reklama baner reklama
Obaner

Recenzja

Snoopy i sprawy życiowe

Karol Wiśniewski recenzuje Snoopy i sprawy życiowe

      „Peanuts”, czyli po polsku „Fistaszki” to, obok „Garfielda”, najsłynniejszy serial komiksowy tego świata. Zadebiutował w 1950 roku i przez blisko 50 lat tworzony był przez Charlesa M. Schulza, choć jego początków należy się dopatrywać w młodszym o kilka lat innym cyklu tego samego autora, „Li'l Folks”. To właśnie w nim po raz pierwszy pada imię głównego bohatera „Fistaszków” Charliego Browna, pojawia się pies niezwykle przypominający Snoopy’ego oraz mały muzyczny geniusz – wypisz, wymaluj Schroeder.

     Aż sam się dziwię, iż wstęp ten uznałem za konieczny, ale w Polsce nadal jest to komiks u nas niedoceniany, a nawet posunąłbym się do stwierdzenia, iż mało znany. Sam Snoopy stał się ozdobą licznych torebek, koszulek oraz innych damskich ciuchów i do tego ogranicza się jego rola. Tak, tak, „Fistaszki” nie miały zbyt wiele szczęścia do naszego kraju, nawet w rodzimym internecie stron o nich jak na lekarstwo.

     Teoretycznie pierwsze wydanie papierowe „Peanuts” miało miejsce już w 1984 roku, w ramach serii „Literatura na świecie”. Piszę „teoretycznie”, gdyż posiadam trzeci tomik tej serii i jestem pewien, iż nie zawiera rysunków Charlesa M. Schulza, a jedynie nieudolnie przerysowane imitacje. Chyba, że autor miał wyjątkowo, ale to wyjątkowo słaby okres. Być może pozostałe dwa tomiki zawierają oryginalne prace, niestety nie miałem możliwości tego sprawdzić, od wydania książeczek minęło w końcu ponad 20 lat.

"Peanuts Guide to Life", czyli okładka oryginału


     W innej już rzeczywistości paski publikowała przez pewien czas „Gazeta Wyborcza”, a teraz do naszych rąk dostajemy pierwszy tomik tego komiksu. Tak jakby. „Snoopy i sprawy życiowe” nie jest bowiem zbiorem pasków (których pojawia się tylko kilkanaście), bliżej mu za to do formuły „The Best Of”. Cały album opiera się na tym samym układzie graficznym: na jednej stronie mamy pojedynczy kadr (bez „dymka”), zaś na sąsiadującej z nią wydrukowany jest sam tekst do obrazka, nie przekraczający długości jednego lub dwóch zdań. Całość podzielona została na kilkanaście tematów, np. „samodzielność”, „mądrość”, rozpoczynanych przez pojedynczy pasek komiksu.

     Miłośnicy komiksu mogą być zawiedzeni, ale miłośnicy „Fistaszków” jako całości nie powinni. Tomik zbiera bowiem znakomite sceny, pełne „mądrości”, mądrości oraz Mądrości wszystkich ważniejszych bohaterów tego cyklu. Mylący jest za to tytuł polskiego wydania, który w oryginale zamiast „Snoopy” zawierał słowo „Fistaszki”, co lepiej opisywało zawartość albumiku. Domyślam się, iż wydawca postanowił skorzystać z popularności pieska, którego w Polsce traktuje się jako maskotkę i umieszcza głównie na damskich ciuchach. Dodatkowo, oprócz tytułu została zmieniona okładka: z oryginalnej przedstawiającej dzieciaki i psiaka, na zawierającą wyłącznie Snoopy’ego.

     Sam album wydany został bardzo przyzwoicie – twarda okładka, obwoluta, dobry wstęp i nie aż tak wysoka cena. Nie rozumiem tylko czemu zamiast notki biograficznej Charles M. Schulza zamieszczono wyłącznie notkę o autorze wstępu i tłumaczu tego tomiku. Komuś się pomieszała hierarchia wartości?

     Pierwszy po wielu latach występ „Fistaszków” uznaję za udany, mimo iż forma albumu może zaskoczyć, a niektórych nawet rozczarować. Jednak „Peanutsy” w każdej postaci mają swój niepowtarzalny urok, któremu i ja uległem, z przyjemnością pogrążając się w lekturze ich przemyśleń i maksym.

Opublikowano:



Snoopy i sprawy życiowe

Snoopy i sprawy życiowe

Scenariusz: Charles M. Schulz
Rysunki: Charles M. Schulz
Wydanie: I
Data wydania: Luty 2007
Seria: Snoopy
Tytuł oryginału: Peanuts Guide to Life
Wydawca oryginału: United Feature Syndicate
Tłumaczenie: Michał Rusinek
Druk: czarno-biały
Oprawa: twarda
Format: 150x152 mm
Stron: ok. 128
Cena: 21,90 zł
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Tagi

Snoopy

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-