reklama baner reklama
Obaner

Recenzja

Zeszyty Komiksowe #4: Komiks przed wojną

Karol Wiśniewski recenzuje Zeszyty komiksowe #04: Komiks przed wojną
Czwarty numer „Zeszytów Komiksowych” poświęcony jest głównie polskiemu komiksowi międzywojennemu. Temat ten znakomicie opisał Adam Rusek w książce „Tarzan, Matołek i inni: Cykliczne historyjki obrazkowe w Polsce w latach 1919-1939”. Nasz zasłużony badacz historii komiksu wydatnie pomagał w tworzeniu aktualnego numeru „Zeszytów...”, a jego książka jest w nim obficie cytowana.
W „Komiksie przed wojną” nie ma żadnych sensacyjnych odkryć, odnalezienia zaginionych komiksów czy też rewizji stanu faktycznego - ale nie jest to zarzut. Po prostu dotychczasowe badania pana Adama Ruska okazały się wystarczająco wnikliwe. Zamiast więc „wyważać drzwi otwarte na oścież”, jak to ujął we wstępie Michał Błażejczyk, postanowiono przybliżyć komiks przedwojenny poprzez skupienie się na kilku wybranych komiksach z tamtego okresu. Zadbano również o kilkustronicowe wprowadzenie w tematykę komiksu przedwojennego, autorstwa wspomnianego już Michała Błażejczyka oraz omówienie każdego wybranego cyklu. Nie zabrakło też biografii przytaczanych autorów (tu po raz kolejny nasz Superman, Adam Rusek). Dzięki temu nawet czytelnik, który dotąd nie miał nigdy kontaktu z komiksem przedwojennym, nie będzie czuł się zdezorientowany. Jedynym zgrzytem są niekiedy zbyt licznie występujące terminy naukowe – niezbyt dobry sposób na zachęcenie czytelnika do podróży w nieznane.
Główną atrakcją czwartych „Zeszytów Komiksowych” jest kilkadziesiąt stron reprodukcji komiksów przedwojennych. Ich przygotowanie oraz retuszowanie zajęło trochę czasu, jednak warto było czekać. Efekt jest zachwycający, nareszcie mamy okazję zapoznać się z komiksem sprzed wojny nie tylko w teorii, lecz i w praktyce. Osoby, które szukały dotąd przedwojennych komiksów w bibliotekach lub skanowały je z książki A. Ruska, będą teraz wniebowzięte.
Wybór komiksów sporządzony został z rozmysłem. Początek antologii otwierają dwie najważniejsze pozycje z tamtego okresu, czyli „Ogniem i Mieczem...” (pierwszy odnaleziony serial rysunkowy; K. Mackiewicz i S. Wasylewski) wraz z „Przygodami bezrobotnego Froncka” (najdłużej ukazujący się polski komiks tamtego okresu; F. Struzik). Jest również świetny artykuł Huberta Romka pt. „Parakomiksowa twórczości Kornela Makuszyńskiego”, w którym w ogóle zrezygnowano z zamieszczenia odpowiednich komiksów. Bardzo rozsądne posunięcie, bowiem przygody Koziołka Matołka czy Małpki Fiki-Miki nawet dziś są łatwo dostępne, nie ma więc powodu tracić miejsca, gdy na publikację czeka tyle obrazkowych rarytasów.
A w „Zeszytach Komiksowych” występują one obficie: „Przygody bezrobotnego Kuby” (S. Dobrzyński), „Ucieszne Przygody Obieżyświatów” (K. Grus, T.Z. Hernes), „Pan Dyrektor” (G. Miklaszewski). O tych pozycjach pan Rusek jedynie wspomniał w swej książce, zabrakło też miejsca na zamieszczenie ich reprodukcji. Teraz zostało to nadrobione z nawiązką, szczególnie cieszy „Pan Dyrektor”. Jego nieznana dotąd postać i przygody autentycznie bawią mimo upływu aż siedemdziesięciu lat. Znalazło się też miejsce na rozwinięcie informacji o cyklach znanych już z „Tarzana, Matołka i innych”: „Przygody Wicka Buły w »raju «” (autor występował pod pseudonimem „Józef”) oraz „Heil Piffke!” (S. Dobrzyński i J. Bolski).

