reklama baner reklama

Recenzja

Domu (A child's dream)

Karol Wiśniewski recenzuje Domu (A child's dream)
      Ze szczytu wieżowca znajdującego się w ubogiej dzielnicy Tokio rzuca się człowiek. Policja przydziela do tej sprawy zespół detektywów, którzy odkrywają, że na przestrzeni lat w tym właśnie budynku miał miejsce cały szereg niewyjaśnionych zgonów. Poszukiwaniom stróżów prawa przygląda się nieco zdziecinniały staruszek Cho, który z racji swego wieku jest poza wszelkim kręgiem podejrzeń...

domu_us1 Okładka pierwszego tomu wydania amerykańskiego z 1995 roku.

      Katsuhiro Otomo rozpoczął publikację „Domu” w 1980 roku, jeszcze jako stosunkowo mało znany artysta. Gdy ją zakończył dwa lata później, był już gwiazdą, której status potwierdziła w następnym roku nagroda Japan Science Fiction Grand Prix i zbiorcze wydanie tej mangi w ponad półmilionowym nakładzie.
      Pomysł na „Domu” wziął się częściowo z artykułu o zjawisku depresji dotykającej mieszańców japońskich „mrówkowców”. Wielkie, ponure blokowiska, gdzie mieszkają ludzie z trudem wiążący koniec z końcem, istnieją również w Japonii, która nam kojarzy się przede wszystkim z dobrobytem, wysoko rozwiniętą techniką i kulturą.
      Album ten stanowi niezwykle złożoną opowieść, a zarazem materiał do wielokrotnych analiz pod różnym kątem. Już sama jego budowa to dość oryginalna konstrukcja. Nie należy spodziewać się typowej fabuły kryminalnej, w zakończeniu której detektyw odkrywa przed czytelnikiem kto, jak i dlaczego zabił. Wyjaśnienie „kto” przychodzi bowiem bardzo szybko, jednak odpowiedź na pytanie „jak” jest dużo trudniejsza, a na „dlaczego” nie można jej udzielić jednoznacznie.
      Motyw przewodni fabuły dotyczy dzieci, a także dorosłych, którzy nigdy psychicznie nie dojrzeli. Otomo po raz kolejny zaskakuje, czyniąc głównymi bohaterami dramatu małą dziewczynkę i starca. Obydwoje są obdarzeni wielką mocą, której są w pełni świadomi i której używanie przychodzi im równie łatwo jak oddychanie. Niestety, zarówno dziewczynka, jak i starzec są jednocześnie zwykłymi ludźmi, przerażająco słabymi duchem w decydujących momentach. Prowadzi to do katastrofy, tym tragiczniejszej, że po opadnięciu dymu nie sposób już odróżnić katów od ofiar. A po obydwu stronach znajdują się dzieci...

domu_us2Finałowy pojedynek Etsuko i Cho przebiega w absolutnej ciszy

      Zarówno „Domu”, jak i Akira, nie łącząc się bezpośrednio ze sobą, zawierają podobne wątki i motywy. Najważniejszym z nich jest oczywiście wielka moc umysłu, którą określić by można mianem „psychokinezy”. Tę cechę posiadają jedynie „wybrańcy”. Dla nich zdolność ta jest równocześnie darem i przekleństwem. Niemniej wszystko sprowadza się do właściwego dokonywania wyborów, a także umiejętności odróżniania dobra od zła. Warto też odnotować, że obydwa dzieła łączy brak świadomości ludzkiej na temat mocy drzemiących tuż obok nich. Ostateczny i śmiertelny pojedynek między dziewczynką a starcem dzieje się na ruchliwym placu zabaw, a pomimo tego prawie nikt go nie zauważa. Podobnie sam Akira jest dla obywateli jedynie miejską legendą, w którą uwierzą dopiero, gdy będzie za późno.
      Można również zauważyć, że już podczas tworzenia „Domu” w głowie Otomo pojawił się pomysł wielkiego kataklizmu niszczącego świat bohaterów. I tak w „Akirze” światem tym było Neo-Tokyo, poza którym dla Kanedy i jego gangu nie istniało nic, tak w „Domu” jest nim sam budynek. W obydwu przypadkach mieszkańców czeka katastrofa, po której jednak życie potoczy się dalej.
     Nie po raz pierwszy i ostatni Otomo czyni przyjaźń jedną z najważniejszych i najbardziej pożądanych cech ludzkich. To właśnie w imię przyjaźni ludzie zdolni są do największych poświęceń. Równie ważna jest zwykła ludzka przyzwoitość, a także chęć pomocy. Zauważmy, że tak w „Domu”, jak w „Akirze”, pomimo bezsilności wobec potężnej i niszczącej mocy umysłu, jednostki naprawdę wartościowe ciągle koncentrują swe siły na walce i pomocy innym. Innymi ważnymi spoiwami „Domu” i „Akiry” są bohaterowie wywodzący się z uboższych warstw społecznych. Są to ludzie z krwi i kości, nie zaś nadistoty, które strzelają laserami z oczu i ubierają się w kolorowe fatałaszki.
     Całość stanowi znakomitą opowieść, niemalże metafizyczny horror, mistrzowsko narysowany przez Otomo. Jego rysunki, fragmentami niemalże w ogóle pozbawione słów, dają wrażenie oglądania filmu, a nie czytania komiksu. Sam autor zapytany o możliwość filmowej adaptacji „Domu” stwierdził, że „już ją zrobił, więc nie widzi sensu robić tego ponownie”. Miał oczywiście na myśli fakt, że sama manga została stworzona już jako gotowy materiał filmowy, jako skończony i zatwierdzony storyboard.
     Niemniej już raz próbowano adaptacji filmowej, niestety nie znaleziono odpowiedniego producenta. Ostatnio jednak Guillermo del Toro przygotowuje się do jej sfilmowania, a sam Otomo odniósł się do jego starań z sympatią i użyczył mu praw autorskich. Niestety, chwilowo prace nad projektem utknęły w martwym punkcie z powodu komplikacji prawnych, niezależnych od obydwu twórców. Miejmy nadzieję, że już wkrótce doczekamy się filmu oraz polskiej edycji komiksu. Po prostu warto.

Opublikowano:



Domu (A child's dream)

Domu (A child's dream)

Scenariusz: Katsuhiro Otomo
Rysunki: Katsuhiro Otomo
Wydanie: brak polskiego wydania
Data wydania: 1983
Rok wydania oryginału: 1983
Wydawca oryginału: Futabasha
Druk: czarno-biały
Stron: 240
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-