baner

Recenzja

Blueberry

Maciej Kowalski, Kozz, Kozz recenzuje Blueberry #1: Człowiek ze srebrną gwiazdą. Kopalnia zaginionego Niemca. Widmo ze złotymi kulami
Maciej Kowalski:

Egmont w serii prezentującej najlepsze komiksy europejskie sięgnął tym razem po klasykę westernu. Na zbiorcze wydanie składają się trzy albumy serii "Blueberry": "Człowiek ze srebrną gwiazdą", "Kopalnia zaginionego Niemca", "Widmo ze złotymi kulami".

Fabuła poszczególnych historii to na pierwszy rzut oka schemat obecny w westernach od zawsze. Mamy więc miasteczko terroryzowane przez bandę i dzielnego szeryfa, który stawia im czoło czy też skarb Apaczów ukryty w niedostępnych górach, dla którego ludzie potrafią zabijać. Jednak te klasyczne historie opowiedziane są z dużym wdziękiem i bez infantylizmu, który jest obecny w wielu filmowych westernach. Duża w tym zasługa bohaterów wykreowanych przez scenarzystę Jeana-Michela Charliera i rysownika Jeana Girauda. Blueberry to twardziel z facjatą Belmondo, który nigdy nie traci zimnej krwi i z każdych opresji wychodzi zwycięską ręką. Jego partnerem jest Jimmy McClure, który nigdy nie rozstaje się z butelką alkoholu, a przez swoje gadulstwo i lekkomyślność wciąga Bluberrego w kolejne kłopoty.

To za sprawą Jimmy'ego w komiksach jest sporo humoru, a lektura jest lekka i przyjemna. Jednak największą zaletą "Bluberrego" są rysunki Girauda. Kadry pełne detali, pięknych plenerów dzikiego zachodu, walk z Indianami czy pojedynków w samo południe. Natomiast kadr otwierający stronę 97 to prawdziwe mistrzostwo świata - najlepszy kadr w klimacie westernu, jaki kiedykolwiek widziałem.

To już druga próba wprowadzenia serii "Blueberry" na polski rynek. Wydawnictwo Podsiedlik Raniowski i spółka, które wypuściło pierwsze pięć albumów, już raczej żadnego komiksu nigdy nie wyda. Trzeba liczyć, że za sprawą Egmontu poznamy jeszcze kiedyś kolejne części też znakomitej serii, bowiem do wydania pozostało jeszcze 20 albumów.

Ocena: 9/10

Kozz:

Po zeszłorocznym, bardzo dobrym w mojej ocenie "Bouncerze", Egmont postanowił powrócić na łamach serii "Plansze Europy" na dziki zachód, wydając klasykę gatunku - "Blueberry", autorstwa duetu Charlier/Giraud. Na wstępie powiem, że słabiutko wypada on w bezpośrednim porównaniu z "Bouncerem". Może dlatego, że naturalistyczne przedstawienie dzikiego zachodu przemawia do mnie bardziej niż wyidealizowany obraz "czasów pionierów" - ale to już kwestia gustu.

Na komiks składają się dwie oddzielne historie. Pierwsza - strasznie banalna, zarówno pod względem fabularnym, jak i rysunkowym. Sterroryzowane miasteczko, na ratunek którego przybywa nieustraszony porucznik Blueberry. Wszystko kończy się oczywiście pomyślnie, a główny bohater odjeżdża w kierunku zachodzącego słońca. Nic czego byśmy już wcześniej nie widzieli. Druga, rozbita na dwa albumy, jest już zdecydowanie lepsza (ukazała się 3 lata po omawianej pierwszej i moim zdaniem autorzy zrobili ogromne postępy). Kreska Moebiusa jest wyraźnie lepsza, widzimy więcej szczegółów, czy to postaci, czy scenerii. Historia również jest ciekawsza. Blueberry zostaje wplątany w pościg za zbiegłym więźniem, który skrywa tajemnicę zaginionej kopalni złota. Na swej drodze musi stawić czoła dwóm łowcom nagród i bezwzględnym Apaczom. Mimo iż fabuła odkrywana jest przed nami bardzo powoli, to ciągłe zwroty akcji trzymają w napięciu i nie pozwalają na odłożenie komiksu.

Podsumowując: "Blueberry" jest mało wymagającą i relaksującą lekturą, ale tylko i wyłącznie dla fanów westernu i klasyki komiksu. Inni mogą się zniechęcić po pierwszej historii.

Oddzielnego komentarza wymaga korekta komiksu, a raczej jej brak. Znajduje się w nim masa błędów, m.in. literówek, złych czcionek, pogrubień itp. Rozumiem, że błędy mogą się zdarzać każdemu, ale niestety zdarzają się one Egmontowi coraz częściej. Dodatkowo "Blueberry" został wydany w ekskluzywnej serii "Plansze Europy" i oczekiwać należy wydania najwyższej jakości, której tutaj niestety zabrakło.

Ocena:6/10 (-1 za egmontowskie wydanie)

Opublikowano:



Blueberry #1: Człowiek ze srebrną gwiazdą. Kopalnia zaginionego Niemca. Widmo ze złotymi kulami

Blueberry #1: Człowiek ze srebrną gwiazdą. Kopalnia zaginionego Niemca. Widmo ze złotymi kulami

Scenariusz: Jean-Michele Charlier, Jean Giraud
Rysunki: Jean Giraud
Wydanie: I
Data wydania: Sierpień 2008
Seria: Blueberry, Plansze Europy
Wydawca oryginału: Dargaud
Druk: kolor
Oprawa: twarda
Format: A4
Stron: 152
Cena: 75
Wydawnictwo: Egmont
W polskim wydaniu znajdują się oryginalne albumy:
- L’homme à l’étoile d’argent
- La Mine de l’Allemand perdu
- Le Spectre aux balles d’or

WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Blueberry Blueberry Blueberry

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Burps -

potwierdzam, ciekawe czy Egmont doś nam jeszcze zaserwuje? myślę, że jeden integral rocznie byłby ok

eskos -

Ja również nie przepadam za westernem, ale Blueberry bardzo mi się podobał. Jest to wciągający, dobrze skonstruowany komiks, który mimo upływu lat nie traci swoich atutów.

cancel -

nie znosze westernow, dla kunsztu Moebiusa robie wyjatek
super