baner

Recenzja

Marilyn w kosmosie

Maciej Kowalski recenzuje Marilyn w kosmosie #1
Od lat na naszym rynku wydawniczym pojawia się wiele komiksów wyjątkowo słabych i kiczowatych. Bezsensowne fabuły w połączeniu z amatorskimi rysunkami nie gwarantują sukcesu komercyjnego. To jednak nie oznacza, że dzieła te odchodzą w niebyt. Wypływają po latach na aukcjach internetowych jako perły z lamusa, kultowe rarytasy dla prawdziwych kolekcjonerów. Na jakie tytuły zwrócić szczególną uwagę - o tym w kolejnych odsłonach cyklu "Z dolnej półki regału". Tym razem unikatowe dzieło "Marilyn w kosmosie".

marilynwkosmosiepp1m


      Maciej Gapiński to prawdziwy Edward Wood polskiego komiksu. Co prawda nie stworzył całej masy kiczowatych komiksów, ale w jego dziele widać niemalże linki na których wiszą modele statków kosmicznych, jak w słynnym filmie Eda Wooda "Plan dziewięć z kosmosu".

      W "Marilyn w kosmosie" jest wszystko, a zawartość tego albumu to typowe mydło i powidło. W rolach głównych występują tutaj: hollywoodzka aktorka Marilyn Monroe oraz Sylvester Stallone, a partnerują im centaurzy, diablica, trolle, smok, pterodaktyle, klon C-3PO oraz zielone ludziki udające kosmitów. Ci, którzy za króla kiczu uznawali do dziś dnia Eda Wooda, niech szybko zweryfikują swoje zdanie - takiej mieszanki wybuchowej jak Maciej Gapiński nie stworzył nikt wcześniej ani też później.
      "Marilyn w kosmosie" to klasyczny komiks science fiction. Czuć tu silne wpływy nie tylko starych komiksów z "Flashem Gordonem", ale także "Gwiezdnych wojen" (wspomniany już robot przypominający C-3PO), "Blade Runnera" (charakterystyczny płaszcz Ricka Deckarda) czy "Parku Jurajskiego".
      O co w tym komiksie chodzi? Główna bohaterka Marilyn jest rozjemczynią-telepatką, która stoi na straży porządku w galaktyce. Bohaterkę poznajemy gdy leci swoim statkiem kosmicznym i bierze kąpiel. Pseudoerotyczną scenę pod prysznicem przerywa telefon od szefa, który zleca jej kolejną misję - ma się zająć sprawą kradzieży na planecie Venus-13. Okradzioną jest Cesarzowa Centaurii, a zginął jej memosensor, na którym były zapisane jej intymne przeżycia. Przedmiot ów każdy czarny charakter mógł wykorzystać do szantażowania, więc Cesarzowa wynajmuje Marilyn i przydziela jej partnera w postaci gościa o twarzy Sylvestra Stallone. Memosensor jest w posiadaniu multimilionera Lexusa. Gdy bohaterowie chcą go zatrzymać, ten wskakuje do portalu (takiego jak w "Gwiezdnych wrotach"), a Marilyn i Stallone podążają za nim. Trafiają do dzikiego świata, w którym żyją trolle-ludojady, piekielne diablice, prehistoryczne pterodaktyle oraz gadający smok. Marilyn i Slay zostają pojmani, ale udaje im się wyrwać z opresji i po wielu przygodach odzyskują memosensor.
      Ilustracje to kolejna mieszanka wybuchowa. Część rysunków jest po prostu straszna, a Marilyn potrafi wyglądać na nich jak kaszalot. Na części widać podpieranie się zdjęciami słynnej aktorki i nie mniej znanego aktora – i tu jest zdecydowanie lepiej z efektem końcowym. Całość sprawia wrażenie, jakby została narysowana w programie Paint. Wrażenie podkreślają jeszcze komputerowo nałożone kolory - głównie płaskie, choć miejscami jest stosowany gradient i rozmycia tła, aby drugi plan nie wyglądał na bardziej ubogi, niż jest w rzeczywistości.
      Komiks "Marilyn w kosmosie" ukazał się w 1999 roku. Jednak jego porażka artystyczna (negatywne recenzje) oraz finansowa (komiks był kilka lat temu dostępny za grosze w sklepach z tanimi książkami) nie miała wpływu na to, że jego autor uległ presji i porzucił tworzenie obrazkowych historii. Nadal tworzy komiksy, tylko zamiast science fiction, są to teraz komiksy edukacyjne (więcej informacji pod adresem www.naszebezpieczenstwo.strefa.pl).
      Pozostaje żałować, że "Marilyn w kosmosie" nie doczekała się zapowiadanej kontynuacji. Na tylnej okładce możemy bowiem przeczytać: "Marilyn i Slay powrócą w następnym zeszycie: Planeta barbarzyńców". Ich przygody wśród barbarzyńców na zawsze pozostaną jedną z największych zagadek polskiego komiksu.


Cytat z komiksu:

- To niesamowite! Ten kwiat omal mnie nie połknął!
- To nie kwiat. Wbiłem mu nóż w zwoje nerwowe...
- Ale cuchnę! Puścił chyba soki trawienne.
- Jeśli chcesz się wykąpać, to tu jest jezioro.


Kiczowatość: 98%
Kultowość: 95 %
Trudność zdobycia: średnia
Cena rynkowa: 10-20 zł

Ocena ogólna: musisz to mieć !!!






Opublikowano:



Marilyn w kosmosie #1

Marilyn w kosmosie #1

Scenariusz: Maciej Gapiński
Rysunki: Maciej Gapiński
Wydanie: I
Data wydania: 1999
Seria: Marilyn w kosmosie
Druk: kolor
Oprawa: miękka
Format: A4
Cena: 4,40 zł
Wydawnictwo: BiK
ISBN: 83-911054-4-X

WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Marilyn w kosmosie Marilyn w kosmosie Marilyn w kosmosie

Tagi

Z dolnej półki regału

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Noir -

Mi to przypomina "Barbarellę", tyle tylko że zamiast Jane Fondy mamy tu Marilyn Monroe na miarę wyobraźni Gapińskiego. ;)

Cello -

Mam ten shit!!! :D