Artykuł

Wanted

Macias


„Wanted” to kilka wątków ciągniętych równocześnie - wspomniana wyżej intryga wewnątrz Bractwa, sprawa zabójstwa ojca Wesleya, swoista ewolucja charakteru tegoż. Wątki te składają się w jedną całość i oddziaływują na siebie, co zdecydowanie wzbogaca fabułę. Millar przeszedł płynnie od „zwyczajnego” dnia z życia Bractwa, do wydarzeń mających zmienić oblicze organizacji. Sama idea nie jest szczególnie oryginalna, ale w momencie gdy zagłębiamy się w skonstruowany przez scenarzystę świat widzimy, że pomysł został doskonale przemyślany i dopracowany.
Zawsze intrygował mnie jeden fakt związany z tworzeniem uniwersów, gdzie superbohaterowie to normalna (mniej lub bardziej) rzecz - na ile może starczyć inwencji w zakresie wymyślania poszczególnych postaci. Ciężko po tylu latach istnienia komiksów Marvela, DC, czy Image (że o innych nie wspomnę) wymyślić coś w miarę oryginalnego, ale Millar wybrnął z tego w zaskakująco dobry sposób. Po prostu skupił się bardziej na charakterach danych postaci, na ich zachowaniach niż na sileniu się na oryginalność. Dlatego nie ma się co dziwić, że część postaci przewijających się na kartach komiksu to albo znane już archetypy zamaskowanych bohaterów/przestępców albo wręcz „zapożyczenia” z innych tytułów ( n.p gdzieniegdzie pojawia się osobnik mocno przypominający Vulture’a, jendego z wrogów Spider-mana). Taki zabieg w wykonaniu słabszego scenarzysty mógłby razić, ale w „Wanted” wyszło to idealnie. To nie znaczy jednak, że podczas pisania autor poszedł na łatwiznę. Większość głównych postaci to wielowymiarowe, pełnokrwiste kreacje, dobrze obmyślane i wkomponowane w fabułę, czego świetnym przykładem jest Mister Rictus. Zasadniczo nie ma on żadnych umiejętności czy mocy, co teoretycznie stawia go w dolnych pozycjach w rankingu „najpotężniejszy skubaniec”, paradoksalnie jednak to właśnie ta postać jest jedną z najgroźniejszych osób w miniseri. I jak dla mnie jest to strzał w dziesiątkę - nie moc wysysania dusz, niszczenia światów czy inne tego typu patenty, ale zło w czystej postaci jest głównym atutem Rictusa. Żadnych bajerów, tylko mrok kryjący się w każdym z ludzi podniesiony do potęgi n-tej. Dzięki niemu jesteśmy też świadkami jednej z fajniejszych scen w mini-serii. Otóż w pewnym momencie zabija on małżeństwo, które było świadkami jednej z akcji Rictusa, oszczędza natomiast ich syna. Na pytanie jednego z swoich kompanów „Czemu nie zabiłeś dzieciaka?” odpowiada mniej - więcej tak: „Chłopak będzie trenował całe swoje życie, by tylko się na mnie zemścić. Będę miał przynajmniej ciekawego przeciwnika podczas emerytury”.
Poza Rictusem na kartach komiksu pojawia się wiele postaci drugo i trzecioplanowych, które same w sobie stanowią fabularne perełki - koleś z inteligentnym penisem, Doll-Master (jedna z moich ulubionych postaci. Zasadniczo członek bractwa, na potrzeby którego tworzy szereg urządzeń, w „cywilu” zaś kochający mąż i ojciec. Doll- Osobą, która odpowiada za ołówek jest J.G. Jones, rysownik mało u nas znany, który miał pecha zadebiutować w Polsce słabiutkim albumem z przygodami Czarnej Wdowy. Na moje w „Wanted” Jones prezentuje wyższy poziom niż w przygodach byłej członkini Avengers. Jest to nadal dość typowy dla amerykańskiego komiksu realizm, więc cudów nie uświadczymy, niemniej rysunek jest dobrze dopasowany do historii. Taka „średnia wyższa” bez fajerwerków.




I teraz tak - Panowie Wydawcy, dlaczego warto by puścić miniserię Millara u nas? To tylko sześć zeszytów jednej z ciekawszych historii dotyczących „trykociarzy” na przestrzeni kilku ostatnich lat. Dodatkowo jest to ten rodzaj komiksów, gdzie na okładce możemy przeczytać „sugerowane dla dojrzałego czytelnika” (i słusznie, bo jest przemoc i seks, i wulgaryzmy się pojawiają…) a takich komiksów nigdy za mało. Szczególnie, że ostatnimi czasy fani poważniejszych historii dotyczących „pelerynek” nie byli specjalnie rozpieszczani i miło by było zmienić tą sytuację. „Wanted” to bardzo dobre mzimu i szkoda, że jakoś nikt się specjalnie nie kwapi, żeby tego typu rzeczy u nas wydawać.

Opublikowano:

Strona
<<   2 z 2



Tagi

Wanted

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Fomoraig -

Bardzo miły dla oka artykulik. Byłoby miło gdyby wiecej takich przyblizeń serii zza granicy pojawiało się na AK.:)

qba -

fajnie sie to czytalo, histoia zapowiada sie na intrygujaca. ciekawe czy jakis wydawca sie zapoznal z tym txtem? to jest dobry pomysl, taki przyblizanie serii, zgadzam sie z przedmowca :-)

hida -

mam to :]
kozacki komiks chwila oddecho od superharcerzy

vision2001 -

Zakupiłem pierwszy TPB na aleegro. Teraz czeka na półce na swoją kolej w czytaniu :) I chyba zacznę go czytać już niedługo!