reklama baner reklama
baner

Recenzja

Great Teacher Onizuka 10

Karol Wiśniewski recenzuje GTO - Great Teacher Onizuka #10
O serii "Great Teacher Onizuka" słyszałem już od dawna, głównie dzięki reklamom właśnie na "Alei Komiksu". Dopiero jakiś czas temu w moje ręce wpadł się komplet dziesięciu tomów GTO. Błyskawicznie je "skonsumowałem", po czym jęknąłem z zawodu. Nie dlatego, że komiksy były złe, po prostu żałowałem, że tak późno je poznałem.

Pozwólcie, że nakreślę obraz serii, dla tych, co jeszcze nie zdążyli zaznajomić się z GTO. Jest to manga o dość młodym chuliganie, który - niesiony szlachetnymi pobudkami (czyli możliwością podrywania licealistek) - zostaje zawodowym nauczycielem. Niestety, los sprawia, iż zamiast do upragnionego liceum, trafia do gimnazjum, a konkretnie do klasy 3d - najgorszej w całej szkole. Jej uczniowie niejednego nauczyciela już wykończyli nerwowo. Tyle, że teraz trafiła kosa na kamień...

Tom 10 rozgrywa się w momencie, gdy prawie cała już klasa jest wpatrzona w Onizukę niczym w bóstwo. No właśnie "prawie". Zostało bowiem kilka dziewczyn, które poprzysięgły na nim zemstę. Dzięki ich machinacjom nasz niczego nieświadomy belfer niechcący (tak, w jego przypadku to możliwe) sprzeniewierza milion dwieście tysięcy jenów przeznaczonych na szkolną wycieczkę. Suma dość wysoka, ale jednak do zebrania, nawet w kilka dni. Tyle że Onizuka, dzięki swym "talentom", sprawia, iż wkrótce trzeba będzie zdobyć ponad 8 milionów jenów w niecały tydzień. W pojedynkę.

Salon gry w Pachinko. [Źródło http://www.valpo.edu/]

Siła humoru tego albumu polega właśnie na gagach w stylu "co Onizuka jeszcze zrobi głupiego, aby zdobyć te pieniądze?". A w tej dziedzinie jest mocno utalentowany - "łowienie tuńczyków", gra w pachinko* czy obstawianie gonitw za pomocą Gameboy'a to tylko wierzchołek góry lodowej. Dość często wykorzystuje się tu schemat: patetyczna zapowiedź czynu - żałosna konfrontacja z rzeczywistością.

Przez całą serię przewija się dowcip erotyczny, polegający na portretowaniu niemal wszystkich japończyków płci męskiej jako zboczonych fetyszystów, mających fioła na punkcie dziewcząt w mundurkach szkolnych. Co prawda nie ma w GTO żadnej golizny, jednak nie radziłbym dawać tego komiksu małemu dziecku. Raczej nie zrozumie takiego przerysowanego portretu japońskiej kultury, a i w główce może mu się coś poprzestawiać.

Lecz spokojnie, mimo pewnych odchyleń Onizuka jest naprawdę równym gościem, który ma dość mocne zasady moralne i nigdy nie zniża się do żadnych podłych czynów. Wręcz przeciwnie, jego gołębie serce (ukryte pod maską twardziela i tępaka) często ratuje inne osoby z opresji. Dość wspomnieć, iż w poprzednich tomach uratował z rąk porywaczy jedną z uczennic (która nieomal doprowadziła do jego wyrzucenia za szkoły) oraz przemówił do rozsądku innej, dość nienormalnej dziewczynie. Aha, i jeszcze uczynił z klasowego "głąba" wziętą modelkę. Nieźle, co?

Oczywiście nasz bohater, nawet jeśli wykaraska się z jednych tarapatów (poprzez "szczęście głupiego"), błyskawicznie wpakuje się w następne, co bardzo zachęca do sięgnięcia po następne tomy "Great Teacher Onizuka".

Akcja jest wartka, na pewno nie ma w tym komiksie dłużyzn, zresztą plansze są napakowane kadrami i tekstem aż do granic wytrzymałości. Zwróciłbym również uwagę na tłumacza (Michał "Tori" Ptaszyński), który dość umiejętnie lawiruje pomiędzy niuansami kultury japońskiej oraz polskiej, czyli swojskiej. Przejawia się to w jednoczesnym podkreślaniu uroku kultury wschodniej, atrakcyjnej poprzez swą egzotykę, ale i również w zastąpieniu pewnych jej sfer kulturą polską. Sami przyznacie, iż bez sensu byłoby zostawiać np. nazwiska japońskich sportowców, z których przeciętny Polak zna może drużynę skoczków narciarskich (Harada, Funaki, Kasai?) czy muzyków (eeee.. Kitaro?)

Toru Fujisama - zapamiętajcie to nazwisko, gdyż należy do człowieka, który dał nam GTO. Ten skrót również zapamiętajcie, bowiem sama manga liczy sobie 25 tomów i dwa prequele (dodatkowe 32 tomy). Do tego serial anime, serial telewizyjny oraz filmy fabularne. Jest z czego wybierać i jest z czego się cieszyć, bo GTO znaczy "jakość".

Karol Wiśniewski

* Pachinko - gra hazardowa będąca połączeniem pinballa z maszyną na żetony (tu używa się stalowych kulek). Jedna z wielkich pasji Japończyków. Sama gra w Pachinko jest dozwolona przez prawo, aczkolwiek zabronione jest wymienianie kulek na pieniądze, co i tak jest powszechnie stosowane.

Opublikowano:



GTO - Great Teacher Onizuka #10

GTO - Great Teacher Onizuka #10

Scenariusz: Toru Fujisawa
Rysunki: Toru Fujisawa
Wydanie: I
Data wydania: Grudzień 2005
Seria: GTO - Great Teacher Onizuka
Tytuł oryginału: Great Teacher Onizuka
Wydawca oryginału: Kodansha
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka, obwoluta
Format: A6
Stron: 190
Cena: 15,90 zł
Wydawnictwo: Waneko
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Galerie

Great Teacher Onizuka 10 Great Teacher Onizuka 10

Tagi

Great Teacher Onizuka

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-