baner

Recenzja

Internowani

Maciej Kowalski recenzuje Internowani
Gdy zobaczyłem ten komiks u kumpla na półce, moją pierwszą reakcją było stwierdzenia "Stary, nie masz już na co kasy wydawać?". Jednak po lekturze "Internowanych" muszę stwierdzić, że w tym szaleństwie jest jakaś metoda.

"Internowani" to komiks wydany przez Stowarzyszenie Kulturalne "Bibliofil" przy Bibliotece Publicznej im. Marii Konopnickiej w Suwałkach. To niezwykły wydawca, a jeśli dodać do tego fakt, że komiks liczy sobie prawie 250 stron i stworzyła go para więźniów podczas odbywania wyroku w zakładzie karnym - mamy do czynienia z czymś zupełnie unikatowym na naszym rynku.

ostateczniKomiks "Internowani" jest adaptacją książki science-fiction pt. "Ostateczni" autorstwa Henryka Wiatrowskiego i, jak wyjaśnia wydawca we wstępie, pisarz zgodził się na wydanie komiksu "nie oczekując nic w zamian". Książka "Ostateczni" znajdowała się na stanie biblioteki więziennej i stanowiła ulubioną lekturę Pawła Dobaja i Krzysztofa Mucharskiego, którzy za kratkami uczyli się i zdali maturę (o czym szerzej w słowie wstępnym od wydawcy). Nie można się dziwić, że to właśnie ta książka wywarła duży wpływ na więźniów. Jest ona bowiem przesiąknięta pesymizmem, a jej bohaterowie zmierzają prosto ku swojej zagładzie.

Świat przedstawiony w komiksie i książce Wiatrowskiego to smutna postnuklearna rzeczywistość. Po wojnie światowej z użyciem broni atomowej część ludzi przeżyła w schronach i na obszarach nie dotkniętych atakiem, inni mieli mniej szczęścia, bowiem ulegli mutacji. Ten świat wygląda jakby był wierną kopią serii gier komputerowych "Fallout". Jednak książka Wiatrowskiego została wydana w 1991, a więc na sześć lat przed premierą pierwszej części "Fallout". Podobieństw w obu światach jest naprawdę dużo: od mutantów, przez schrony atomowe, broń laserową, po zmutowane olbrzymie owady.

Treścią komiksu jest poszukiwanie własnej tożsamości i akceptacja odmienności. Na terenach zajmowanych przez mutantów pojawia się kobieta, która pochodzi jakby z innego świata - jej ciało jest idealne, jak u ludzi sprzed wojny atomowej. Jej pojawianie się w osadzie mutantów sprawi, że zaczną oni dostrzegać możliwość zmiany swojego życia i wyrwania się z niebezpiecznego świata. Za sprawą swego nowego lidera mutanci docierają do świata zwykłych ludzi, nie są jednak przyjęci w sposób, w jaki się spodziewali.

Paweł Dobaj dokonał wiernej adaptacji tekstu, przez co wiele stron jest przeładowanych dialogami i cytatami z książki, a historia rozwija się nieśpiesznie. Za ilustracje odpowiadał Krzysztof Mucharski. Jedyny pozytyw, jaki można powiedzieć na temat rysunków to starannie i bardzo poprawnie rysowana twarz Jennifer, jedynej kobiety wśród głównych bohaterów. Nie wiem czy istnieje kobieta, której twarz zainspirowała autora i starał się ją wiernie odtworzyć, ale trzeba powiedzieć, że na tle całego albumu kadry z Jennifer prezentują się najlepiej.

Niestety "Internowani" to nie jest dobry komiks. Autorom brak doświadczenia w tworzeniu komiksów (ten liczący 250 stron album jest ich pierwszym dziełem): nie mają pojęcia o kadrowaniu, rozkładaniu dymków aby tekst czytało się łatwo, we właściwej kolejności; nie przejmują się anatomią, nie dbają o detale, o drugi plan, światłocień i wiele innych elementów. Ich komiks ma jednak jedną ważną cechę - widać w nim radość tworzenia i zmaganie się z tematem w celu stworzenia komiksu. To rodzaj młodzieńczej pasji, dzięki której podczas lekcji powstało wiele komiksów rysowanych w zeszytach w kratkę, które pokazywało się kolegom, po czym trafiały na dno szuflady. Gdyby nie pomoc Stowarzyszenia Kulturalnego "Bibliofil", komiks "Internowani" nigdy nie trafiłby do czytelników i nikt nie poznałby historii jego autorów.


Opublikowano:



Internowani

Internowani

Scenariusz: Paweł Dobaj
Rysunki: Krzysztof Mucharski
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2009
Druk: czarno-biały, kreda
Oprawa: kartonowa
Format: 21x29 cm
Stron: 244
Wydawnictwo: Biblioteka Publiczna im. Marii Konopnickiej
ISBN: 978-83-924715-0-9
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Tagi

Internowani

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-