Obaner

Rzut Okiem

Eden #16

Karol Wiśniewski
8/10
Eden #16
8/10
Poprzedni tom „Edenu” przyjąłem dość chłodno, zarzucając autorowi konformizm oraz zastanawiając się na mydlano-operową przyszłością serii. Po przeczytaniu najnowszej części postanowiłem jednak kontynuować zarzuconą wcześniej pracę nad ołtarzykiem ku czci twórcy, czyli Hiroki Endo.

Cóż jest takiego wyjątkowego w szesnastym odcinku ”Edenu”? Przez większość tomu fabuła odchodzi od przedstawiania losów rodziny Ballardów, na czoło natomiast wysuwają się postacie drugoplanowe, co wnosi powiew świeżości. Hiroki Endo tym razem nie przebiera w środkach, aby ukazać Ziemię jako wyjątkowo podłe miejsce do życia, więc czytelnik powinien przygotować się na dość mocne wrażenia.

16 tom Edenu wgniata jednak w fotel nie tylko bezkompromisowością, ale również pomysłowością autora. Szata graficzna w dalszym ciągu zdumiewa precyzją kreski i ilością szczegółów, a do tego udowadnia, że Hiroki wciąż ma niebanalne pomysły. Urzekły mnie zwłaszcza sceny przechodzenia w Koloid.

Ach tak, Koloid. Nareszcie ten wątek, jak i cała fabuła „Edenu”, zmierza do konkretnego celu. Przestałem się obawiać, że początek i koniec tej sagi w finale się rozminą. Co więcej? Po przeczytaniu ostatniej strony komiksu znów poczułem w sobie głęboki żal, że muszę tyle czasu czekać na następny tom. A właśnie po tym poznaję klasę produktu.

„Eden” nadal rządzi.

Opublikowano:



Eden #16

Eden #16

Scenariusz: Hiroki Endo
Rysunki: Hiroki Endo
Wydanie: I
Data wydania: Czerwiec 2008
Seria: Eden
Tytuł oryginału: EDEN It's an Endless World 16
Wydawca oryginału: Kodansha
Tłumaczenie: Zbigniew Kiersnowski
Druk: czarno-biały, offset
Oprawa: kartonowa
Format: 11x18 cm
Stron: 224
Cena: 19 zł
Wydawnictwo: Egmont
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Eden #16 Eden #16

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-