kopiowali pomysły zachodnich mistrzów? Bo jak chcę poczytać coś w stylu Andreasa, to biorę "Rorka" albo "ARQ" a nie narzekam, że polscy komiksiarze go nie małpują. Mnie się podoba to, co robi Śledziu - tworzy komiksu w stylu Śledzia i to jest dobre, bo dzięki temu mamy "Na Szybko Spisane" i "Osiedle Swoboda".


Ale jemu nie chodzi o "dobre komiksy", Lion ma w nosie "dobre komiksy" jesli zostaly zrobione u nas, on chce tylko takie, ktore "skopia dupe", a takich u nas niestety prawie nie ma.
Ubiera to w ten swoj obrazliwy belkot, ale zdaje sie, ze ukryty sens jego postulatow jest wlasnie taki.

lion -

Użytkonik został zbanowany - pomimo upomnień na forum i na PW dalej łamał regulamin forum (w szczególności przepisy rozdziału V) - Adminstrator.

Japonfanie, mnie chodzi o datę wydania komiksu w Polsce :roll:
Mógłbym przecież wymienić tutaj również wiele komiksów tm semic, ale zdaje sobie sprawę, że to jednak z deka zamierzchłe czasy :roll:
Akurat jeśli chodzi o Polcha to kupiłem jakiś czas temu dwa tomy ekspedycji i funky kovala i oba komiksy bardzo mi się podobały :roll:
Chciałem jeszcze kupić Tomka Grota, ale to podobno jest megakicha więc podarowałem sobie to dziełko :roll:
Piszę o blanketsach, które lada chwila ukażą się w wersji HC właśnie od timofa :roll: Nie wiem za bardzo o co ci chodzi, jeżeli o to że timof zmądrzał i przestal wydawać jakieś polskie kichowate półprodukty, to zgadzam sie z tobą w 100 % :roll:
Łauma przy blanketsach to jak mrówka przy słoniu :roll:
A inne komiksy KRLa są po prostu przeciętne. W ogóle mam wrażenie, że wielu polskich tfurcuf nie rozwija się tylko stoi w miejscu :roll: Zachodni autorzy rozwijają się, eksperymentują ze swoim warsztatem graficznym czy scenariuszowym, a u nas mamy totalną amatorkę połączoną z kompletną olewką kwestii samodoskonalenia :roll:
Co z Trustem?
Miał zrobić adaptację złego tyrmanda, mial być jego wiedźmin i co i nic z tego nie wypaliło przynajmniej na razie. Trust to jest trochę taki przebrzmialy gwiazdor komiksowy, chociaż szkoda bo miał całkie niezły potencjał twórczy :roll:

Misiaelu Nie wiem czy się wykształciła czy nie. A może to polscy tfurcy nie stworzyli nic ciekawego i dlatego czytelnicy nie kupują polskich komiksów nieważne jakich mainstreamowych czy autorskich :roll:.
No tobie podchodzą i fajnie, ale mnie i innym ludziom, których jest naprawde sporo nie i tu jest sedno całej sprawy. Poza tym mam wrażenie, że można powiedzieć czy coś jest dobre czy nie na przykład porównując rózne komiksy :roll:
Jak widże komiks andreasa, moore'a, jasona, thompsona, Otta, Rossa, bendisa, Lemiere'a, Millera, Vaughana, Milligana, Morrisona itp itd to wiem o co tym ludziom chodzi i widzę ich pasję, zapał, a przede wszystkim bardzo wysokie umiejętności, jeśli chodzi o warsztat komiksowy. Ci ludzie rozwijają się, a nasi tfurcy zatrzymali się w miejscu i chwalą się byle czym :roll:
Widzisz sam mówisz to co ja, tylko że trochę inaczej :roll:
Ty też uważasz, że wymienione przez ciebie komiksy są przeciętne, tylko że mówisz o nich jako o przyzwoitych komiksach :roll:
Przeciętny=przyzwoity wg mnie te dwa terminy są tożsame :roll:
Mnie nie chodzi o kopiowanie andreasa czy kogokolwiek, ale o nawiązywanie poziomem swoich prac do wyżej wymienionych przeze mnie twórców. Trzeba się rozwijać, doskonalić swój warsztat i szukać swojej drogi :roll:
Takie jest moje zdanie, tu broń Boże nie chodzi o kopiowanie czy małpowanie czegokolwiek :roll:
Czekam na polskich, lepszych i zdolniejszych twórców, tylko tyle :roll:
Turucorpie gdzie ja kogoś obraziłem, bo nie kapuje o co ci biega. Błędnie mnie rozumiesz, niestety :roll:
lion
PS Oj ystad ystad i po co te groźby przez priva, to jest naprawdę żenujące. Nawet jeśli rzucisz mi w twarz stekiem wyzwisk na KW, czy to zmieni coś w polskim komiksie, żenada na maxa :roll:
A załóż sobie nawet na głowę pieluchę, bo w sumie to chyba masz tak ze dwa latka nie :roll:

Ystad -

lion pisze:No cóż Ystadzie i J13, ja też nie mam najlepszego zdania o was i wciąż mam pewność, że w twarz nie rzucilibyście mi takich wyzwisk :roll:


lion pisze:PS Oj ystad ystad i po co te groźby przez priva, to jest naprawdę żenujące. Nawet jeśli rzucisz mi w twarz stekiem wyzwisk na KW, czy to zmieni coś w polskim komiksie, żenada na maxa :roll:
A załóż sobie nawet na głowę pieluchę, bo w sumie to chyba masz tak ze dwa latka nie :roll:


Jakie groźby chłopczyku ? Napisałeś że uważasz że bym Ci tego nie powtórzył w twarz, więc odpisałem Ci prywatną wiadomością (bo po co mieli to widzieć wszyscy - ale jak widzę, masz też coś z ekshibicjonisty... ), że mogę to zrobić w każdej chwili. Groźby? Mylisz dziecinko pojęcia.
Ale widzę że od początku tego wątku masz ogromne problemy z interpretacją. Tak więc spoko rozumiem.

i tak. mam dwa latka, z czego pięć lat jestem już na tym forum. I zobacz jak dobrze potrafię pisać i nie robić błędów ortograficznych. Emotek niestety zaczne używać dopiero za 10 lat - jak już będę w Twoim wieku..

Pozwoliłem sobie zrobić screena wiadomości z "groźbami" które tak przestraszyły liona. Dla zainteresowanych do wglądu.

beken_d -

ja jestem zainteresowany, mozesz mi przeslac