Okładka książki "Tarzan, Matołek i inni" autorstwa Adama Ruska




Wszystkie powyższe pozycje są zilustrowane przez kilka bądź kilkanaście wybranych odcinków. Pojawiają się też jednak dwa krótkie cykle komiksowe zamieszczone i omówione w całości, mianowicie: „Romantyczne przygody Hipcia z Nieszawy w Warszawie” oraz „Przygody Felusia-wyborcy” (obydwa S. Dobrzyńskiego), przy czym ten ostatni został zaprezentowany w ośmiu odcinkach, a znana też jest wersja dziesięcioodcinkowa. Dodatkowo na stronach okładkowych zostały umieszczono dwie całoplanszowe historyjki ze „Szczutka”, tym razem bez omówień.
Na deser dostajemy jeszcze kilka artykułów. Są to „Wspólne drogi komiksu i filmu w przedwojennej Polsce” A. Duralskiej, którego tytuł mówi sam za siebie; „Karol z plemienia małp” W. Nowakowskiego, będący omówieniem losów polskiej wersji „Tarzana” (bohatera, a nie pisma); wspomniany już artykuł o K. Makuszyńskim oraz niezwykle interesujący „Komiks wschodnioeuropejski przed II wojną światową” T. Prokupka. Niezwykle, gdyż przybliża nam nieznane dotąd losy komiku w Serbii, Chorwacji, Czechach, Rosji i Słowenii – prawdziwy skarb dla badaczy komiksu.
Do tego czeka nas jeszcze trzy-planszowy epizod z przygód Pierwszej Brygady, współczesnego nam komiksu, który jednak idealnie wpasowuje się w tematykę tego numeru. Szkoda tylko, że jest to epizod znany już ze strony i nternetowej komiksu - o wiele większą atrakcją byłoby zamieszczenie jakiegoś nieznanego dotąd fragmentu.
Oprócz tematyki międzywojennej w numerze znajdziemy informacje na temat „ostatnio” (marzec 2005 - grudzień 2005) wydanych komiksów, troszkę krótkich recenzji, oraz dwa artykuły. Pierwszy, autorstwa Leszka Kaczanowskiego, dotyczy losów polskich rysowników na Zachodzie, drugi - napisany przez Marcina Hermana i bliższy formą felietonowi – komentuje obecną sytuację na rynku komiksowym.
Edytorsko ZK nr 4 osiąga bardzo wysoki poziom, niestety zdarzają się też słabości, ale o nich trochę dalej. Przede wszystkim cieszy forma wydania i szata graficzna. Naprawdę aż przyjemnie wziąć do ręki i poczytać, a nawet pooglądać pismo samo w sobie. Nie omieszkam pochwalić też okładki: raz, że trafiła na nią świetnie dobrana podobizna Froncka, dwa, surowa konwencja kolorystyczna znakomicie pasuje do tematu poruszanego wewnątrz pisma. Dodatkowo taki wybór barw sprawił, że „Zeszyty Komiksowe” na plus wyróżniają się z masy kolorowych i krzykliwych okładek innych (także komiksowych) pism i publikacji.
Jeśli chodzi o słabości - wyszukując troszkę na siłę – czasem zawodzi skład pisma. Niekiedy artykuły kończą się w pół kartki, zostawiając puste miejsce, które aż się prosi o wykorzystanie na np. jakiś krótki strip komiksowy. Sprzed wojny oczywiście – poczułem jego nagły niedosyt. Czasem też na jednej stronie występuje tylko jeden pasek komiksowy, podczas gdy obok widzimy, że bez problemu można zmieścić dwa. Zastanawia mnie też brak wyrównań tekstu - to świadoma konwencja, czy aż tak terminy goniły? Są też inne drobne wpadki, np. red. nacz. Michał Błażejczyk rozpoczyna dwa artykuły stwierdzeniem, iż w tym momencie właśnie „zamyka antologię”, co każe się zastanowić – ile końców ma ten kij?
Jednak to wszystko naprawdę są w gruncie rzeczy drobiazgi. „Zeszyty Komiksowe 4” to pozycja, którą każda persona chcąca poznać historię komiksu, powinna mieć na półce. Osoby które piszą prace naukowe na temat komiksu będą zachwycone ogromem materiału do wykorzystania. Co więcej, lektura pisma wręcz zachęca do poszukiwań na własną rękę. Mnie osobiście zaczęły się marzyć kompletne wznowienia bądź reprodukcje wszystkich komiksów przedwojennych w ramach kolejnych antologii.

A przed redakcją „Zeszytów Komiksowych” chylę czoło.

Errata: - Komiks pt. "Złodziej z Bagdadu" został stworzony specjalnie na potrzeby "Zeszytów Komiksowych", tam też został opublikowany po raz pierwszy. Na stronie internetowej Retrostacji umieszczono go dopiero kilka tygodni później (K.W).

Opublikowano:



Zeszyty komiksowe #04: Komiks przed wojną

Zeszyty komiksowe #04: Komiks przed wojną

Data wydania: Luty 2006
Seria: Zeszyty komiksowe
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: A4
Wydawnictwo: Niezależne
WASZA OCENA
Brak głosów...
TWOJA OCENA
Zagłosuj!

Tagi

Zeszyty Komiksowe

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-