Nowe Teksty

Marvel mówi: sprawdzam
Pawełek o filmie "Avengers. Koniec gry"
Kosmos jest do kitu!
Sławiński o "Invincible #04"
Gert się (nie)zmienia
Wronka o "Nienawidzę Baśniowa #03: Grzeczna dziewczynka"
Batman i chaos
Kleszcz o "Batman Metal #03: Mroczny wczechświat"
Pozdrowienia z Rosji
Kleszcz o "Kapitan Ameryka. Zimowy żołnierz"

Zapowiedzi

Nowe Plansze

Nowe Imprezy

  • MFKiG 30
  • Miejsce: Łódź, Expo Łódź, aleja Politechniki 4
    Od: 2019-09-27
    Do: 2019-09-30

Forum Alei Komiksu

baner

Rzut Okiem

Wampirzyca Karin #01

Karol Wiśniewski
6/10
Wampirzyca Karin #01
6/10
Tytuł jest jaki jest, więc nie ma co owijać w bawełnę. Karin to wampirzyca. Mieszka w mrocznym zamczysku ze swą wampirzą rodzinką. Nie jest jednak typowym przedstawicielem swego gatunku. Bliżej jej do, jak to pieszczotliwie określa jej mamusia, „zakały wampirzego rodu”, gdyż jest wampirem „nie ssącym, a tłoczącym”. Zamiast wysysać krew, wstrzykuje ją swoim „ofiarom”. Poza tym Karin funkcjonuje za dnia, nie przeszkadza ani światło słoneczne, ani czosnek. Nie znaczy to, że ma życie iście sielankowe – szkoła, praca, wampirze potrzeby, a na dodatek nowy uczeń z jej klasy podejrzewa ją o uprawianie płatnej miłości!

Podoba mi się, że w „Karin”, która jest bądź co bądź mangą komediową (i to jak!), pojawiają się też cięższe tematy. Jeden z głównych bohaterów cierpi z powodu biedy, jego matka pada w pracy ofiarą molestowania seksualnego, a w tle przewija się wątek Yakuzy. Uśmiechnąłem się też szeroko w scenie, w której okazuje, się, że wampir nie wampir, ale rachunki zapłacić musi i utrzymać dom pełen nierobów. Poza tym „Karin #1” to wielgachne tomisko mające ponad 320 stron, można więc na długo pogrążyć się w lekturze, a pod jej koniec poczytać o kulisach powstawania mangi.

Dostajemy więc do rąk niezły komiks, ale... Mam wrażenie, że potencjał pomysłu nie został wykorzystany do końca. Postacie, owszem ciekawe i charakterystyczne, ale kuleje narracja. Prowadzona jest nieco chaotycznie, brak też umiejętnie budowanego napięcia. Do tego rysunki nie powalają, momentami są aż zbytnio uproszczone – widać, że autorkę mocno goniły terminy.

Osoby czytające przede wszystkim mangę, mogą kupić „Karin” bez obaw, gdyż w tej kategorii zdecydowanie wybija się ona ponad przeciętność. Jednakże jeśli ktoś sięga po japońskie komiksy sporadycznie, to może się lekko rozczarować. Niemniej z chęcią przeczytam tom drugi - po prostu ciekawi mnie w jakim kierunku podążą przygody Karin.

Opublikowano:



Wampirzyca Karin #01

Wampirzyca Karin #01

Scenariusz: Yuna Kagesaki
Rysunki: Yuna Kagesaki
Data wydania: Marzec 2009
Seria: Wampirzyca Karin
Tłumaczenie: Aleksandra Watanuki
Format: 123x176 mm
Stron: 324
Cena: 29 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Tagi

Wampirzyca Karin

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-