reklama totalnie reklama

Nowe Teksty

Przed burzą
Chmielewski o 25. tomie "Żywych trupów"
Witamy w Klubie 27
recenzja biografi Roberta Johnsona
Ultrasi
Kamiński o 1. zeszycie "Barras"
Starcie dwóch herosów
Kleszcz o 'Wojnie Domowej"
Stare walczy z nowym
Gierszewski o "Fechmistrzu"

Zapowiedzi

Reklama baner Reklama

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

Forum Alei Komiksu

Zapytaj Wydawcę

Recenzja

Demoniczny Detektyw

Paweł Panic recenzuje Demoniczny Detektyw
„Demoniczny Detektyw” to albumowy debiut Kajetana Wykurza i Michała Lebiody. Z tytułowym bohaterem mogli się już zapoznać czytelnicy katalogu wystawy konkursowej 19. MFK. Teraz każdy może sprawdzić jak prezentuje się pełnometrażowa fabuła z jego udziałem.

Podczas robót drogowych na jednej z łódzkich ulic, uwolniony zostaje demon zwany Mammonem. Od tego momentu mieszkańcami miasta zaczyna kierować przemożna chciwość. Jak się okazuje nie jest to pierwszy tego typu przypadek w historii Łodzi… Mało kto wydaje się przejmować zaistniałą sytuacją. Działać postanawia jedynie dwójka młodych ludzi: prowadząca budkę z azjatyckim jedzeniem Wietnamka i przyjaciel pewnego rysownika komiksów. W wyjaśnieniu zagadki i pokonaniu nadprzyrodzonego przeciwnika pomoże im Lucjan, czyli tytułowy Demoniczny Detektyw. Tyle fabuły.

Dzieło Wykurza i Lebiody może pochwalić się nieskomplikowaną, ale za to świetnie poprowadzoną historią. Umiejscowienie jej w Łodzi, wtrącenie kilku zdań na temat przeszłości miasta, a także stworzenie miejskiej legendy o Mammonie, sprawia, że z „Demonicznego Detektywa” mógłby być świetny komiks promocyjny, na które to ostatnio zapanowała moda w wielu polskich ratuszach. Autorzy jednak poszli własną drogą i uczynili Łódź areną wydarzeń, a nie pierwszoplanowym bohaterem. I chyba wyszło im to na dobre. Przeciętny Łodzianin, podobnie jak Krzysztof Ostrowski we wstępie do komiksu, odnajdzie tutaj niejeden znajomy element - co nie znaczy wcale, że czytelnik żyjący poza tym miastem nie ma czego w omawianym dziele szukać. Siłą tego komiksu jest płynna, konsekwentnie prowadzona narracja. Jest tu zawiązanie akcji, jej rozwinięcie, jest i rozbudowany finał, a na końcu pojawia się mała furtka, która może być przyczynkiem do kontynuacji. Oprócz tego ostatniego elementu, w historii nie ma żadnych niedomówień. Równie nieskomplikowani jak fabuła są też bohaterowie. Młodzi, sympatyczni, zaradni. Wyjątkiem jest Lucjan – osobnik tajemniczy, szorstki i z pewnością o wiele starszy niż się może wydawać. Przy tym potrafiący posługiwać się magią.

Wydarzenia rozgrywają się w zawrotnym tempie. Czasami może zbyt szybko. Co istotne, nie ma tutaj miejsca na przemoc czy seks. Młodzi bohaterowie nie przeklinają, a fakt, że głównym przeciwnikiem jest demon wcale nie przesądza o tym, że karty komiksu ozdobione są pentagramami, nagimi postaciami zwisającymi z łańcuchów czy koźlimi głowami. Dodać do tego należy, że album nie mógł obejść się bez morału i jest wyraźnym potępieniem chciwości. Wszystkie te elementy sprawiają, że „Demoniczny Detektyw” to wzorcowy komiks dla dzieci i młodzieży. Trochę grozy i magii, młodzi bohaterowie, spójna i nieskomplikowana fabuła – takie połączenie powinno przypaść do gustu miłośnikom przygód „Scooby Doo”, „Bena 10”, a nawet „Harry’ego Pottera”. Do tego należy dodać uproszoną, niezwykle dynamiczną kreskę, która nasuwa skojarzenia ze wspomnianym „Benem 10” czy przygodowymi animacjami Disneya, takimi jak „Atlantyda: Zaginiony Ląd”. Szkoda tylko, że komiks jest czarno-biały. Młodszych czytelników z pewnością przyciągnęłyby kolorowe ilustracje. Pociągnęłoby to jednak za sobą pewnie i wzrost ceny, który z drugiej strony ograniczyłby grono potencjalnych odbiorców.

„Demoniczny Detektyw” i tak został bardzo dobrze wydany, a jego cenę można uznać za przystępną. Jest duża szansa, że trafi do szerszej dystrybucji, zatem można żywić nadzieję, że nabywców znajdzie niemało. Dużo zależy od odpowiedniej promocji. Na razie wzmianki o omawianym komiksie pojawiają się na serwisach komiksowych, czyli w miejscach, które odwiedzają dojrzali fani, wydający na swoje hobby kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Ważne aby z tym tytułem trafić do młodego czytelnika, który komiksy kupuje okazjonalnie. Ludzi w moim wieku „Demoniczny Detektyw” niczym nie zaskoczy ani nie zachwyci, ale w kategorii przygodowego komiksu dla młodszego czytelnika, naprawdę nie ma czego się wstydzić. Kajetan i Michał odwalili kawał dobrej roboty na poletku, które już dawno leżało odłogiem. Jeśli chcecie jakiegoś małolata zarazić komiksową pasją, to „Demoniczny Detektyw” jest naprawę dobrym wyborem.

Opublikowano:



Demoniczny Detektyw

Demoniczny Detektyw

JUŻ W SPRZEDAŻY
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Demoniczny Detektyw Demoniczny Detektyw Demoniczny Detektyw

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

PKP -

Errata i uzupełnienie:

Kajetan Wykurz współtworzył wcześniej Strzały pod Arsenałem (http://komiks.nast.pl/komiks/3604/Strzaly-pod-Arsenalem/). Podziękowania za czujność należą się Danielowi Gizickiemu.

Wspomnianą historię z katalogu MFK znaleźć można m.in. tutaj: http://komiks.nast.pl/komiks/7789/Fotoalbum-MFK-2008-scen-Michal-Lebioda-rys-Kajetan-Wykurz/.

Nieco krótsza, acz bardziej kolorowa wersja Demonicznego Detektywa znajduje się na portalu fabrykancka.pl: http://www.fabrykancka.pl/fabrykomiks.