Obaner

Recenzja

Człowiek Paroovka : Dorysuj mu wąsy

Paweł Panic recenzuje Człowiek Paroovka - dorysuj mu wąsy
     Twórczość Marka Lachowicza poznałem dzięki szortom z Panem W., zamieszczanych w nieodżałowanym Produkcie. Następnie były inne rzeczy tego autora w tymże piśmie, po czym długo, długo nic... Na dobre do komiksów Marka wróciłem dopiero teraz, przy okazji jego najnowszego albumu. No, ale jak to mówi stare powiedzenie ludowe: lepiej późno niż wcale.

      „Człowiek Paroovka: Dorysuj mu wąsy” to zbiór krótkich komiksów z tytułowym bohaterem, które powstały na przestrzeni ostatnich kilku lat. Są tu więc zarówno rzeczy premierowe jak i takie, które gdzieś tam już kiedyś były. Oprócz Paroovki przez album przewija się całe mnóstwo innych bohaterów, z których na plan pierwszy wysuwa się bez wątpienia Gang Wąsaczy (po zerknięciu na tytuł komiksu chyba nie było to trudne do przewidzenia, prawda?). Ryszard, Bohdan i Bogdan to zakapiory jakich mało, a główny cel ich działalności jest równie mroczny, co przerażający (zachowam go więc w tajemnicy).
     Historie zawarte w „Dorysuj mu wąsy” są bardzo różnorodne, ale tym co je łączy jest naprawdę konkretny humor. Nie jakieś tam żarciki i sytuacyjne pierdółki rodem z krajowych sitcomów, ale porządny, gęsty dowcip pierwszej próby. Dowcip, który zazwyczaj ociera się o skrajny absurd, lecz jest przy tym niewymuszony i (co zaskakujące w tego typu komiksach) całkowicie pozbawiony wulgaryzmów. Właśnie dlatego „Człowiek Paroovka: Dorysuj mu wąsy” to komiks, który mogę z czystym sumieniem polecić także dzieciom. Znajdą one tutaj zarówno ładne, kolorowe rysunki, jak i ciekawe i spójne opowieści. Z kolei dla dojrzalszego czytelnika Lachowicz przygotował sporą dawkę komiksowej jazdy bez trzymanki oraz nieco tzw. smaczków popkulturowych. Właściwie gdybym miał do czegoś przyrównać „Człowieka Paroovkę”, to chyba najbliżej mu do kreskówek z Cartoon Network (czyli na pierwszy rzut oka jest to rzecz dla dzieci, ale najlepiej bawią się przy niej dorośli). Spokojnie można go umieścić gdzieś między „Atomówkami” a „Laboratorium Dextera”.

gangwasaczy

Nadciaga Gang Wąsaczy.... a wszyscy fani Paroovki niechaj pamiętają, że jego przygody można będzie lada dzień przeczytać w MixKomiksie (patrz - news)!


     A o czym są parówkowe opowieści? O życiu - chce się rzec. Autor bowiem wnikliwie obserwuje naszą rzeczywistość i w pełni rozumie problemy współczesnego społeczeństwa. Między innymi dobrze zna ciężkie położenie człowieka, który nie ma drobnych oraz zwraca uwagę na ograniczony zasięg trolejbusów i problem kin zaśmiecanych popcornem. Niech się jednak nie martwią przeciwnicy komiksu „społecznego”- nowy „Człowiek Paroovka” to przede wszystkim przednia zabawa, a wszystko o czym wspomniałem powyżej, jest zgrabnie wplecione w stricte rozrywkową fabułę. Co do samych historii, to przyznam się, że nie od razu mnie to wszystko bawiło, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej wsiąkałem w świat przedstawiony i lepiej przyswajałem humor tego komiksu, aby już pod koniec co rusz wybuchać śmiechem. Z wszystkich opowieści najbardziej zaś rozłożyła mnie ta o Świętach (jakże obowiązkowa we wszystkich cyklach, seriach, serialach etc.). Właściwie to od „Paramilitarnych Świąt Specjalnych” z Lobo, nie czytałem równie fajnego komiksu bożonarodzeniowego. W chwili, kiedy piszę te słowa do Wigilii zostały tylko dwa dni, więc pewnie mi się klimat udzielił i moja ocena nie jest obiektywna, ale co mi tam... Z kolei jeśli chodzi o bohaterów to bezspornie rządzą Wąsacze. Szczególnie zaś Bohdan, który jest wzorcowym przykładem gustów muzycznych większej części naszego narodu. Muszę przyznać, że cała wąsata trójka posiada tak wielki potencjał, że spokojnie starczy go na jeszcze kilka świetnych albumów.
     Czas na grafikę - ta zaś jest po prostu bardzo dobra. Prosty, cartoonowy styl Lachowicza idealnie pasuje do jego scenariuszy, zaś kolory Kuczmy są tak żywe, że momentami mamy ochotę zamoczyć Paroovkę w musztardzie i ugryźć. Rysunki i kolory dużo by straciły, gdyby nie odpowiednia jakość wydania. Na szczęście zarówno jakość papieru, okładka, jak i druk nie budzą żadnych zastrzeżeń.

     Cóż mogę rzec na koniec? Chyba tylko tyle, iż mimo, że nie lubię sierści w przetworach mięsnych, to najświeższego „Człowieka Paroovkę” łyknąłem z prawdziwym smakiem. I wam, drodzy czytelnicy, również życzę smacznego!


Opublikowano:



Człowiek Paroovka - dorysuj mu wąsy

Człowiek Paroovka - dorysuj mu wąsy

Scenariusz: Marek Lachowicz
Rysunki: Marek Lachowicz
Kolor: Tomasz Kuczma
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2007
Seria: Człowiek Paroovka
Druk: kolor, kreda
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: B5
Stron: 52
Cena: 21,90 zł
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Człowiek Paroovka : Dorysuj mu wąsy Człowiek Paroovka : Dorysuj mu wąsy Człowiek Paroovka : Dorysuj mu wąsy

Tagi

Człowiek Paroovka

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-